Zaloguj
Reklama

Sylwetki polskich psychiatrów: Maria Orwid

Autor/autorzy opracowania:

Źródło tekstu:

  • 1. Józefik, B., Maria Orwid 23 lipca 1930 – 9 lutego 2009. Psychoterapia 1 (148) 2009, s. 95-97
    2. Wspomnienie Marii Orwid, Stowarzyszenie Dzieci Holocaustu.
    3. Wspomnienie Marii Orwid, Krakowska Fundacja Rozwoju Psychoterapii im. Profesor Marii Orwid.

Adres www źródła:


Sylwetki polskich psychiatrów: Maria Orwid
Fot. Pantherstock
(5)

Jedna z pierwszych kobiet – psychiatrów w polskiej medycynie. Osoba mądra, energiczna, a zarazem pełna wrażliwości i empatii. Odważna, doświadczona utratą ukochanych członków rodziny w czasie wojny. Oddana swoim pacjentom, pracy naukowej i rzeszom studentów. Nic dziwnego, że to właśnie ją Antoni Kępiński uznawał za kontynuatora swojej pracy.

Urodziła się 23 lipca 1930 roku w Przemyślu, w zasymilowanej rodzinie żydowskiej. Wybuch wojny przerwał jej beztroskie i szczęśliwe dzieciństwo. W 1942 roku rodzinę przesiedlono do getta, wskutek akcji wysiedleńczej giną dziadkowie Marysi. Reszta rodziny postanawia uciekać do Lwowa; tam też rok później umrze ojciec dziewczynki. Swoje doświadczenia wojenne Maria będzie później wykorzystywać w pracy zawodowej, zajmując się m.in. problematyką Holocaustu, Ocalałych i traumy wojennej.

W roku ’44 matka dziewczynki wychodzi ponownie za mąż – od tej pory Maria nosić będzie nazwisko Orwid. Maria stara się jak najszybciej nadrobić stracone przez wojnę lata nauki. W Gimnazjum Urszulanek w Krakowie, gdzie rodzina się przeprowadziła, uzupełnia edukację. Za namową starszego przyjaciela, Stanisława Lema, decyduje się na studia medyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od początku wie, że zajmować się będzie psychiatrią.

Jeszcze na studiach związała się z krakowską Kliniką Psychiatryczną, gdzie już wtedy pracował Antoni Kępiński. Szybko stał się prawdziwym mistrzem i mentorem Marii, a w późniejszym okresie również współpracownikiem. Dzięki niemu wzięła udział w wyjątkowym projekcie badania traumy wśród byłych więźniów obozów koncentracyjnych; tego tematu dotyczyła również jej późniejsza praca doktorska. Kontynuacją tej drogi było stworzenie pionierskiego programu terapii dla ocalałych z Zagłady, który przez lata prowadziła z gronem swoich współpracowników. Stworzyła również program dla kolejnych pokoleń naznaczonych traumą wojenną, pomagając poradzić sobie z trudnymi doświadczeniami dzieciom i wnukom tych, którzy doświadczyli wojennych ran.

Równolegle Maria Orwid zajmowała się drugą interesującą ją dziedziną: zaburzeniami psychicznymi dzieci i młodzieży. Zaowocowało to utworzeniem przez nią w 1978 roku pierwszej w Polsce Kliniki Psychiatrii Dzieci i Młodzieży. Kierowała tą placówką nieprzerwanie do roku 2000, kiedy przeszła na emeryturę. Praca z dziećmi wprowadziła ją w nurt terapii systemowej, której Maria Orwid szybko stała się orędownikiem; w tej dziedzinie również była pionierką w naszym kraju. Utrzymywała wiele znajomości naukowych, dzięki którym Polskę odwiedzało wiele znaczących postaci ówczesnej psychiatrii i psychoterapii.

Do wszystkich tych osiągnięć dodać należy jeszcze działalność naukową i dydaktyczną. W roku 1989r. Maria Orwid otrzymała tytuł profesora. Była bardzo cenionym przez studentów wykładowcą – nie tylko za dar przekazywania wiedzy, ale również za żywe zainteresowanie sprawami swoich podopiecznych. W pośmiertnym już wspomnieniu jedna z jej studentek, Barbara Józefik, opisuje, jak dzięki staraniom profesor Orwid możliwe były wyjazdy na konferencje czy stypendia.

Pani Profesor była także współzałożycielką Sekcji Psychoterapii i Sekcji Terapii Rodzin Polskiego towarzystwa Psychiatrycznego. Współzałożycielką i honorowym prezydentem Polsko-Izraelskiego Towarzystwa Zdrowia Psychicznego, które zajmowało się trudnymi aspektami wspólnej historii dwóch narodów. Mimo bolesnych doświadczeń wojennych (a może raczej właśnie z ich powodu) była bardzo zaangażowana w dialog polsko-niemiecki, za co z rąk prezydenta Federalnej Republiki Niemiec otrzymała Medal Zasługi.

Kiedy czyta się taki życiorys, można pożałować, że nie miało się możliwości osobistego spotkania Pani Profesor. Ci, którym było to dane, nieodmiennie wypowiadają się w sposób bardzo ciepły i pełen uznania dla tego, jakim człowiekiem była profesor Maria Orwid. Była niezwykle barwną i ciekawą postacią Krakowa, kobietą niezależną. W tym roku obchodziłaby swoje 85. urodziny. Zmarła ponad 6 lat temu, w opinii wielu – zdecydowanie przedwcześnie.

 

(5)
Reklama
Komentarze