Zaloguj
Reklama

Rozwój poglądów na chorobę i chorych psychicznie - ujęcie historyczne i międzykulturowe. Cz. III

Autor/autorzy opracowania:

Recenzenci:

  • Prof. dr hab. med. Józef Kocur

Źródło tekstu:

  • - Bilikiewicz T., Gallus J. (1962) Psychiatria polska na tle dziejowym, PZWL, Warszawa.
    - Brodniak W.A. (2000) Choroba psychiczna w świadomości społecznej, Oficyna Naukowa, Warszawa.
    - Foucault M. (2000) Choroba umysłowa a psychologia, Wyd. KR, Warszawa.
    - Neale J.M., Davison G.C. (2001) Abnormal psychology, John Wiley&Sons Inc., New York.
    - Rosenhan D.L., Seligman M.E. (1994) Psychopatologia, t. I Polskie Towarzystwo Psychologiczne, Warszawa.
    - Spund S. (1938) Miasto obłąkanych Wyd. Myśl, Lwów.

Rozwój poglądów na chorobę i chorych psychicznie - ujęcie historyczne i międzykulturowe. Cz. III
Fot. medforum
(5)

Od połowy XVII wieku świat „szaleństwa” staje się światem wykluczenia. Obłęd zaczyna być zrównywany z brakiem rozumu; panuje animalistyczna koncepcja spostrzegania choroby psychicznej – osoby nią dotknięte uważano za dzikie zwierzęta, i tak też traktowano...

Rozwój poglądów na chorobę i chorych psychicznie - ujęcie historyczne i międzykulturowe. Cz. III

1. „WIELKIE ZAMKNIĘCIE” W WIEKACH XVII I XVIII

Od połowy XVII wieku świat „szaleństwa” staje się światem wykluczenia. Obłęd zaczyna być zrównywany z brakiem rozumu; panuje animalistyczna koncepcja spostrzegania choroby psychicznej – osoby nią dotknięte uważano za dzikie zwierzęta, i tak też traktowano. Dalej króluje zabobon i wiara w czary; płoną stosy czarownic, które powoli gasną w XVIII wieku. W całej Europie zakłada się domy dla wszystkich „wyrzutków” społeczeństwa – żebraków, bezdomnych, starców, kalek, syfilityków – do tej rzeszy zaliczono chorych psychicznie i uznano za przestępców zagrażających porządkowi społecznemu. Jak pisze Foucault (2000, s. 106): „Wtedy to szaleństwo zadzierzgnęło z występkami moralnymi i społecznymi więź pokrewieństwa, której być może nie jest w stanie zerwać do dziś”.
W Paryżu w 1656 roku otwarto Szpital Generalny, będący siecią zakładów o charakterze więzienia, warsztatu pracy przymusowej, azylu psychiatrycznego i szpitala. Odtąd odosobnienie jest rodzajem opieki, pacjentów bowiem nie leczy się, lecz izoluje. Zgodnie z poglądem, że pacjenci psychiatryczni mają naturę dzikich bestii, warunki w tego typu zakładach były skandaliczne i nieludzkie. „Zwierzęcy” charakter chorego był usprawiedliwieniem okrutnego jego traktowania, a także wystawiania na widok publiczny jako atrakcji dla turystów (np. jak podają Neale i Davison (2001), w szpitalu Bedlam była to jedna z największych londyńskich atrakcji, za opłatą kilku pensów).
Ten moralistyczno - animalistyczny pogląd na zaburzenia psychiczne panował przede wszystkim w Europie Zachodniej. We Wschodniej, w tym także w środkowowschodniej Polsce, tzw. wielkie zamknięcie nie miało miejsca; mniej liczne były też procesy o czary i polowania na czarownice. Pod wpływem Kościoła Wschodniego występował dualizm postrzegania choroby psychicznej, to znaczy demoniczne i sakralne wymiary obłędu oraz odpowiadający im sposób postępowania, z dużą dozą humanitaryzmu. Większość chorych żyła na wsiach pod opieką rodziny, czasem w przyklasztornych przytułkach. Polskie przepisy prawne zawarte w statutach królewskich z XVI wieku przyczyniły się do lepszego traktowania "obłąkanych". Pierwsze azyle przeznaczone wyłącznie dla nich powstawały w Krakowie (1534), Gdańsku (1542), Wilnie (1635) i Warszawie (1659 – Szpital Świętego Jana Bożego prowadzony przez bonifratów) (Bilikiewicz, Gallus, 1962; Brodniak, 2000).

