Zaloguj
Reklama

Na czym polega psychoterapia humanistyczna

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • Jakubowska U., Terapia humanistyczno-egzystencjalna. W: Psychoterapia. Teoria. Red.: Grzesiuk L., Warszawa: Eneteia 2005, 177-188.

Kategorie ICD:


Na czym polega psychoterapia humanistyczna
Fot. Shutterstock
(5)

Historycznie psychoterapia humanistyczna miała być zupełnie nową propozycją, którą powstawała w opozycji do nurtów stosowanych wcześniej. Była ona nawet nazywania „trzecią siłą w psychoterapii”. Kładła ona nacisk na podmiotowość klienta oraz docenianie jego zasobów. Obecnie nurt ten nie jest bardzo w Polsce popularny, a niektóre z jego założeń nie wytrzymały próby czasu. Sama jednak idea doceniania zasobów osoby zwracającej się do terapeuty wydaje się ciekawa, a szacunek do pacjenta jest uznany jako uniwersalna wartość w każdym nurcie terapeutycznym.

Psychoterapia humanistyczna rozkwitała w świecie świeżo utrudzonym doświadczeniami II wojny światowej. Te historyczne wydarzenia były bezpośrednim zaprzeczeniem idei humanizmu i człowieczeństwa. Ponadto, ten trzeci z głównych nurtów terapeutycznych powstawał w opozycji do już istniejących poprzedników: nurtu psychodynamicznego, który nie obejmował w pełni rozterek egzystencjalnych człowieka oraz mechanistycznie rozumianego nurtu poznawczo-behawioralnego. Terapeuta humanistyczny skupia się na poszerzaniu „świadomości” klienta. Z drugiej strony nurt ten podkreślał wpływ popędów (jak uważali psychoanalitycy) na zachowanie człowieka i rolę sytuacji bodźcowych (jak chcieli behawioryści). Nurt ten przekłada większą odpowiedzialność za kierunek i sukces terapii na klienta. Terapeuta pełni w tym przypadku rolę przewodnika, doradcy. Podejście to znajduje zastosowanie zarówno w terapii indywidualnej jak i grupowej. Terapia humanistyczna to termin zbiorczy obejmujący różne szkoły pracy charakteryzujące się odmiennymi zestawami technik i nieco różnią się tradycją, z której wynikają.

Klient zamiast pacjenta

Podkreślenie podmiotowości osoby zwracającej się po pomoc terapeuty zaczyna się już na poziomie specyficznej terminologii wykorzystywanej w terapii humanistycznej. Carl Rogers, prekursor psychoterapii humanistycznej starał się podkreślać status osoby zwracającej się do terapeuty jako osoby świadomie dokonującej wyboru, potrzebującej raczej konsultacji niż głębokiej przebudowy struktury osobowości. Stąd w przeciwieństwie do nurtów poprzednich zrezygnowano z uprzedmiatawiającego i kojarzącego się z biernym poddaniem leczeniu słowa „pacjent” na rzecz terminu „klient” (podmiot, osoba aktywna w leczeniu). Ten zabieg terminologiczny podkreśla równorzędny status terapeuty i klienta. Terapeuta widzi swoja rolę podobnie do promotora na studiach, który służy konsultacją i doświadczeniem raczej niż posiada wiedzę absolutną na temat wszelkich zaburzeń. Nie ma on na celu oferowania interpretacji nieświadomych motywów pacjenta, a raczej usuwanie przyczyn w naturalnym procesie rozwoju. Jest to podejście promujące pogląd, że organizm ma wrodzone zdolności do samoleczenia, a trudności rozumiane są jako wynik pewnych deficytów w rozwoju osobowości. Głównym celem psychoterapii jest pomoc pacjentowi w akceptowaniu siebie takim, jakim on jest oraz usuwanie sprzeczności pomiędzy własnymi odczuciami, a tym co jest uznawane za społecznie akceptowalne, a zatem i na co klient sobie (nie) pozwala. Może to być osiągane poprzez zapewnienie tak zwanych korektywnych doświadczeń emocjonalnych w relacji terapeutycznej. W psychoterapii dąży się do zamiany źródła samooceny z zewnętrznego na wewnętrzne, tak by klient mniej się skupiał na powinnościach i zobowiązaniach, a raczej na realizacji własnych pragnień, uczuć, potrzeb. Zatem terapeuta nie strofuje klienta, nie oferuje mu interpretacji ani nie doradza, a raczej tworzy bezpieczną atmosferę do poznawania własnych pragnień.

