Zaloguj
Reklama

Kiedy jedzenie staje się chorobą – kompulsywne objadanie się

Informacja prasowa

Autor/autorzy opracowania:

Kategorie ICD:


Kiedy jedzenie staje się chorobą – kompulsywne objadanie się
Fot. shutterstock
(0)

Temat walki o idealne ciało, zgodne ze standardami modelek pozujących do zdjęć na okładkach magazynów, zdominował kolumny lifestylowe, a tym samym dyskusję o odżywianiu i związanych z nim zaburzeniach. Nie wszystkie choroby związane z jedzeniem sprowadzają się do chęci jego wyeliminowania z organizmu, jak w przypadku anoreksji i bulimii. Na drugim biegunie walki o szczupłą sylwetkę znajduje się zaburzenie objadania się – BED (binge eating disorder).

Reklama

Badania pokazują, że u około 25% badanych z nadwagą występuje również kompulsywne, napadowe jedzenie. Zaburzenia odżywiania, wśród nich kompulsywne objadanie się, są już chorobą cywilizacyjną. Szczególną rolę w rozwoju BED odgrywają psychiczne aspekty choroby – unikanie konfrontacji z własnymi uczuciami, problemami, przekierowywanie uwagi na inny obszar życia. Liczba zachorowań na zaburzenia odżywiania niebezpiecznie się zwiększa, zwłaszcza w krajach, w których istotnymi czynnikami społecznymi są szybkie tempo życia, wymagania i presja otoczenia, często związana z kultem szczupłej sylwetki.

Czym jest kompulsywne objadanie się?

Kompulsywne objadanie się stanowi próbę rozładowania rosnącego napięcia wpływającego na chorego w codziennych sytuacjach. Napadowi obżarstwa najpierw towarzyszą stany dysocjacji czy chwilowa przyjemność bądź ulga, które w miarę jedzenia zmieniają się w negatywne stany emocjonalne z poczuciem winy, wstydu i przygnębienia. Osoba chora poprzestaje na kompulsywnym objadaniu, bez przeplatania epizodów jedzenia głodówkami, nadmiernych ćwiczeń fizycznych czy stosowania środków farmakologicznych celem zapobiegania przyrostu masy ciała. Tymczasowe oderwanie się od uporządkowanego i kontrolowanego życia pogrąża chorego w samokrytyce, wpływa na spadek motywacji, a nawet prowadzi do depresji. Wśród osób dotkniętych zespołem kompulsywnego objadania można zauważyć niskie poczucie własnej wartości i trudności w regulowaniu emocji.

Epizody kompulsywnego objadania się pogłębiają poczucie wstydu za brak silnej woli, a poczucie winy kieruje ich w stronę ukrywania się przez bliskimi i ich oszukiwania. Problemy z jedzeniem wiążą się z długotrwałymi stanami obniżonego nastroju, utratą motywacji, wycofaniem społecznym oraz negatywnym postrzeganiem własnej osoby.

Kto może pomóc choremu?

Prawidłowe wstępne postępowanie dietetyczne wymaga wywiadu z członkami rodziny lub opiekunami osoby chorej. Najskuteczniejszą i kompleksową terapię zaburzeń odżywiania gwarantuje wykorzystanie  wielodyscyplinarnego zespołu specjalistów. W jego składzie powinni znaleźć się psychoterapeuci, psychiatrzy, dietetycy, interniści, diabetolodzy i gastroenterolodzy.

Osoby kompulsywnie objadające się traktują to jako formę uwolnienia, jedyny moment, kiedy mogą pozwolić sobie na utratę kontroli w całym precyzyjnie zaplanowanym życiu. Hamowanie swoich emocji, często wykształcone jeszcze w dzieciństwie, a następnie powielane w życiu zawodowym, powoduje silny stres. Jego ujście znajduje się w urządzanych w samotności ucztach.

Osoby cierpiące na BED odznaczają się obniżoną zdolnością samokontroli i trudnościami w radzeniu sobie ze stresem i emocjami oraz stosują nieefektywne strategie radzenia sobie z nimi. Charakteryzują się niską samooceną, poczuciem własnej wartości opartym na poczuciu atrakcyjności, a nie sukcesach życiowych – tłumaczy prof. Katarzyna Kucharska, specjalista psychiatra i Master Practitoner of Eating Disorders and Obesity.

Patologiczne objadanie się prowadzi do nadwagi i otyłości, ze wszystkimi ich konsekwencjami zdrowotnymi, takimi jak: zaburzenia tolerancji glukozy, cukrzyca, zespół metaboliczny, nadciśnienie i choroby serca – dodaje dr Elżbieta Bonder, lekarz internista. 

Ponadto osoby nadmiernie objadające się cierpią z powodu zaniżonego poczucia własnej wartości, braku pewności siebie w kontaktach z ludźmi mogącymi być źródłem objawów depresyjnych i problemów z funkcjonowaniem społecznym.

Reklama
(0)
Komentarze