2. EPOKA REFORM – KONIEC XVIII WIEKU I WIEK XIX

Oświeceniowy empiryzm i racjonalizm przyczyniają się do zmiany koncepcji natury ludzkiej, co z kolei powoduje poprawę położenia „obłąkanych”. Zanegowany zostaje pogląd o ich zwierzęcej i bezrozumnej naturze; pojawiają się głosy o ich prawie do wolności i traktowania z szacunkiem. Jak podaje literatura (Bilikiewicz, Gallus, 1962; Brodniak, 2000; Neale, Davison, 2001), reformatorami w dziedzinie opieki nad chorymi psychicznie byli między innymi Vincenzo Chiaruggi (1759-1820) we Włoszech, William Tuke (1732-1822) w Anglii oraz Philippe Pinel (1745-1826) we Francji.
Chiaruggi nawołuje do poszanowania każdego chorego psychicznie jako istoty ludzkiej oraz działa na rzecz poprawy warunków szpitalnych i metod leczenia; Tuke zakłada schronisko, gdzie pacjentów traktowano uprzejmie i ze zrozumieniem, rezygnując z pęt i innych środków przymusu fizycznego. Głównym jednak pionierem w dziedzinie „leczenia moralnego” (bo tak nazywano ten nowy rodzaj postępowania z chorymi) jest ojciec psychiatrii francuskiej – Pinel. Uwalnia on chorych psychicznie przebywających we francuskim szpitalu Bicêtre z kajdan i łańcuchów, co było symbolicznym krokiem wprowadzenia zasad leczenia opartych na godnym traktowaniu, ludzkich warunkach pobytu, stosowaniu wielu form zajęć i pracy oraz organizowaniu regularnych spotkań personelu z pacjentami. Jednak tylko część pacjentów, głównie z wyżyn społecznych, korzystała z lepszych warunków i opieki. Biedota jak dawniej zaczęła trafiać do więzień i domów pracy poprawczej.
Leczenie moralne traci na znaczeniu pod koniec XIX wieku. Wzrasta pogląd o nieuleczalnej naturze „szaleństwa” w związku z teoriami na temat dziedziczności; przeważać zaczyna neuropsychiatryczna teoria etiopatogenezy zaburzeń psychicznych. Powstają wielkie szpitale psychiatryczne w nurcie modelu medycznego, wypierając leczenie moralne.
Do psychologicznych metod terapii powraca Franz Anton Mesmer (1734-1815), który po raz pierwszy wprowadza hipnotyzm jako metodę leczenia. Jean Martin Charcot (1825-1893) także podejmuje studia nad tym zjawiskiem, stanowiąc zapowiedź mającego się wkrótce narodzić paradygmatu psychoanalitycznego.
Medyczne i racjonalistyczne koncepcje choroby psychicznej uznawane były szeroko pod koniec XIX przez bardziej wykształcone jednostki. Wśród rzeszy analfabetów i ludności z niższych sfer społecznych panowały nadal poglądy supranaturalistyczne i demonologiczne.
Koniec XIX wieku przynosi także początek regulacji prawnej problemów opieki, leczenia i statusu chorych psychicznie oraz postrzegania choroby psychicznej także w kategoriach zasad prawnych, a nie tylko moralnych (Brodniak, 2000).

