Zaloguj
Reklama

Czym jest lęk?

Czym jest lęk?
Fot. ojoimages
(5)

Lęk, naturalne uczucie, którego doświadcza każdy człowiek, niekiedy potrafi wymknąć się spod kontroli racjonalnego umysłu i urosnąć do jednego z najbardziej przykrych, a nawet dramatycznych objawów psychicznych. Niniejsze krótkie opracowanie, będące wstępem do dalszych rozwijających poruszany problem, zajmuje się opisem stanu lękowego.

Streszczenie

Lęk, naturalne uczucie, którego doświadcza każdy człowiek, niekiedy potrafi wymknąć się spod kontroli racjonalnego umysłu i urosnąć do jednego z najbardziej przykrych, a nawet dramatycznych objawów psychicznych. Niniejsze krótkie opracowanie, będące wstępem do dalszych rozwijających poruszany problem, zajmuje się opisem stanu lękowego.

Przedmowa

Około jedna trzecia wszystkich pacjentów zgłaszających się do mego gabinetu stanowią pacjenci skarżący się na lęki, fobie i napady paniki. Często wysuwające się na plan pierwszy somatyczne objawy lęku takie jak: kołatanie czy przyspieszone bicie serca, uczucie duszności lub bolesne skurcze jelit, są powodem, że pacjenci traktując siebie jako osoby somatycznie chore, odwiedzają na początku internistów, kardiologów czy gastrologów. Tam są leczeni objawowo – czyli nie zawsze skutecznie. Zazwyczaj „po drodze” mają wykonywane wiele uciążliwych, a niekiedy inwazyjnych badań, które wykazują, co najwyżej, psychogenne pochodzenie dolegliwości. Na koniec, z rozpoznaniem „nerwicy neurowegetatywnej” lub podobnym i tak trafiają do gabinetu psychiatry.

Stany lękowe, fobie i napady paniki potrafią niekiedy całkowicie zdezorganizować funkcjonowanie i życie człowieka. W krańcowych przypadkach mogą nawet prowadzić do totalnej izolacji i inwalidztwa. Wielu pacjentów szuka odpowiedniej lektury, aby zrozumieć fenomen irracjonalnych lęków. Lęki, fobie i napady paniki są poważnym problemem społecznym, któremu powinno poświęcić się więcej uwagi w programach szkolenia lekarzy podstawowej opieki medycznej. Temu celowi, mam nadzieję, będzie pomocny ten poradnik.

Czym jest lęk

· Lęk jest normalnym, naturalnym i koniecznym elementem naszego życia. Jest taką samą emocją jak radość czy gniew i stanowi składową naszych emocji.
· Lęk pojawia się zazwyczaj jako sygnał alarmowy w związku z określonym zagrożeniem, na jakie jesteśmy narażeni.
· Lęk modyfikuje nasze zachowanie, reakcje naszego organizmu, emocje, sprawność naszego intelektu.
· Reakcje lękowe mogą mieć różnorodne nasilenie i objawiać się na wiele sposobów.
· Skrajnym przejawem lęku są napady paniki.

Aby lepiej zrozumieć czym jest lęk, aby ten stan zrozumiała nawet osoba, która dotąd nie doświadczyła tego nieprzyjemnego uczucia, wsłuchajmy się w sugestywną opowieść pacjentki, której lęki zatruwały życie.

