Zaloguj
Reklama

Borderline a uzależnienia

Borderline a uzależnienia
Fot. panthermedia
(0)

Już od dawna związek pomiędzy zaburzeniami psychicznymi a uzależnieniami leżał w zainteresowaniu badaczy, którzy zresztą potwierdzili, że istniejące problemy natury psychicznej znacznie zwiększają prawdopodobieństwa pojawienia się uzależnień. Wśród pacjentów nadużywających różnych substancji odnotowano wszystkie możliwe rodzaje zaburzeń osobowości, ale to właśnie borderline zajmuje szczególnie wysokie miejsce w statystykach. Istnieje kilka teoretycznych wytłumaczeń tego zjawiska.

Reklama

Borderline charakteryzuje się brakiem kontroli nad impulsami, złością oraz intensywnymi emocjami. Obraz samego siebie u wielu pacjentów bywa zaburzony, a relacje międzyludzkie - znacznie osłabione. Borderline jest bardzo częstym zaburzeniem, które może wymagać zarówno leczenia szpitalnego, jak i doraźnego. Zrozumienie i właściwe leczenie jest niezwykle ważne, chociażby ze względu na wysoką skalę samobójstw wśród osób z borderline, która może wynosić nawet 7%. Niepokojąca jest także skala występowania zaburzenia - przykładowo w Stanach Zjednoczonych obejmuje ono aż 5,9% populacji. I choć rozmaite choroby i zaburzenia psychiczne zdecydowanie mogą łączyć się z ryzykiem uzależnień, to warto podkreślić, że zaburzenia psychiatryczne nie wnoszą tego samego poziomu ryzyka – posługując się konkretnymi przykładami możemy stwierdzić, że zaburzenia osobowości oznaczają znacznie większe prawdopodobieństwo nałogów niż na przykład schizofrenia.

Uzależnienia - ale jakie?

Statystyki opublikowane przez czasopismo Clinical Psychology Review wykazują, że kryteria borderline spełnia 14,3% osób nadużywających alkoholu, 16,8% nadużywających kokainę i 18,5% nadużywających środki przeciwbólowe. Z drugiej strony, aż 44,3% z grupy osób z borderline jest od czegoś uzależnionych. Jak widać, wymienione dane, zebrane zarówno wśród pacjentów hospitalizowanych jak i leczonych doraźnie, wyraźnie wskazują na współwystępowanie wyżej wymienionych zaburzeń. Należy dodać, że wśród osób w młodszym wieku występuje zwiększona tendencja do współwystępowania tych problemów w porównaniu z osobami starszymi, choć to nie wiek jest czynnikiem sprawczym. Istotną kwestią jest raczej występowanie dziecięcej traumy, będące wspólnym podłożem dla borderline i uzależnień.

Borderline, uzależnienia i płeć

Kolejne studia wykazały, że na współwystępowanie borderline i uzależnień znacznie bardziej narażeni są mężczyźni niż kobiety, z czego mężczyźni wykazują znacznie częstsze uzależnienie od alkoholu. Inne badania przeprowadzone wśród pacjentów hospitalizowanych wykazały, że nadużywanie substancji psychoaktywnych jest także wyższe wśród hospitalizowanych mężczyzn niż kobiet.

Istnieją teorie, że mężczyźni z borderline znacznie częściej lądują w więzieniu, podczas gdy kobiety raczej trafiają do szpitala na leczenie. Inni z kolei poddają w wątpliwość podobne twierdzenia powołując się na to, że mężczyźni stanowią nadreprezentację w grupie nadużywającej substancji psychoaktywnych i z borderline, ponieważ stwarzają znacznie więcej problemów nie radząc sobie ze swoimi nadużyciami. Mężczyźni z borderline mają również tendencję do paranoi, zachowań pasywno-agresywnych, narcystycznych i antysocjalnych, co niejako automatycznie zwiększa skłonności do uzależnień.

fot. panthermedia

Czynniki sprzyjające borderline

Istnieje teoria, że nadużycia substancji mogą prowadzić do borderline i odwrotnie. Na przykład chroniczne nadużywanie narkotyków może skutkować zmniejszeniem poziomu serotoniny, a tym samym znacznie zwiększać skłonność do autodestrukcyjnych i impulsywnych zachowań. Ci, którzy mają neurobiologiczne skłonności do borderline, mogą być także bardziej wrażliwi na efekty nadużycia różnych substancji.  

