Zaloguj
Reklama

Jakie są relacje w rodzinie, gdzie występuje schizofrenia?

Jakie są relacje w rodzinie, gdzie występuje schizofrenia?
Fot. panthermedia
(4)

Schizofrenia jest chorobą przewlekłą, nazywana także psychozą. Zaburzenia, które występują w jej trakcie mają charakter psychotyczny. Chory inaczej postrzega otaczający go świat. Słyszy głosy, miewa halucynacje i urojenia. Zrozumienie go jest zazwyczaj bardzo trudne. Schizofrenia jest traktowana jako choroba, w której objawy mogą występować pod różną postacią. Dlatego relacje w rodzinie czy z partnerem mogą być utrudnione. Od lat rodziny chorych “toczą nieustanną walkę”, często z powodu braku siły ją przegrywają.

Reklama

Niektórzy twierdzą, że schizofrenia to piekło…

W wypowiedziach rodzin osób chorych można czasem usłyszeć takie stwierdzenie. Utrzymanie relacji “chory-bliscy” na odpowiednim poziomie, gdzie wszelkie funkcje behawioralno-społeczne potencjalnie są zaburzone jest bardzo trudne. Choroba przeważnie dopada młode osoby i trwa do końca życia, niektórym całkowicie je rujnując. Ludzie są młodzi, pełni energii i zapału do pracy...aż pewnego dnia, wszystko co do tej pory osiągnęli odchodzi w niepamięć, a w rolę główną do życia wkracza choroba.

Jacy są schizofrenicy?

Chroba potrafi jak tsunami “zmieść” wszystko, zniszczyć relacje międzyludzkie i kazać nam budować sobie rzeczywistość od nowa, ale już na nowych zasadach. Jej objawy nie zawsze są jednoznaczne i od razu rozpoznawalne. Chory wykazuje dziwne zachowania, które odbiegają od normy.

Przykładowo siostra nagle zaczyna być całkowicie inną osobą, niż była. Mama sięga po alkohol częściej niż kiedykolwiek, zachowując się pod jego wpływem wyjątkowo dziwnie. Koleżanka, która do tej pory była “orłem” w klasie, nagle stała się kimś innym, kimś kogo reszta klasy już nie rozumie. Rozwój choroby może trwać tygodniami, miesiącami a nawet latami. Osoba cierpiąca na schizofrenię widzi świat inaczej.

Omamy, głośne rozmowy z “nikim”, halucynacje czy napady psychotyczne to tylko kilka przykładów objawów choroby. Życie w epicentrum choroby, czyli jako członek rodziny to dla niektórych piekło. 

Schizofrenia a rodzina

Codzienna walka z chorobą odbiera często bliskim siłę. Bo jak zrozumieć kogoś, kto widzi i słyszy rzeczy, których nie ma? Wyobraźmy sobie, że opowiadamy bliskiej nam osobie, która jest chora swój dzień jak nam minął w szkole, a ona kompletnie nas nie słucha, nie przeżywa naszej piątki z matematyki, nie wykazuje żadnych emocji - zaczyna się na głos śmiać, nie wiadomo z czego. Wyobraźmy sobie, że siedzimy z kimś bliskim, rozmawiamy, a on nagle zaczyna krzyczeć, rzucać w nas przedmiotami, wyzywać i bluzgać.

Wyobraźmy sobie, że jedziemy samochodem, obok nas siedzi np. kolega, który nagle mówi, że mamy się zatrzymać bo widzi armię żołnierzy, którzy przechodzą przez ulicę - niektórzy zaśmialiby się w tym miejscu - ale tu nie ma nic do śmiechu. My prawie powodujemy wypadek samochodowy, a chory żyje po prostu w swoim świecie. Wyobraźmy sobie … takich przykładów jest tysiące. Dzielą się na te naprawdę drastyczne oraz łagodniejsze, które “jakoś” da się wytrzymać.

Na czym polega leczenie schizofrenii?

Najczęściej stosowana jest farmakoterapia, gdzie chory przyjmuje leki w domu i może normalnie funkcjonować. Niestety często schizofrenicy tracą pracę, gdyż choroba lub jej powracające epizody wyłączają go z codziennego trybu pracy, co jest konsekwencją nieradzenia sobie z zadaniami. Chorzy leczeni są także za pomocą psychoterapii

Wszystko zależy od stanu nasilenia choroby, jej przebiegu a także objawów. Każdy jest indywidualną jednostką, dlatego forma leczenia ściśle zależy od psychiatry, który prowadzi pacjenta. 

Nawet w trudnych chwilach bądź z chorym blisko

Łatwo się mówi jak się z chorobą na co dzień nie obcuje. Prawdą jest jednak, że osoby chore, które mają wsparcie w rodzinie częściej “wychodzą na prostą”. Objawy schizofrenii są łagodniejsze, a relacje w z bliskimi normalne. Wsparcie rodziny to podstawa.

Są jednak sytuacje, gdzie bliscy mają dość. Istnieje wiele przypadków, gdzie chory “terroryzuje” wszystkich dookoła i kolejno wszyscy po kolei się od niego odsuwają, bo nie są w stanie już nic wytrzymać. Wiedzą to najlepiej te osoby, które tego doświadczyły.

Najlepiej zawsze wszystko konsultować z psychiatrą, jeżeli zastosowane jest leczenie farmakologiczne, to należy przestrzegać u chorego regularnego przyjmowania leków. I po prostu starać się normalnie żyć, nawet gdy jest bardzo źle.

Nie należy się poddawać w tej walce, starajmy się w starciu z chorobą dojść do wyniku 1:0. Poczujmy się jak na wygranym meczu, choć przez chwilę, aż do momentu, gdy np. powrócą epizody psychotyczne. Wtedy znów zacznijmy walkę od nowa, nigdy się nie poddawając.

Reklama
(4)
Komentarze