Zaloguj
Reklama

Rozwój poglądów na chorobę i chorych psychicznie - ujęcie historyczne i międzykulturowe. Cz. I

Autor/autorzy opracowania:

Recenzenci:

  • Prof. dr hab. med. Józef Kocur

Rozwój poglądów na chorobę i chorych psychicznie - ujęcie historyczne i międzykulturowe. Cz. I
Fot. Pantherstock
(5)

Człowiek prehistoryczny, nie umiejąc wyjaśnić wielu otaczających go zjawisk, bał się. Lęk motywował go do tłumaczeń nadprzyrodzonych i wraz z ciemnotą oraz pewnymi właściwościami myślenia archaicznego składał się na błędną ocenę rzeczywistości. Supranaturalizm, czyli wiara w siły nadprzyrodzone, powszechny był w czasach kultur pierwotnych...

Rozwój poglądów na chorobę i chorych psychicznie - ujęcie historyczne i międzykulturowe. Cz. I

1. CZŁOWIEK PIERWOTNY I JEGO SPOSÓB POJMOWANIA ZABURZEŃ PSYCHICZNYCH

Człowiek prehistoryczny, nie umiejąc wyjaśnić wielu otaczających go zjawisk, bał się. Lęk motywował go do tłumaczeń nadprzyrodzonych i wraz z ciemnotą oraz pewnymi właściwościami myślenia archaicznego składał się na błędną ocenę rzeczywistości. Supranaturalizm, czyli wiara w siły nadprzyrodzone, powszechny był w czasach kultur pierwotnych (Szumowski, 1961). W chorobie - tak psychicznej jak i cielesnej- widziano obecność demonów. „Choroby psychiczne reprezentują zakłócenie magiczno - religijnego systemu i są głównie odniesione do przypadków naruszenia tabu, zaniedbania w rytualnych obowiązkach i demonicznego opętania przez złe duchy” (Mora, 1985, s. 2034, za: Brodniak, 2000).
W niektórych szczepach był zwyczaj zabijania ludzi chorych i starych, często na ich własne życzenie; wierzono, że zły duch może rzucić się na ciało bliźniego. Na wyspach Fidżi, Nowych Hebrydach i w niektórych okolicach Afryki, pali się żywcem i zabija psychicznie chorych w celu zniszczenia tkwiącego w nich demona (Bilikiewicz, Gallus, 1962). Stanowisko to jednak nie jest powszechne, bo np. niektóre szczepy Indian obchodzą się dobrze z „obłąkanymi” i otaczają ich czcią jako nawiedzonych przez siły nadprzyrodzone.
W kulturach pierwotnych, w których dominuje wiara w opętanie przez siły zewnętrzne jako przyczyna chorób, występują dwie zasadnicze postawy wobec szaleństwa (Brodniak, 2000):
· Jeśli opętanie zostało dokonane przez duchy życzliwe, szaleństwo ulega sakralizacji i osoba chora psychicznie często obejmuje ważne funkcje w danej społeczności np. szamana, wróżbity, czarownika.
· Gdy osobę opętały złe demony, wtedy mamy do czynienia z destrukcyjnym rodzajem szaleństwa postrzeganego jako immanentne zło będące skutkiem złamania tabu, nieprzestrzegania rytuałów i popełnienia społecznie potępianych czynów. Chory jest źródłem nieszczęścia, otoczony podejrzliwością, lękiem i pogardą. Może dojść do prześladowań, a nawet zabicia takiej osoby.
Sakralizacja i demonizacja choroby psychicznej, których wynikiem są dwa przeciwstawne sposoby spostrzegania osób chorych i odpowiadające im reakcje społeczne, będą obecne naprzemiennie w całych dziejach ludzkości, zmieniając tylko formy, symbolikę i kontekst kulturowy.

