Zaloguj
Reklama

Neurobiologiczne aspekty psychoterapii

Autor/autorzy opracowania:


Neurobiologiczne aspekty psychoterapii
Fot. medforum
(2)

Thomas Fuchs przedstawia krytyczny pogląd na temat współpracy neurobiologii i psychoterapii, opisując neurobiologiczne dane o zmianach w mózgu zachodzących pod wpływem psychoterapii. Omawia także ograniczenia we wzajemnym dialogu tych dwóch dziedzin i przedstawia raczej sceptyczny pogląd na temat entuzjastycznego łączenia neurobiologii i psychoterapii.

Omówienie artykułu “ Neurobiology and psychotherapy: an emerging dialog” T. Fuchs Current Opinion on Psychiatry (2004); 17:479-485 

Ostatnio coraz liczniej można spotkać głosy na temat połączenia, dialogu lub współpracy między neurobiologią i psychoterapią. Po latach sporów i kategorycznego oddzielenia, dzięki rozwojowi wiedzy na temat działania i budowy mózgu, a także poprzez nowoczesne metody neuroobrazowania, dialog między neuroscience a psychoterapią stał się możliwy. Neuroobrazowanie pozwala na obserwowania żywego mózgu, w trakcie jego funkcjonowania, dzięki temu badacze są dziś w stanie wyróżnić neurobiologiczne aspekty zaburzeń psychicznych, a także neurobiologiczne korelaty zmian w mózgu uzyskanych w trakcie psychoterapii. W ten sposób rośnie zainteresowanie wyjaśnianiem tego, co dzieje się w mózgu w procesie psychoterapii, zarówno po stronie neuroscience, jak różnych szkół psychoterapeutycznych. Fuchs przypomina, że biologiczne nastawienie psychiatrów sprowadza się niekiedy do leczenia mózgu pacjenta, a nie osoby. Podkreśla, że budowa mózgu jest w rzeczywistości nierozerwalnie związana ze środowiskiem jednostki i historią jej życia. Rozwój i różnicowanie mózgu nie jest zdeterminowane wyłącznie genetyką, ale także stałą interakcją ze środowiskiem. Mózg nie kończy także swego rozwoju we wczesnym dzieciństwie, istnieje trwające w ciągu życia re-mapowanie połączeń korowych, zgodnie z indywidualnym doświadczeniem, co ma związek z powstawaniem neuronów w hipokampie. Zatem neuroplastyczność jest warunkiem wstępnym każdej trwałej zmiany w obrębie zachowania, struktur poznawczych, przeżywania emocji, co z kolei znajduje się w centrum zainteresowania psychoterapii.

Współczesne badania wpływają na zmianę ogólnej struktury podejścia psychodynamicznego. Stern i inni członkowie Boston Process of Change Study Group zaproponowali nowy model terapeutyczny uwzględniający interakcje, które reprezentują ścisłą zbieżność uczenia proceduralnego i wglądu. Psychoterapia może być postrzegana jako nowy związek przywiązania, który może regulować afektywna homeostazę i restrukturyzować związaną z przywiązaniem pamięć proceduralną.

Neurobiologiczne aspekty psychoterapii

Rodzi się pytanie, czy psychoterapeutyczne rezultaty mogą być dowiedzione na poziomie neurobiologicznym. Oczekuje się, że uczenie się proceduralne (relerning) w psychoterapii powinno mieć wpływ na strukturę i funkcje mózgu, poprzez modyfikowanie plastyczności synaptycznej i ekspresję genów. Rośnie poparcie dla modyfikacji ekspresji genowej poprzez doświadczenie emocjonalne. Na przykład czuły dotyk aktywuje ekspresję wczesnych genów (immediate early gene), co sprzyja komórkowemu procesowi wzrostu i dojrzewania. Efekty psychoterapeutyczne mogą też zależeć w większym stopniu od długoterminowych zmian w fizjologii mózgu, co znajduje odzwierciedlenie w badaniach z wykorzystaniem neuroobrazowania.

