Zaloguj
Reklama

Magiczne myślenie o lekach

Autor/autorzy opracowania:

Kategorie ICD:

Kategorie ATC:


Magiczne myślenie o lekach
Fot. medforum
(4)

Często zdarza mi się słyszeć od osób leczonych takie zdania „jak odstawię leki to będę zdrowy”, lub „jak biorę leki, to znaczy, że jestem chory”. Do dziś taka opinia wywołuje we mnie zdziwienie, choć teraz rozumiem jej mechanizm lepiej, niż podchodziłem do tego kilka lat temu.
Z punktu widzenia lekarza sytuacja jest dokładnie odwrotna niż opinia zwarta w tym zdaniu. Właśnie przeciwnie: jeśli osoba leczona odstawi leki to będzie chora, może nastąpić nawrót choroby, a nie będzie zdrowa. Zdanie to jest więc najzupełniej odwrotne od myślenia o lekach, jakie wydaje się naturalne.

Czasami osoba, która myśli w ten sposób przerywa leczenie. To nie oznacza najczęściej, że automatycznie staje się zdrowa. Bardzo często po przerwaniu leczenia pojawia się zaostrzenie choroby, konieczność ponownego przyjmowania leków, często potrzeba trafienia do szpitala.
Rzeczywistość nie poddaje się takiemu magicznemu myśleniu.

 

Na czym polega myślenie magiczne? Obserwujemy je na co dzień. Chyba jednym z bardziej znanych jest wiara w pecha po przebiegnięciu czarnego kota czy wiara w nieszczęśliwy numer „13”. Może polegać na tym, że ktoś wierzy, że jeśli zrobi coś mało znaczącego, to uda mu się większa, ważniejsza rzecz (na przykład jeśli włoży czerwoną bieliznę i dostanie kopniaka przed egzaminem maturalnym, to zda ten egzamin). Jest to jeden z wielu przykładów.

W tym myśleniu zawarte są dwa elementy:
- jeden to jakiś przedmiot lub jakaś czynność.
- drugi to poważny problem, zadanie do rozwiązania, spodziewane niebezpieczeństwo.

Jedno z drugim jest połączone czymś, co można nazwać „przemieszczeniem lęku” i „przemieszczeniem znaczenia”.
Przykładowo: Młody człowiek boi się matury. Gdyby się jej bardzo bał to ten lęk mógłby go sparaliżować. Łatwiej więc myśleć o czerwonej bieliźnie i kopniaku, co ma magicznie zapewnić jej zdanie. Lęk przed egzaminem i znaczenie tego egzaminu zostają przemieszczone z jednego wydarzenia na inne, łatwiejsze. Już nie boi się matury, tylko czy dostanie przed nią kopniaka na szczęście. Podobny mechanizm działa w sytuacji, gdy ktoś idzie na ważne spotkanie, więc koncentruje się aby przedtem coś zrobić, coś założyć co ma przynieść mu szczęście, pójść określoną drogą i tak dalej.

W przypadku osób, które są leczone z powodu choroby takiej jak schizofrenia może zachodzić podobny mechanizm. Zasadniczym problemem tych osób jest wystąpienie choroby, konieczność leczenia, czasami pobyt w szpitalu. Często problemem jest trudność w myśleniu o sobie jako o kimś chorym. Nie jest łatwo pogodzić się z taką myślą: że się zachorowało, że się było w szpitalu, że lekarz zalecił przyjmowanie leków. Pogodzenie się z tym wszystkim to często bardzo trudne zadanie psychologiczne. Wywołuje ono czasami bunt, niezgodę, myśl „to nie może być prawda”.

Może się pojawiać wtedy myśl magiczna, „odstawie leki i wszystko będzie jak dawniej”. Tak jakby odstawienie leku miało anulować, unieważnić problem, sprawić jakby problemu nie było. Tak jakby człowiek chciał zamknąć oczy żeby czegoś trudnego nie wiedzieć. I odstawienie leków jest wtedy taką próbą magicznego zamknięcia oczu. Mówiąc „jak odstawie leki to będę zdrowy” ktoś taki mówi „nie chcę widzieć, że coś mi jednak jest, że powinienem się leczyć.” Wtedy uzasadnia to magicznie „to leki są problemem, a nie choroba.”
Doświadczenie uczy, że niestety najczęściej tak to nie działa. Zaprzeczanie problemowi nie powoduje jego zniknięcia.
W tym przypadku jest nawet gorzej. Zaprzeczanie problemowi i zaprzestanie leczenia – powiększa problem. Może się pojawić się nawrót choroby i osoba ponownie znajduje się w szpitalu.

Przerwanie leczenia przeciwpsychotycznego nie powoduje, że człowiek staje się automatycznie zdrowy. Bo to nie leki leżą u podłoża wystąpienia choroby. Jest dokładnie odwrotnie, najpierw jest choroba, a potem konieczność przyjmowania leków. Przerwanie leczenia ma przeważnie taki skutek, że choroba nawraca. I wtedy okazuje się, że pomimo, że ktoś nie brał leków, to jego problemy nie zniknęły. Jeśli ktoś myśli więc tak jak to powyżej przedstawiono, warto więc aby zdał sobie sprawę, że takie myślenie odwraca rzeczywistą zależność między przyczyny, a skutkiem.
 

Artykuł pochodzi z 4 numeru czasopisma Odnaleźć drogę (kliknij aby pobrać PDF)

(4)
Reklama
Komentarze