Zaloguj
Reklama

Czy psychozą można się "zarazić"? O urojeniach indukowanych

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • 1) Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10
    2) Psychiatria podręcznik dla studentów medycyny pod red. Marka Jaremy i Jolanty Rabe -Jabłońskiej, Wyd. I, PZWL, 2011
    3) Psychiatria podręcznik dla studentów medycyny pod red. Adama Bilikiewicza, Wyd. III, PZWL, 2003
    4) Prochowicz K. Obłęd we dwoje. Objawy i psychospołeczne uwarunkowania indukowanych zaburzeń urojeniowych. Psychiatria Polska 2009,

Kategorie ICD:

Kategorie ATC:


Czy psychozą można się
Fot. medforum
(0)

Myślę, że każdy człowiek ceni swoją autonomię. Swoją niezależność, swoją wolność. To dlatego tak wielki sprzeciw budzi w nas każde ograniczenie wolności. Mamy wtedy poczucie, że odbiera się nam coś niezwykle cennego, mimo że z własnej woli jesteśmy w stanie poświęcić jej część w imię innych wartości. Matka z wielką radością oddaje część siebie na rzecz wychowania dziecka. Natomiast, gdy ma miejsce ograniczenie wolności w wyniku represji – mówimy wtedy o okupacji, która ma zawsze negatywny wydźwięk. O pewnym ograniczeniu wolności (w myśleniu) możemy mówić w przypadku urojeń indukowanych.

Definicja

O urojeniach, czyli w psychopatologii zaburzeniach treści myślenia, mówimy wtedy, gdy dana osoba wypowiada twierdzenia, sądy o rzeczywistości, które są sprzeczne. Tak czasami się zdarza również, na przykład, podczas lekcji historii, gdy uczeń jest przekonany, że II Wojna Światowa wybuchła w 1500r. To oczywiście humorystyczne słowa, ponieważ istotą urojeń jest, przede wszystkim, całkowity brak krytycyzmu w odniesieniu do wypowiadanych treści. W wymienionym przykładzie nauczyciel jest w stanie naprowadzić ucznia na prawidłową datę 1939r, natomiast gdy pacjent mówi o tym, na przykłąd, że jego dom to centrum sterowania wszechświatem, to jest o tym święcie przekonany i żadne sugestie nie są w stanie tego zmienić. Najczęściej, gdy rozmawiamy z osobą wypowiadającą treści urojeniowe, jesteśmy w stanie z góry ocenić je jako nieprawdziwe.

O urojeniach indukowanych (paranoja udzielona, obłęd udzielony) mówimy w sytuacji, w której osoba pierwotnie zdrowa, najczęściej blisko związana z osobą chorą, zaczyna równie bezkrytycznie traktować jej treści urojeniowe. Do takiej indukcji, „zarażenia się”, urojeniami może dojść w przypadku, gdy osoba dłuższy czas przebywa z osobą chorą. Tematyka urojeń lub systemu urojeniowego jest zwykle podobna i wzajemnie podzielana przez obydwie osoby.

Kryteria diagnostyczne

  • Dwie lub większa liczba osób podziela to samo urojenie lub system urojeniowy i wspierają się wzajemnie w tym przekonaniu.
  • Osoby te pozostają w niezwykle bliskim związku. Najczęściej osobę indukującą urojenia i osobę pierwotnie zdrową łączą relacjei rodzinne.
  • Są dowody wynikające z powiązań czasowych lub kontekstu wydarzeń, że urojenie zostało wyindukowane u biernego członka (pierwotnie zdrowego) w wyniku kontaktu z członkiem aktywnym (pierwotnie chorym).