Trzy główne filary psychoterapii

Rogers uważał, że psychoterapia humanistyczna opiera się na trzech głównych zasadach dotyczących psychoterapeuty. Jest to efekt jego rozważań na temat cech mających zwiększać skuteczność psychoterapii. Pierwszą z nich jest akceptacja, która jest realizowana poprzez cierpliwe słuchanie tego co ma do powiedzenia klient. Rolą terapeuty jest zbudowanie atmosfery, w której klient będzie się czuł bezwarunkowo akceptowany. W tym nurcie terapeuta nie stara się dyrektywnie nakłaniać klienta do mówienia o konkretnych wątkach, ani nie przerywa chyba, że w celu odzwierciedlenia tego samego w innych słowach. Nawiązuje to do idei empatycznego odzwierciedlania, a ściślej mówiąc empatii polegającej na współodczuwaniu z klientem, co ma umożliwiać badanie prawdziwych odczuć emocji klienta. W optymalnych warunkach daje to niejednokrotnie możliwość przyjrzenia się po raz pierwszy także tym nieakceptowanym, ale prawdziwym odczuciom takim jak zazdrość, złość, nienawiść i przyjęcia ich jako własnych. Trzecim najważniejszym aspektem terapii humanistycznej jest autentyczność terapeuty. Te warunki mają umożliwić optymalne warunki do samodzielnego znalezienia rozwiązania własnych problemów. Badania naukowe nad tą tak zwaną triadą Rogersa wskazują, że choć ważne to czynniki te nie są ani konieczne, ani wystarczające do osiągnięcia sukcesu terapeutycznego.

fot. shutterstock

 

Terapia egzystencjalna

Doświadczenia pobytu w obozie koncentracyjnym w Auschwitz skłoniły Victora Frankla do rozważań na temat sensu istnienia jednostki. Według niego przyczyną zaburzeń jest brak sensu życia. Egzystencjaliści podkreślali podmiotowość i wolność jednostki, ale jednocześnie byli zaniepokojeni kryzysem wiary, alienacją i odczłowieczeniem. Skończona długość życia nakłada na człowieka odpowiedzialność za własną egzystencję, przestrzegany system wartości i realizację własnego potencjału. Terapia egzystencjalna nie zakłada sztywnych procedur, a podkreśla elastyczność i dostosowanie się do indywidualności każdego człowieka. W przeciwieństwie do założeń innych nurtów, tutaj terapeuta jest uprawniony do dzielenia się własnymi odczuciami, odsłaniania siebie w tym zakresie.

Interesujące podejście w ramach terapii egzystencjalnej zaproponował Ronald Laing, którego zainteresowania skupiały się na schizofrenii. Wpisując się w humanistyczną tradycję odrzucania klasyfikacji chorób uważniał on objawy psychotyczne takie jak omamy czy urojenia tłumacząc ich powstawanie sposobem radzenia sobie przez człowieka z trudną sytuacją. Zakładał on że o ile wszyscy w życiu zakładamy jakieś maski (realizacja powinności), to osoba psychotyczna traci poczucie granic pomiędzy własnymi poglądami, a tym co chce zaprezentować ze względu na chęć uzyskania aprobaty społecznej. W tym ujęciu objawy rozumiane są jako możliwość wyrażenia „prawdziwego Ja”, a terapia ma polegać na przywróceniu klientowi pewności co do własnego istnienia, możliwości wyrażania własnego zdania wprost i zredukowania lęku przed kontaktem z ludźmi, którzy przecież wyznają normy społeczne.

Współczesnym przedstawicielem terapii egzystencjalnej jest Irvin D. Yalom, który napisał wiele udanych literacko książek beletrystycznych dostępnych także w języku Polskim. Według Yaloma śmierć, wolność, brak sensu to tak zwane troski ostateczne, a ich świadomość wywołuje lęk, przez który jednostka radzi sobie za pomocą mechanizmów obronnych. Stanowi to bezpośrednie nawiązanie do psychoanalizy, która tłumaczyła powstawanie tego lęku chęcią realizacji nieakceptowanych popędów.