Szanowny Panie Doktorze,

podczas ostatniej wizyty u Pana prosił mnie Pan, bym opisała swoje dolegliwości. Dość długo „nosiłam się z tym”, ponieważ są one tak różnorodne i jest ich tak wiele, że nie bardzo wiedziałam, które uznać za najważniejsze. Również mój stosunek do nich zależy od dnia i nastroju w jakim jestem. Raz potrafię je zbagatelizować, powiedzieć sobie – to przecież minie – i wtedy jest mi lżej. Innym razem, mimo olbrzymich starań całej mej osobowości, wszystko urasta do rangi tragedii, wydaje się nie do pokonania i bez dróg wyjścia.
Największym moim problemem jest niesamowita ilość lęku jaka we mnie siedzi. Ja się boję właściwie wszystkiego. Rano wstaję i boję się czy dzisiaj będę się czuła źle. Bywa, że około 1-2 godz. Jest wszystko OK., a później lęk narasta i pojawiają się inne symptomy. Zaczynają mi łzawić oczy, albo zachodzą mi mgłą, że nie mam ostrości widzenia. Jestem przytłumiona, wszystko idzie mi niezbornie, nieskładnie, muszę długo zastanawiać się zanim coś wykonam. Wtedy pojawiają się zawroty głowy, które są moją zmorą. W głowie, jak ja to określam, zaczyna się coś dziać. Czuję jakby coś się tam przemieszczało, przestawiało pojawia się ni stąd ni zowąd jakiś impuls, który zakręci się wokół i zniknie. Czasem coś uszczypnie, czasem zaboli, niekiedy zaczyna jakaś część głowy ściągać jak maseczka, tzn. jakby skóra w tym miejscu kurczyła się. Cały ten chaos bardzo męczy i nie pozwala skupić się na jednej czynności. Jest bardzo dokuczliwy. Przy tym wszystkim mam wrażenie, że nie mogę utrzymać równowagi. Mam uczucie, że gdzieś lecę. Nawet gdy warunki pozwalają mi się wtedy położyć – to wrażenie nie ustępuje.
Bywa również tak, że coś mnie „nosi”. Nie potrafię sobie znaleźć miejsca i pozycji, w której byłoby mi dobrze. Usiądę przy biurku, nie – pójdę zrobić herbaty, nie – może lepiej napiję się soku, nie – pójdę do toalety bo boli mnie brzuch, nie – może lepiej powyglądam przez okno ...itd. Jeśli jest tak, że muszę w tym momencie przeprowadzić rzeczową rozmowę wymagającą ode mnie skupienia kosztuje mnie to bardzo dużo wysiłku. Robię to najszybciej jak umiem zapisując najistotniejsze rzeczy (wiem, że mogę zapomnieć). Zapisując zjadam litery – złapałam się na tym nie raz.
Najgorsze w tym wszystkim są częste uczucia, że tracę przytomność. Ile ja już przeżyłam takich ciężkich chwil balansując na granicy świadomości i jej utraty. To tak jakbym ułamki sekund była po tej i tamtej stronie jakiejś wyimaginowanej granicy. Często wtedy mam suche usta – jakby spierzchnięte. Ogarnie mnie wtedy taka niemoc, bezsilność. W takim stanie boję się wyjść z domu, nie mówiąc już o tym, żeby pójść w miejsce gdzie jest dużo ludzi. Często odczuwam wtedy duszność.
Najlepsza na to wszystko jest tabletka uspakajająca i jeśli to możliwe chwila odosobnienia. Chyba, że jest przy mnie ktoś bliski – mąż, córka – wtedy czuję się pewniejsza. Takie uczucie, że upadnę i nigdy już nie wstanę mam coraz częściej. Jest to kolejna moja zmora – lęk prze śmiercią. A ja niczego więcej nie pragnę jak żyć w spokoju wewnętrznym.
Kiedy obejrzę się wstecz, to widzę, że ja już dawno nie śmiałam się. Podziwiam ludzi, którzy potrafią śmiać się z drobnostki. Zazdroszczę im tego.
Podsumowując, myślę, że to moje życie polega na mechanicznym wykonywaniu koniecznych czynności, a myśli moje krążą wokół mnie i mojej choroby. Często myślę, kiedy znów poczuję się źle, czy już zadziała tabletka, czy choć kilka godzin będę miała spokój. W domu odpoczywam najchętniej z zamkniętymi oczami i podpartą głowa. To ciągłe uczucie, że ona mi leci, jest jakby za ciężka dla mnie. Oczy mi trudno utrzymać – są za ciężkie. Jest mi lżej jak ma je zamknięte. Bardzo liczę na Pana pomoc, jeśli można mi jeszcze pomóc. Chciałabym w swoim życiu przeżyć jeszcze kilka (nie wiem ile mogę wymagać) dni, miesięcy lub lat z otwartym, jasnym umysłem, w pogodzie ducha i z uśmiechem na twarzy. Taka przecież byłam.
Ewa



Lęku doświadcza każdy człowiek w ciągu życia i jest on normalnym stanem emocjonalnym, podobnie jak smutek, reakcja żałoby czy złość lub wściekłość. Zaobserwować go możemy nie tylko u ludzi, ale i u zwierząt. Wie o tym każdy człowiek, który miał styczność ze zwierzętami. Lęk pojawia się w nas w sytuacjach, które odczytujemy jako zagrażające, niepewne lub zgoła niebezpieczne. Jest to uczucie na pewno nieprzyjemne, którego nie należy nikomu życzyć, ani nikogo na nie wystawiać. Zmiany fizyczne, które mu towarzyszą są odczuwane jako wyraźny dyskomfort, ale nie są zasadniczo niebezpieczne.

Lęk więc jest naturalną i uzasadnioną biologiczną reakcją organizmu i w specyficzny sposób ujawnia się w każdym okresie życia człowieka. Małe dzieci boją się obcych osób, większe karzących autorytetów, dorośli utraty zdrowia, majątku lub kogoś bliskiego. Wszyscy boją się groźnych zjawisk przyrody lub innych kataklizmów.

Słowa kluczowe: lęk, fobia, napady paniki, kazuistyka

Więcej na ten temat: Stany lękowe
Autor Janusz Krzyżowski Wydawca MEDYK
Warszawa Ul. Skierniewicka 16/20
Wydana w 2001 roku.
Seria: Z Gabinetu Prywatnego
Format A5, stron 75, okładka miękka, laminowana.





 

(5)
Reklama
Komentarze