Badanie Baxtera z wykorzystaniem tomografii emisji pozytronowej (PET) pokazały, że u pacjentów z zaburzeniem obsesyjno–kompulsyjnym uczestniczących w terapii behawioralno - poznawczej (CBT) i leczonych imipraminą,  obserwuje się spadek nadaktywności w jądrze ognistym. Kolejne badania z wykorzystaniem neuroobrazowania podtrzymały te rezultaty. Dalsze badania z wykorzystaniem PET, u pacjentów depresyjnych, wykazały spadek aktywności w płacie przedczołowym po zastosowaniu psychoterapii interpersonalnej i leków przeciwdepresyjnych. Zaobserwowano również wyrównany metabolizm w części czołowej mózgu po stosowaniu CBT u osób z fobią społeczną. Badania te wspierają hipotezę, że różne zaburzenia wykazują mniej lub bardziej charakterystyczne zmiany w regionalnej aktywności mózgu, które mogą ulec wyrównaniu na skutek psychoterapii. Prowadzone w tym nurcie badania sugerują, że psychoterapia jest oparta na korowych mechanizmach góra-dół ( top-down mechanisms), a farmakoterapia działa w oparciu o podkorowe mechanizmy dół-góra ( bottom-up mechanisms). Jest to zgodne z koncepcją mózgu jako zmieniającego się organu. Takie dwukierunkowe koncepcje znajdują również potwierdzenie w badaniach pokazujących rezultaty placebo w obszarach korowych, w przeciwieństwie do obszarów podkorowo limbicznych oraz pnia mózgu, w stosowaniu fluoxetyny w dużej depresji. Przedstawione dane wskazują na to, że nie istnieje separacja, lecz raczej wzajemne przekształcenia procesów psychologicznych w biologiczne i na odwrót, wywołane pracą mózgu.

W świetle aktualnej wiedzy w dziedzinie neuroscience i psychoterapii, dualistyczne rozróżnienie między somatyczną terapią oddziałującą na mózg, a psychologiczną terapią wywierającą jedynie subiektywne rezultaty, nie jest dłużej możliwy do utrzymania. Potrzebne jest natomiast komplementarne podejście, w którym leki stosuje się objawowo,  podczas gdy proces psychoterapii wpływa na zmianę wzorów relacji, nastawień i zachowania.

Ograniczenia metodologiczne neurobiologicznego podejścia

Fuch podkreśla, że do wyników badań neurobiologicznych należy się odnosić z dużą ostrożnością, zważywszy na to, że większość z nich wymaga dalszych replikacji. Procedury neuroobrazowania są niezwykle pomocnymi narzędziami, jednak mają też liczne ograniczenia, które trzeba wziąć pod uwagę odnosząc się do ich wyników. Neuroobrazowanie nie pokazuje mózgu “w akcji”, stanowi jedynie wizualizację statystycznych analiz. Ponadto neuroobrazowanie pokazuje statyczne, pojedyncze stany działania mózgu, a nie dynamiczny, żywy proces. Na tej podstawie nie można opisać czasowej i przestrzennej struktury umysłu. Nie istnieją również wyizolowane “zdarzenia umysłowe”, jak to zakłada neuroscience, a świadomość jest osadzona w świecie procesów życiowych zachodzących w czasie. To samo dotyczy poziomu biologicznego - umysł działa na podstawie powtarzających się interakcji zachodzących w mózgu.

Psychoterapia jest natomiast przede wszystkim procesem interpersonalnym, opartym na powtarzających się relacjach przeniesieniowych i przeciwprzeniesieniowych, których nie można zrozumieć bez indywidualnej perspektywy. Zakłada to wzajemną kreację znaczeń, które nie są “stanami umysłu”, lecz wyłaniają się z relacji między pacjentem a terapeutą. Z kolei neurobiologia opiera się na “pojedynczych”mózgach.