Oczywiście nie bez znaczenia pozostają czynniki pozabiologiczne. Niektórzy badacze twierdzą, że na przykład utrata ważnej relacji i inne duże czynniki stresogenne w połączeniu z nadużyciami substancji psychoaktywnych mogą prowadzić do borderline. Według innej hipotezy, osoby z borderline w takich sytuacjach mogą zwrócić się w stronę różnych substancji w celu samoleczenia. Teoria o ‘samodzielnym leczeniu’ jest psychoanalitycznie udowodnioną teorią uzależnień. Jej geneza nie jest skomplikowana - zgodnie z nią, gdy rozpatrujemy kwestie związane z uzależnieniami, musimy wziąć pod uwagę wymiar emocjonalny i psychologiczny pacjenta. Ważny staje się kontekst określonej sytuacji życiowej w której znalazł się pacjent. Uzależnienie ma za zadanie modulować stany emocjonalne, które dla uzależnionego są nie do udźwignięcia, a substancje psychoaktywne pomagają je modulować. Hipoteza o auto-leczeniu obejmuje leki przeciwbólowe, kokainę i alkohol oraz odnosi się do sposobu w jaki współgrają one z wewnętrznymi stanami uzależnionego. Biorąc pod uwagę fakt, że te trzy substancje są najbardziej rozpowszechnione wśród pacjentów z borderline, teoria ta wymaga szczegółowych badań.

Środki przeciwbólowe a borderline

Leki przeciwbólowe w naturalnej lub syntetycznej formie, mają za zadanie redukować doświadczany ból. Jak to już zostało wspomniane, około 18,5% pacjentów z borderline nadużywa środków przeciwbólowych. Zgodnie z hipotezą o autoleczeniu, osoby które mają problem z gniewem i agresją, najczęściej doświadczały ich w przeszłości. Zwolennicy tej teorii twierdzą, że nadużywanie środków przeciwbólowych pełni funkcję adaptacyjną, zagłuszającą gniew i agresję doświadczaną przez uzależnionego.

Kokaina a borderline

Zgodnie z innymi, wcześniejszymi badaniami blisko 16,8% uzależnionych od kokainy, wykazuje również zaburzenia osobowości borderline. Narkotyk ten zwiększa pewność siebie, zapewnia poczucie podwyższonego nastroju, zmniejsza zmęczenie, podnosi poziom energii oraz produktywność. Badacze podzielili uzależnionych od kokainy na dwie grupy - wysoko i nisko energetyczną. Ci o obniżonym poziomie energetycznym czują znudzenie, pustkę i zmęczenie, z kolei ci wysokoenergetyczni raczej poszukują ekscytacji i nowych doznań, które dostarcza im narkotyk. Zasadniczo osoby nadużywające kokainę starają pozbyć się poczucia pustki, nudy, stanów depresyjnych i niepokoju.

Alkohol a borderline

Alkohol działa jako swego rodzaju depresant, który relaksuje oraz uspokaja tych, którzy go używają. Zgodnie z hipotezą o autoleczeniu, osoby nadużywające alkoholu, często doświadczają sztywnych, skrępowanych emocji. Unikają niepokoju przez odcięcie się od nich, tworząc sztywny system ochronny. Używanie alkoholu pomaga pozbyć się tej warstwy ochronnej i uwolnić skrępowane emocje. Około 14,3 % pacjentów z borderline nadużywa alkoholu.


Jak widać na powyższych przykładach, istnieje ścisły związek między nadużyciem substancji a zaburzeniami psychicznymi, zwłaszcza w kwestii zaburzeń osobowości i borderline.

Świadomość istnienia tej ścisłej korelacji może pomóc osobom znajdującym się w najbliższym otoczeniu pacjentów, a także terapeutom i lekarzom w znalezieniu możliwie najlepszego sposobu leczenia osób zmagających się z tym właśnie zaburzeniem.

 

Reklama
(0)
Komentarze