Zaloguj
Reklama

Recenzja książki Hera moja miłość Anny Onichimowskiej

Autor/autorzy opracowania:


Recenzja książki Hera moja miłość Anny Onichimowskiej
Fot. medforum
(5)

Książka Anny Onichimowskiej to opowieść o rodzinie Niwickich. Matka Grażyna – wiecznie zapracowana kobieta sukcesu, ojciec Kamil – rzadko bywający w domu pracoholik, Jacek nastolatek, który próbuje różnych używek oraz siedmioletni Michał, który bacznie obserwuje swojego brata.

Jednak w tej z pozoru normalnej rodzinie jest wiele tajemnic. Jacek zakochuje się w niewłaściwej dziewczynie, która wciąga go w narkotykowy świat. Rodzice pochłonięci swoimi sprawami, nie zauważają, co dzieje się z ich synem. Michał (młodszy syn) podziwia swojego brata i próbuje się do niego zbliżyć.

Pewnego dnia dochodzi do rodzinnej tragedii. Siedmioletni Michał podkrada swojemu bratu narkotyki i wraz z kolegą zamyka się na strychu… Chłopca nie udaje się odratować.

W obliczu tej tragedii rodzina rozpada się. Jacek cały czas jest obwiniany za śmierć brata. Rodzice na każdym kroku dają mu odczuć. Chłopak załamuje się i coraz bardziej popada w nałóg. Narkotyki pozwalają mu zapomnieć o rodzinnej tragedii i jednocześnie zbliżają go do Komety - dziewczyny, dla której Jacek zrobiłby wszystko.

W książce Anny Onichimowskiej nie ma jednego narratora - i to niewątpliwie jest ogromną zaletą. Poznajemy każdego bohatera z osobna, wiemy co czuje, jak przeżywa różne sytuacje.

Język użyty w książce jest prosty i zrozumiały – jest to bardzo ważne, gdyż w ten sposób można dotrzeć do grona najmłodszych odbiorców.

Nie jest to kolejna banalna opowieść o człowieku uzależnionym, który upada na samo dno, a później się odbija. To opowieść o wydawałoby się normalnej rodzinie, w której dochodzi do ogromnej tragedii. Nikt nie chciał widział problemu – bo praca, kariera, pieniądze. Anna Onichimowska pokazuje, że to nie wszystko. Jeśli zabraknie dialogu, zrozumienia, zainteresowania nawet najlepszy uczeń, najgrzeczniejsze dziecko może wpaść w szpony nałogu.

Z całego serca polecam książkę Hera moja miłość Anny Onichimowskiej. Niech będzie ona przestrogą dla młodych ludzi. Rodzice także powinni ją przeczytać - być może uświadomią sobie, że warto rozmawiać ze swoim dzieckiem.

“Hera moja miłość” to pierwsza z dwóch części powieści Anny Onichimowskiej. Zapraszam już niebawem na recenzję drugiej części “Lot komety”.

(5)
Reklama
Komentarze