2. OKRES NAJDAWNIEJSZYCH KULTUR - MEZOPOTAMIA, EGIPT, PALESTYNA, INDIE, CHINY

W pismach z okresu najdawniejszych kultur spotkać można wzmianki świadczące o tym, iż chorzy psychicznie nie byli obiektem strachu, pogardy czy szyderstwa, ale raczej współczucia, zainteresowania, a nawet pewnego wyróżnienia (Bilikiewicz, Gallus, 1962). Do czasów współczesnych przetrwały trzy powstałe na tych terenach systemy monoteistyczne: judaizm, chrześcijaństwo i islam, a wraz z nimi część trwałych, uwarunkowanych kulturowo elementów związanych z koncepcjami choroby psychicznej.
Dla Babilończyków główną przyczyną chorób było opętanie przez złe duchy, które mogły być w każdym człowieku i w każdym przedmiocie. Przyczyną szaleństwa był demon nazywany Idta (Brodniak, 2000).
W starożytnym Egipcie istnieli lekarze zajmujący się leczeniem wyłącznie zaburzeń psychicznych. Były one postrzegane jako łaska lub kara bogów oraz rezultat działania wrogich lub życzliwych człowiekowi sił tajemnych. Przyczyny naturalne nie były znane, poza „wędrującą macicą” w przypadku histerii kobiet (Brodniak, 2000). Nie można wykluczyć pierwiastka sakralizacji w stosunku do niektórych chorób psychicznych (miejscem leczenia były świątynie). Nie zachowały się opisy wskazujące na potępieńcze postawy wobec chorych. Można sądzić, że choroba psychiczna władcy lub naczelnego kapłana miała inny wymiar społeczny i osobisty, niż wówczas, gdy dotykała chłopa lub niewolnika.
Tym, co odróżniało medycynę i kulturę hebrajską od babilońskiej i egipskiej, była wiara w jednego Boga, którego uważano za źródło życia i śmierci, zdrowia i choroby, w tym choroby psychicznej: „Ja zabijam i ja sam ożywiam, Ja ranię i Ja sam uzdrawiam” (Pwt. 32, 39). W Księdze Powtórzonego Prawa napisano również: „Pan dotknie cię szaleństwem”, jako karą za grzechy. Praktykowano uzdrawianie przez wypędzanie demonów, które opętały ciało i umysł chorego. Ponieważ choroba psychiczna była karą za grzechy, wynikała z niej wroga postawa wobec osób nią dotkniętych. Zapatrywania te przeszły do chrześcijaństwa na wiele dalszych wieków. Z drugiej strony Hebrajczycy rozwinęli humanitarne zasady postępowania z chorymi, także z chorymi psychicznie, czego przejawem było stworzenie pierwszego znanego w historii szpitala w Jerozolimie w 440 roku, przeznaczonego wyłącznie dla chorych umysłowo (Alexander, Salesnick, 1966, s. 23, za: Brodniak, 2000).
Istotę medycyny indyjskiej stanowiła odwieczna walka sił zła, sprowadzających na człowieka choroby, reprezentowanych przez boga Siwę, z siłami dobra i zdrowia, co symbolizował Wisznu. Chorobę psychiczną spostrzegano jako ingerencję rozgniewanych bóstw czy złośliwych demonów. Jak twierdzą de Sousa i de Sousa (1984, s. 6, za: Brodniak, 2000), również we współczesnych Indiach wśród niewykształconej ludności miejskiej i biedoty wiejskiej „ludzie trzymają się demonologicznych teorii przyczyn chorób psychicznych, które często są związane z klątwami rzucanymi przez duchy ich przodków. Wierzą, że niewypełnienie lub nieudolne wykonywanie określonych obrzędów i rytuału, aby uspokoić i obłaskawić różnych bogów, a także nieprzestrzeganie obowiązujących zwyczajów mogą spowodować negatywne skutki w postaci wystąpienia określonego typu choroby psychicznej”. W starożytnych Indiach wiele chorób, w tym psychicznych, było leczonych przez kapłanów. Osoba chora sama w sobie nie była źródłem zła dla siebie i otoczenia, ale stanowiła ofiarę rozgniewanych bóstw, demonów i złych duchów. Część chorych o określonych typach zaburzeń psychotycznych mogła być traktowana jak osoby święte, mające kontakt ze światem nadprzyrodzonym; jednak w przypadku ostrych, agresywnych zachowań, występujących w stanie psychozy przeciwko zdrowiu i życiu innych, zdarzały się przypadki ostrego karania chorych, włącznie z karą śmierci (Veith, 1970, s. 75, za: Brodniak, 2000). Ogólnie jednak nie prześladowano chorych; nie występowały uwarunkowania kulturowe i społeczne sprzyjające demonizacji chorych psychicznie.
Według chińskiego systemu filozoficznego – taoizmu – nieprzestrzeganie zasad „tao” (drogi, sposobu życia) było przyczyną braku równowagi między dwoma czynnikami kosmicznymi – Yin i Yang, co powodowało chorobę, także psychiczną (Szumowski, 1961). Terapią prowadzącą do wyzdrowienia był powrót do przestrzegania zasad „tao’. Konfucjanizm także uważał zaburzenia psychiczne za wyraz dysharmonii między człowiekiem, a środowiskiem oraz wewnątrz ludzkiego organizmu. Niezwykłe stany psychiczne nie cieszyły się w Chinach szacunkiem jak w innych społeczeństwach, co wynikało z braku kulturowo usankcjonowanych odpowiednich rytuałów religijnych. Klasyczne prawo chińskie zwalniało osoby chore psychicznie z odpowiedzialności karnej. W niższych jednak warstwach społecznych dominował supranaturalizm i demoniczno – magiczne koncepcje chorób psychicznych. Ludzie nimi dotknięci byli na wiele sposobów odrzucani, pozbawiani praw cywilnych i więzieni. W wyższych warstwach społecznych zamykano i pilnowano ich w domach rodzinnych. Nie dochodziło jednak do zorganizowanych prześladowań takich osób (Brodniak, 2000). Tak jak w Indiach, chorzy nie byli obarczani osobistą odpowiedzialnością; byli raczej ofiarami złych sił. Panowało także przekonanie, że na każdy czynnik magiczny powodujący chorobę przypada odpowiedni dobry czynnik magiczny prowadzący do wyzdrowienia. Dlatego choroby psychiczne nie były „a priori” stygmatyzowane i społeczność gotowa była znów zaakceptować pacjenta po powrocie jego zachowania do normy.

Bibliografia:
- Bilikiewicz T., Gallus J. (1962) Psychiatria polska na tle dziejowym, PZWL, Warszawa.
- Brodniak W.A. (2000) Choroba psychiczna w świadomości społecznej, Oficyna Naukowa, Warszawa.
- Szumowski W. (1961) Historia medycyny, PZWL, Warszawa.

Autor: Magdalena Zadworna
Recenzent: Prof. dr hab. med. Józef Kocur
Tekst jest fragmentem pracy magisterskiej pt. „Obraz chorych psychicznie u dzieci i młodzieży” napisanej pod kierunkiem dr Eleonory Bielawskiej-Batorowicz na Uniwersytecie Łódzkim

(5)
Reklama
Komentarze