Zaloguj
Reklama

Choroba psychiczna u rodzica a ryzyko zachorowania u potomka

Choroba psychiczna u rodzica a ryzyko zachorowania u potomka
Fot. Shutterstock
(0)

Rodzice borykający się z problemami psychicznymi mogą się nie raz zastanawiać, czy u ich dzieci również wystąpią podobne problemy. Na podstawie obecnie dostępnych badań można wnioskować, że rzeczywiście – potomkowie pacjentów z zaburzeniami psychicznymi sami znajdują się w grupie zwiększonego ryzyka ich wystąpienia. Nie dla każdego schorzenia psychiatrycznego ryzyko to jest takie samo – kiedy więc istnieje największe zagrożenie, że rodzic „przekaże” chorobę psychiczną swojemu dziecku?

O tym, że geny zaangażowane są w pojawianie się wielu różnych schorzeń u ludzi, wiemy coraz więcej dzięki rozwojowi nowoczesnych technik badań genetycznych. Obciążenie rodzinne danym schorzeniem (rozumiane jako to, że w rodzinie danego pacjenta dane schorzenie występowało już wcześniej u jakiegoś członka jego rodziny) jest tematem interesującym wielu lekarzy. Szczególnie istotne jest ono m.in. w przypadku schorzeń nowotworowych, zaburzeń hormonalnych (np. zaburzeń czynności tarczycy czy cukrzycy) oraz chorób kardiologicznych. To właśnie dlatego lekarze zbierający wywiad z pacjentem szczegółowo wypytują go to, czy w jego rodzinie ktoś cierpiał na różne schorzenia. Powodem tego nie jest ciekawość medyków, lecz to, że dzięki uzyskaniu informacji o obciążeniach rodzinnych, możliwe jest przewidywanie, rozwojem jakich schorzeń zagrożony jest pacjent.

W przypadku wielu chorób znane jest to, jakie zaburzenia genetyczne je wywołują, a także możliwe jest oszacowanie, jakie jest ryzyko przekazania takiej choroby potomstwu. Tak jest chociażby w przypadku mukowiscydozy czy hemofilii. W przypadku innych schorzeń udaje się z kolei stwierdzić, że geny mają związek z ich pojawianiem się, a jednocześnie nie są znane dokładne mechanizmy dziedziczenia takich jednostek. Tak bywa m.in. w psychiatrii – okazuje się bowiem, że podatność na zaburzenia i choroby psychiczne możemy dziedziczyć od swoich rodziców.

Choroba psychiczna u rodzica: jakie problemy najczęściej pojawiają się u dzieci chorujących rodziców?

Naukowcom już jakiś czas temu udało się odkryć zaburzenia genetyczne, które mogą być związane z występowaniem m.in. depresji czy schizofrenii. Dostępne w tej chwili dane nie są jednak na tyle pełne, aby móc np. stwierdzać możliwość wystąpienia zaburzeń psychicznych na drodze badania genomu danego pacjenta. W literaturze funkcjonują jednak różne opracowania, w których szacowano, jak często u dzieci osób z problemami psychicznymi pojawiają się podobne problemy. Okazuje się, że bywa tak naprawdę bardzo różnie: w przypadku jednych jednostek wzrost ryzyka jest bardzo niewielki, w przypadku innych zaburzeń psychicznych ryzyko tego, że dziecko cierpiącego na nie rodzica również ich doświadczy, okazuje się stosunkowo duże.


fot. panthermedia

Zmora wielu rodziców – ADHD. W przypadku tego zaburzenia geny zdają się odgrywać stosunkowo dużą rolę. Okazuje się bowiem, że kiedy rodzic doświadczał tego rodzaju zaburzeń, to jego dziecko znajduje się nawet pod 7-krotnie większym ryzykiem wystąpienia ADHD. Geny powiązane są również z innym schorzeniem, które pojawia się u pacjentów pediatrycznych – mowa o autyzmie. W jego przypadku wtedy, kiedy autyzm lub zaburzenia z jego spektrum występowały u kogoś z danej rodziny, ryzyko, że pojawi się on u jeszcze jakiegoś innego dziecka, sięga nawet 8%.

Niejednoznaczne są informacje dotyczące tego, jakie jest ryzyko wystąpienia depresji u dzieci osób, które obarczone są tym zaburzeniem nastroju. Związane jest to z tym, że w przypadku depresji potomkowie mogą dziedziczyć podatność na tę jednostkę, ale i – przebywając z pacjentem cierpiącym na obniżenie nastroju – mogą oni niejako przejmować zachowania swoich opiekunów, a także proces ich wychowania może nie przebiegać w prawidłowy sposób. W populacji rodziców z depresją u ich dzieci odnotowywane jest nie tylko zwiększenie częstości pojawiania się depresji, ale i takich problemów, jak zaburzenia lękowe.

(0)
Reklama
Komentarze