3. NOWE SPOJRZENIE NA ZABURZENIA PSYCHICZNE W WIEKU XX

Niewątpliwym rewolucjonistą wieku XX w kontekście rozumienia i terapii zaburzeń psychicznych został Zygmunt Freud (1856-1939), tworząc w psychiatrii nowy kierunek zwany psychoanalizą. Nowa teoria zyskała wielu wybitnych wyznawców, jak Carl Jung czy Alfred Adler. Ponadto w praktyce terapeutycznej przeważał kliniczny model psychiatrii Emila Kraepelina; Eugen Bleuler prowadził w tej tradycji studia nad schizofrenią, nazywając tę dotąd tajemniczą chorobę (Rosenhan, Seligman, 1993).
Spektakularny rozwój psychiatrii i wzrost zainteresowania tą dyscypliną ma jednak nikły związek z sytuacją chorych psychicznie w wielkich szpitalach psychiatrycznych; nie przyczynia się do zmiany przeważających negatywnych stereotypów choroby psychicznej oraz izolacji i odrzucenia chorych. Jak pisze Brodniak (2000, s. 111): „Pacjentami psychoanalityków byli teraz głównie przedstawiciele klasy średniej i wyższej, w większości z zaburzeniami niepsychotycznymi. w dużym szpitalu psychiatrycznym pozostał w znacznej mierze aż do połowy wieku XX outsiderem i dewiantem społecznym”. Owe wielkie szpitale przetrwały aż do połowy lat 50-tych i wprowadzenia leków psychotropowych, a w niektórych krajach, w tym Polsce, funkcjonują z pewnymi zmianami do dziś.
W kwestii ówczesnej percepcji społecznej chorych psychicznie warto zacytować fragment reporterskiej relacji Szymona Spunda z wizyty we lwowskim szpitalu psychiatrycznym w 1938 roku (1938, s. 93): „Wystarczy rzucić okiem na prawo i lewo na ten wstrząsający do głębi świat kretynów, na wyuzdaństwo bólu w ich rozbestwionych wyrazach, na żal szaleństwa w ich rozpalonych ślepiach i na te odrażające larwy twarzowe półludzi nieszminkowanych”. Można przypuszczać, że autor był człowiekiem wykształconym i przejętym szczerze tym, co ujrzał – tym bardziej zastanawiają opinie tzw. prostych ludzi, kształtowane przez podobne reportaże (!).
XX wiek przynosi zwrot ku modelowi psychospołecznemu wyjaśniania zaburzeń psychicznych. Wprowadzenie leków psychotropowych modyfikuje metody leczenia; następuje otwarcie się na psycho- i socjoterapię. Nie można jednak, pisząc o XX wieku pominąć haniebnego faktu, jakim była masowa zagada chorych psychicznie w Polsce i Europie, dokonana przez hitlerowców podczas drugiej wojny światowej. Podłożem eksterminacji ponad 20 tysięcy chorych w Polsce i ponad 70 tysięcy w Niemczech była ideologia nazistowska degradująca wszystkie obce rasowo i „nieproduktywne jednostki” (Ternon, Helman, 1974; Jaroszewski, 1993, za: Brodniak, 2000). Drugi XX-wieczny system totalitarny – komunizm radziecki – wykorzystał psychiatrię do celów politycznych i walki ideologicznej. Od czasu wypowiedzi Nikity Chruszczowa z 1959 roku, że „w ZSRR tylko człowiek chory psychicznie może występować przeciw socjalizmowi”, szpitale psychiatryczne służyć zaczęły jako miejsca izolacji i „leczenia” przeciwników ustroju radzieckiego. Wobec dysydentów ukuto termin tzw. schizofrenii bezobjawowej (Nasierowski, 1998, za: Brodniak, 2000).
Czy powiodła się próba wypracowania racjonalnego traktowania choroby psychicznej w wieku XX i czy w ślad za nim idzie także jej postrzeganie w świadomości społecznej? Niestety, potoczne obserwacje i wyniki badań wskazują, że występują równolegle we współczesnych społeczeństwach nadal dwie różne koncepcje choroby psychicznej – scjentystyczne oraz supranaturalistyczne i spirytystyczne, a społeczny obraz zaburzeń psychicznych zniekształcony jest negatywnym stereotypem.

Autor: Magdalena Zadworna
Recenzent: Prof. dr hab. med. Józef Kocur
Tekst jest fragmentem pracy magisterskiej pt. „Obraz chorych psychicznie u dzieci i młodzieży” napisanej pod kierunkiem dr Eleonory Bielawskiej-Batorowicz na Uniwersytecie Łódzkim

(5)
Reklama
Komentarze