Zaloguj
Reklama

Dlaczego psychiatrzy dziecięcy są coraz bardziej potrzebni?

Dlaczego psychiatrzy dziecięcy są coraz bardziej potrzebni?
Fot. Shutterstock
(5)

„Dzieci mają tak beztroskie życie, że nie mogą mieć depresji” - jeżeli ktoś wyznaje takie przekonanie, to jest w całkowitym błędzie. Dorastający pacjenci cierpieć mogą zarówno na zaburzenia nastroju i schizofrenię, jak i borykać się z jednostkami rozpoznawanymi tylko w okresie przed uzyskaniem pełnoletności. W Polsce psychiatrów dziecięcych jest mało, ale... czy brak tych specjalistów rzeczywiście stanowi problem?

Istotność psychiatrii dziecięcej

W Polsce psychiatrów dziecięcych cały czas brakuje. Potwierdzać ten fakt mogą działania Ministerstwa Zdrowia, które – kolejny już raz – zaliczyło tę specjalizację do priorytetowych (czyli takich, w których zdecydowanie brakuje specjalistów). W skali kraju przyznano 49 rezydentur z psychiatrii dziecięcej – czy jest to liczba rzeczywiście wystarczająca w stosunku do potrzeb, pozostaje kwestią dyskusyjną.

Problemy psychiczne w wieku dorastania stają się coraz bardziej powszechne

Dzieciństwo kojarzyć się może z okresem szczęścia i całkowitej beztroski, jest to jednak (przynajmniej w pewnym stopniu) przekonanie nie do końca prawdziwe. Dzieci, tak samo jak i dorośli, mogą cierpieć na choroby i zaburzenia psychiczne. W tej grupie wiekowej tego rodzaju problemy wcale nie występują rzadko: według Światowej Organizacji Zdrowia na świecie boryka się z nimi nawet 10 do 20% dzieci i nastolatków.

Po co oddzielać psychiatrię dorosłych od psychiatrii dziecięcej?

W trakcie szkolenia specjalizacyjnego medycy planujący zajmowanie się opieką nad pacjentami z chorobami psychiatrycznymi edukują się zarówno na oddziałach dla dorosłych, jak i tych dla dzieci. Część z nich zostaje jednak psychiatrami pracującymi z osobami pełnoletnimi, inni diagnozują i leczą chorych w młodszym wieku. Teoretycznie psychiatra dorosłych mógłby zająć się nastoletnim pacjentem, po co więc wydzielać drugą specjalizację, którą jest psychiatria dziecięca?

U dzieci i młodzieży występują podobne jednostki chorobowe jak u osób dorosłych. Depresja, choroba afektywna dwubiegunowa czy nawet schizofrenia – podane stanowią tylko przykłady wspomnianych wyżej, wspólnych dla obu grup wiekowych, schorzeń. Odmienne u niepełnoletnich pacjentów mogą być natomiast objawy tych jednostek, czego przykładem może być, towarzysząca obniżonemu nastrojowi, spotykana czasami nadmierna drażliwość u dziecka z depresją.


fot. panthermedia

Część jednostek psychiatrycznych rozpoznawana jest z kolei tylko u pacjentów niepełnoletnich. Wspomnieć tutaj można o zaburzeniu hiperkinetycznym z deficytem uwagi (tzw. ADHD) czy o szeregu różnych zaburzeń zachowania. W tym przypadku odnieść się można do wybierania placówki, w której pacjent ma mieć wykonaną operację. Lepiej wybrać klinikę, która często przeprowadza dany zabieg niż taką, w której wykonuje się jedną danego typu operację w roku – choćby z uwagi na to, że w tej pierwszej lekarze będą mieli po prostu większe doświadczenie. Podobnie jest z psychiatrami – lepiej chyba udać się z dzieckiem do tego, który na co dzień diagnozuje problemy psychiczne wieku dorastania.

Odmienności badania psychiatrycznego dziecka

Ocena psychiatryczna pacjentów niepełnoletnich różni się od tej, która przeprowadzana jest u dorosłych. Bardzo dużą rolę odgrywa tutaj rozmowa z rodzicami danego dziecka. Zadawane pytania obejmują m.in. okres rozwojowy (pierwsze kroki, słowa, kontakt wzrokowy) – wymienione są szczególnie istotne wtedy, gdy istnieje podejrzenie występowania całościowych zaburzeń rozwojowych (np. tych ze spektrum autyzmu). Ważne będzie również to, jak dziecko funkcjonuje w szkole – np. czy nauka przychodzi mu łatwo, jakie ma kontakty z rówieśnikami itd.

(5)
Reklama
Komentarze