Terapia Gestalt

Gestalt z języka niemieckiego oznacza postać. Nazwa tej szkoły nawiązuje bezpośrednio do tzw. psychologii postaci, czyli założenia że w procesie spostrzegania wyodrębniamy figurę (Gestalt) z tła. Ludzie organizują swoje doświadczenia w pewną całość, postać i to tej postaci nadajemy znaczenie. Twórcą tej terapii jest Fritz Perls, który kładł nacisk na łączenie myśli, uczuć i zachowań. Stanowi to realizację postulatu podchodzenia do klienta holistycznie. Ma to być osiągane poprzez uczenie ludzi rozpoznawania własnych uczuć (w tym nieakceptowanych) i niejako „integrowanie ich”, przyjmowanie jako swoich. W tym celu terapeuci ci często uciekają się do przeprowadzania eksperymentów na sesjach, gdyż podkreślają że wypowiedzi słowne nie są jedyną drogą ekspresji. Typową techniką terapeutyczną w tej szkole terapii jest pytanie o odczucia w ciele związane z aktualnie odczuwaną emocją. Znana jest również technika pustego krzesła, w której klient po wyrażeniu swojego zdania proszony jest o to, by przesiąść się na puste miejsce naprzeciwko by lepiej poznać inną perspektywę. Terapia Gestalt zwraca uwagę na sny, ale w przeciwieństwie do psychoanalizy nie dokonuje ich klasycznej interpretacji, nie skupia się na symbolach wyrażonych przez poszczególne elementy marzenia sennego. Terapeuta koncentruje się raczej na uczuciach osoby śniącej. Z kolei technika zajmowania się niedokończonymi sprawami wynika z założenia, że wszyscy mamy nierozwiązane konflikty i chowany urazy, które o ile nie zostały domknięte są wnoszone w nowe relacje i ponownie w nich odgrywane. Dlatego tak ważne jest rozwiązanie tych kwestii, co pozwala na mniej zniekształcone i pełniejsze doświadczanie świata.

Gestaltyści unikają pojęcia choroby czy zaburzenia, a podkreślają indywidualność człowieka. Terapeuci starają się w sposób elastyczny, twórczy i niedyrektywny podchodzić do klienta, by zwiększyć jego samoświadomość. Mówią oni o potencjale do samoaktualizacji, czyli skłonności do realizacji własnego potencjału. Kładą nacisk na bycie „tu i teraz”, bezpośrednie doświadczanie i odtwarzanie emocji. Sam proces uzdrawiania jest w tym nurcie oparty na autentyczności spotkania dwojga ludzi. Odkrywanie przez pacjenta nieznanych aspektów osobowości sprzyja zwiększeniu zrozumienia własnych motywacji i rezygnacji ze stosowania dotychczasowych sztywnych i dezadaptacyjnych mechanizmów radzenia sobie. Zgodnie z tą koncepcją osoby neurotyczne mają trudności w wyodrębnianiu postaci z tła co utrudnia rozwój osobowości i prowadzi do sztywnego trzymania się działań zgodnych z oczekiwaniami społecznymi. Jest to propozycja terapeutyczna głównie dla osób nastawionych na rozwój, poprawę funkcjonowania, a nie leczenie konkretnego zaburzenia psychicznego.

Ocena terapii humanistycznej

Jak wspomniano wyżej, psychoterapia humanistyczna nie jest obecnie popularna, a niektóre z jej założeń nie sprawdziły się lub były trudne do utrzymania, na przykład wymóg bezwzględnej autentyczności. Terapie humanistyczne krytykowano też za brak spójnego rozumienia teoretycznego poszczególnych zaburzeń i jasnych procedur postępowania. Być może wynika to z przebijającego z nurtu humanistycznego przekonania, że człowiek jest zasadniczo zdrowy i sam dysponuje zasobami do pomocy sobie. Także język, którym posługuje się terapia humanistyczna jest hermetyczny, bogaty w metafory, a przez to wieloznaczny. Innym zarzutem, który można w tym miejscu sformułować jest niedobór systematycznych badań naukowych na temat skuteczności leczenia w tym nurcie. Nieliczne wcześniejsze badania dotyczące terapii skoncentrowanej na kliencie z mniej poważnymi zaburzeniami przynosiły zachęcające wyniki, jednak w porównaniu z terapią poznawczo-behawioralną jest to nurt istotnie mniej skuteczny. Z drugiej strony, podstawowe założenia terapii humanistycznej są powszechnie wykorzystywane i respektowane w wielu kierunkach terapii. Istotną wartością promowaną przez psychoterapię humanistyczną jest podkreślanie podmiotowości i indywidualności człowieka, którego trudno zredukować do jednego mechanizmu czy suchej teorii.

(5)
Reklama
Komentarze