Czynniki sprzyjające

Oczywiście w przeważającej ilości sytuacji społecznych nie jest tak, że kontakt z osobą chorą psychicznie i wypowiadającą treści urojeniowe spowoduje udzielenie się choroby u osoby pierwotnie zdrowej. Należy jednak podkreślić, że jest to jednostka chorobowa przytrafiająca się bardzo rzadko i wymaga niezwykle intensywnego, izolowanego kontaktu z osobą chorą! Badacze zajmujący się tym zagadnieniem są zgodni, że musi wystąpić szereg czynników sprzyjających, aby doszło do indukcji zaburzeń urojeniowych. Naukowcy zwracają uwagę przede wszystkim na znaczną izolację (językową, kulturową, geograficzną, społeczną) od otoczenia bądź kontakty z otoczeniem są rzadkie i powierzchowne. Do takiej sytuacji może dojść np. gdy dwie osoby (chora i zdrowa) wyjadą do obcego kraju, bez znajomości tamtejszego języka. Stworzy się bariera językowa, którą dwie osoby będą kompensować poprzez pogłębienie relacji, która ich łączy. Stopniowo zaczną się izolować od społeczeństwa. Podobna sytuacja ma miejsce, gdy dwie osoby np. z kultury hinduskiej przyjadą do Polski. Jeśli zostaną początkowo odrzucone to tym bardziej będą pielęgnować swoją odmienność kulturową i zamykać się wewnątrz swojej relacji. Otoczenie zostaniee uznane za wrogie, nieprzychylne, a jedyną realnością będzie druga osoba, która podziela wspólny przykry los. Z natury uciekamy od wydarzeń trudnych, stresogennych, a wspólna niedola może stać się elementem łączącym - jeśli w takiej sytuacji jedyną alternatywą, do kontaktu z drugim człowiekiem, będzie bardziej zażyła relacja z osobą chorą to można się spodziewać takiej "ucieczki".


fot. panthermedia

Do czynników usposabiających do wytworzenia się indukcji urojeń naukowcy zaliczają również specyficzne cechy osób, na których zaszedł proces indukcji. O wiele łatwiej dochodzi do takiej sytuacji, gdy osoba chora jest osobą dominującą w relacji, gdy stale potrafi narzucić swój ogląd rzeczywistości. W takiej sytuacji, gdy zacznie wypowiadać treści urojeniowe, osoba podporządkowana również i takie osądy uzna jako prawdziwe, realne. Jeżeli takie treści trafią na podatny grunt, to znaczy na osobę, która z natury jest osobą łatwowierną, podatną na wszelkie sugestie, podporządkowującą się, to również o wiele łatwiej dojdzie u niej do indukcji urojeń.
Wielu badaczy zwraca również uwagę, że na podatność na przyswojenie cudzych urojeń, znaczny wpływ ma sytuacja, w której osoba chora cechuje się znacznie wyższą inteligencją od osoby zdrowej oraz gdy jest dla niej autorytetem w jakiejś dziedzinie. Łatwiej nam przyjąć dowolne słowa od osoby szanowanej, którą uznajemy za mentora, znawcę jakiegoś tematu niż od osoby, której nie darzymy szczególnym szacunkiem, uznaniem. 
Według wielu autorów do udzielenia urojeń znacznie częściej dochodzi u kobiet, na co wpływ z pewnością mają utarte w kulturze schematy tradycyjnej rodziny, w której to kobieta jest bardziej pasywna względem mężczyzny.

Leczenie

Postępowanie terapeutyczne opiera się na przekonaniu, że u osoby, u której zostały, można powiedzieć, wywołane urojenia, do zaburzenia by nie doszło, gdyby tylko nie przebywała przez dłuższy czas z osobą chorą. Dlatego też leczenie w dużej mierze polega na rozdzielenie dwóch osób – w takiej sytuacji objawy indukowane powinny samoistnie (to znaczy bez leczenia farmakologicznego) ustąpić. Jeżeli jednak takie postępowanie nie przynosi pożądanych efektów, leczenie prowadzi się lekami przeciwpsychotycznymi (tak jak w tradycyjnej chorobie przebiegającej z objawami wytwórczymi). Bardzo ważne, aby nie dopuścić do sytuacji, która wywoła indukcję urojeń – należy zapobiegać izolacji, wzmocnić relacje rodzinne z osobami zdrowymi no i oczywiście kluczowe jest skuteczne leczenie osoby z pierwotną psychozą.

(0)
Reklama
Komentarze