Jednym z głównych problemów we współpracy neuroscience i psychoterapii jest, zdaniem Fuchsa, sprzeczność obu podejść. Psychoterapia oddziałuje na emocje, które stanowią rdzeń naszych subiektywnych doświadczeń, opiera się także na wymiarach intuicji, a także empatycznej relacji, będącymi subiektywną perspektywą pacjenta i terapeuty. Subiektywne i intersubiektywne doświadczenie, jakim jest psychoterapia, jest nie do osiągnięcia w przypadku neuroscience. Trzeba też pamiętać o tym, że samo badanie struktury neuronów, bez uwzględnienia psychospołecznego poziomu znaczenia i kontekstu, które kształtują mózg i jego funkcjonowanie, nie doprowadzi do wystarczającego wyjaśnienia manifestacji i przebiegu zaburzeń psychicznych. W chwili obecnej dialog między tymi dwoma rywalizującymi podejściami wydaje się bardziej odpowiedni, niż przedwczesne wysiłki ujednolicenia tych podejść.

Neuroscience wiąże się też z etycznym problemem koncepcji chorób psychicznych. Psychiatrzy zorientowani biologicznie, często argumentują, że dla pacjenta de-stygmatyzujące jest, jeśli otrzymuje informację, że jego choroba wiąże się głównie z błędną transmisją i metabolizmem w mózgu. Innymi słowy, to mózg jest chory, a nie on/ona. Zwracanie się w kierunku bezosobowych mózgowych mechanizmów, może zdjąć z pacjenta i jego bliskich ciężar poczucia winy lub odpowiedzialności za chorobę. Z kolei psychoterapia odwołuje się do chęci zmiany, odpowiedzialności za samych siebie, poszukiwania znaczenia oraz własnej tożsamości, nawet w chorobie. W przeciwieństwie do tego, biologiczny model redukcjonistyczny może doprowadzić do samo alienacji - zaczynamy postrzegać siebie nie jako osobę posiadającą pragnienia, motywy i rozum, lecz jako agentów genów, hormonów i neuronów. W konsekwencji nasze problemy i troski nie są już dłużej postrzegane jako zadania egzystencjalne, którym można sprostać, lecz jako rezultaty złego funkcjonowania mózgu. Jednakże jako terapeuci nadal rozmawiamy ze swoimi pacjentami, a nie z ich synapsami.

Konkluzje

Przegląd dostępnej wiedzy pozwala mówić o dialogu pomiędzy neuroscience a psychoterapią. Psychoterapia już dawno udowodniła swoją skuteczność i nie potrzebuje w tym celu dodatkowych “dowodów” z dziedziny neurobiologii. Obecnie obserwuje się entuzjastyczne podejście do współpracy obu dziedzin, co widać w pomysłach monitorowania psychoterapii przez Kandela, czy tworzenia psychoterapii opartej na neurobiologicznych przesłankach. Badania nad zmianami powstającymi  w mózgu podczas psychoterapii wymagają wciąż replikacji. Na obecnym etapie wiedzy, mechanizmy psychoterapii na poziomie neuronalnym są spekulatywne. Można natomiast przyjąć, że  praca psychoterapeutyczna wiąże się ze zmianami na poziomie umysłu oraz połączeń między neuronami.

Być może w przyszłości, zanim podejmie się decyzję o psychoterapii, zdobywanie pełniejszych biologicznych uwarunkowań zaburzeń psychicznych, pozwoli tworzyć plany terapeutyczne i decydować jaki rodzaj psychoterapii zastosować.

Byłoby iluzją oczekiwać, że interpersonalny proces zachodzący w czasie trwania psychoterapii może być kiedykolwiek kompletnie opisany za  pomocą fizjologii mózgu. Neurobiologia może pomóc oszacować zmiany osiągnięte w psychoterapii, lecz jeśli chodzi o interakcje, czy przeniesienie, praktyka psychoterapii będzie zawsze polegać na doświadczeniu i intuicji.

(2)
Reklama
Komentarze