Zaloguj
Reklama

"Depresja - porozmawiajmy o niej". Światowy Dzień Zdrowia 2017

Autor/autorzy opracowania:

Adres www źródła:


Fot. shutterstock
(0)

Każdego roku w kwietniu obchodzony jest Światowy Dzień Zdrowia. W 2017 roku WHO skupia się na jednym z zaburzeń psychicznychdepresji. Co przykuło uwagę organizacji? Pod uwagę wzięto zapewne narastające rozpowszechnienie depresji, ale i to, że cierpieć na nią mogę ja, Ty, ale i nasi rodzice, dziadkowie czy rodzice – słowem, depresję może mieć po prostu każdy. Założeniem WHO jest przede wszystkim to, aby o depresji po prostu rozmawiać, i to rozmawiać bez wstydu – nie jest to w końcu mrzonka, lecz zaburzenie psychiczne, które można (z sukcesem) leczyć.

W ciągu roku obchodzimy wiele dni, np. Dzień Matki czy Światowy Dzień Kota, dzisiejszy dzień jest jednak szczególny. Każdego roku 7. kwietnia obchodzony jest bowiem Światowy Dzień Zdrowia. Wybór takiej daty zdecydowanie nie był przypadkowy – to właśnie 7 kwietnia 1948 roku doszło do założenia WHO, czyli Światowej Organizacji Zdrowia.

Światowy Dzień Zdrowia co roku koncentruje się na propagowaniu jednego konkretnego problemu zdrowotnego. W 2017 roku jest nim depresja, a hasło całej kampanii WHO to „Depresja – porozmawiajmy o niej”. W Polsce prowadzona jest kampania „Twarze depresji. Nie oceniam, akceptuję”, zdziwienia nie budzi więc to, że tą jednostką zajmuje się również WHO. Co jest powodem aż takiego zainteresowania obniżonym nastrojem i innymi problemami związanymi z zaburzeniami depresyjnymi?

Depresja – zaburzenie psychiczne, które nie oszczędza żadnej grupy wiekowej

Dziecko, pracujący dorosły, emeryt – depresja może pojawić się w każdej grupie wiekowej, u pacjentów obu płci i u przedstawicieli dowolnego zawodu. Z tego właśnie powodu kampania WHO skierowana jest po prostu do wszystkich. Organizacja próbuje nakłonić ludzi do tego, aby o depresji przede wszystkim rozmawiać. Teoretycznie oglądając amerykańskie filmy czy seriale można by wyciągnąć wniosek, że uczęszczanie do psychoterapeuty czy do psychiatry jest po prostu modne, w każdym razie w Stanach Zjednoczonych korzystanie z usług specjalistów od ochrony zdrowia psychicznego nie stanowi raczej powodu do zawstydzenia. Jak jest w Polsce? Na pewno inaczej.

Depresja jest oceniana przez pacjentów i ich rodziny różnie. Co prawda coraz więcej osób jest już przekonanych o tym, że jest to „prawdziwe” zaburzenie psychiczne, część ludzi stykających się z depresją nadal jednak uważa, że jest to po prostu mrzonka i lenistwo. O depresji zdecydowanie tak mówić się nie powinno – przez ten rodzaj zaburzeń nastroju pacjenci mogą przecież tracić swoją pracę, ale i doświadczać trudności w związku czy z wychowywaniem dzieci. Przez depresję pacjenci mogą cierpieć na zaburzenia snu, problemy z odżywianiem, ale borykać się ze znacznymi problemami dotyczącymi ich ogólnego stanu zdrowia. Jako przykład można podać tutaj to, że chorzy na depresję mogą zaniedbywać leczenie swoich innych schorzeń, np. niedoczynności tarczycy, nadciśnienia tętniczego czy cukrzycy. Depresja, choć w różnym stopniu, stanowi również jeden z czynników przedwczesnego zgonu związanego z samobójstwem. Nie są to czcze słowa, ponieważ statystyki są jednoznaczne – samobójstwa (z których część jest spowodowana zaburzeniami nastroju) stanowią w grupie wiekowej od 15 do 29 lat drugą co do częstości przyczynę zgonów.

Wymaga również podkreślenia, że pacjenci uczęszczający do psychiatry bywają również po prostu stygmatyzowani przez otoczenie - „czubek”, „świr” to jedne z łagodniejszych określeń padających w stosunku co do osób korzystających z pomocy specjalistów od ochrony zdrowia psychicznego. Takie postępowanie jest co najmniej krzywdzące – depresja nie jest przecież równoznaczna z byciem „wariata”, co więcej – jak już podkreślono – zachorować na nią może KAŻDY. Raczej nikt nie potępia osoby cierpiącej na cukrzycę czy na astmę, dlaczego więc zdarza się, że stygmatyzowane są osoby z depresją, która też jest chorobą? To też jest jeden z celów kampanii WHO – przekonać społeczeństwo, że depresja nie jest problemem wstydliwym, a takim, o którym można, a nawet trzeba mówić.

(0)
Reklama
Komentarze