Zaloguj
Reklama

Zapadalność na schizofrenię różni się w różnych populacjach, a mężczyźni zachorowują częściej niż kobiety


Zapadalność na schizofrenię różni się w różnych populacjach, a mężczyźni zachorowują częściej niż kobiety
Fot. medforum
(0)

Podręcznikowa wiedza także oparta jest na jakiś badaniach. Powtarzane wciąż na nowo i wszędzie przekonanie, że ryzyko zachorowania na schizofrenię jest najbardziej demokratycznym i aseksualnym wskaźnikiem w medycynie, niezależnym od płci, miejsca i kultury oparte jest na badaniu WHO Jablenskyego i Sartoriusa. Czy jest to prawda, czy naukowy mit? J.J. McGrath dowodzi że rozpiętość możliwości zachorowania na schizofrenię różni się w różnych miejscach nawet pięciokrotnie, a mężczyźni chorują 1,4 raza częściej niż kobiety.


Omówienie artykułu: McGrath J.J.: Myths and plain truths about schizophrenia epidemiology – the NAPE lecture 2004. Acta Psychiatr Scand 2005;111:4-11.

Tekst J.J.McGratha opublikowany w najnowszym Acta Psychiatrica Scandinavica ma charakter żywej i zajadłej polemiki. Trudno naukowo streszczać tego rodzaju filipiki, jakich jest ona autorem. Tekst ten zawiera jednak także pewną dozę ważnych informacji, które możliwe i warte są przytoczenia:
MgGrath kieruje dwa ostrza swojej polemiki przeciwko następującym przekonaniom, żywionym, jego zdaniem przez świat naukowy:
- schizofrenia jest chorobą egalitarną
- schizofrenia jest chorobą stanowiąca wyjątek wśród innych ludzkich chorób

McGrath słusznie zauważa, że badaniem mającym największy wpływ na szacowanie rozpowszechnienia schizofrenii było badanie WHO opublikowane w 1992 w Psychological Medicine ( raport wstępny opublikowano także w Psychological Medicine w 1986 roku). Raport ten wiąże się z nazwiskami A.Jablensky-ego i N.Sartoriusa. Raport ten dostarczył danych dotyczących rozpowszechnienia schizofrenii używanych następnie w niezliczonej ilości publikacji, podręczników i innych opracowań. Pomimo że wyniki tego raportu wskazywały na rozpowszechnienie rzędu 7-14 na 100tys (CATEGO S+), a przy stosowaniu kryteriów ICD 16-42 na 100 tys, a więc wykrywały co najmniej dwukrotna różnice zapadalności, autorzy konkludowali, że dostarcza on dowodów na to, że schizofrenia zdarza się z porównywalną częstością w rożnych populacjach. Autor omawianej pracy cytuje jednego ze współautorów badania WHO, A.Jablenskego, który po latach potwierdza swoje wnioski z tamtego badania, jednak dodaje że niewielka liczba populacji zdecydowanie odrywa się od tych głównych tendencji.

McGrath dokonał przeglądu 55 badań dotyczących epidemiologii schizofrenii pochodzących z 25 krajów ( w tym tak egzotycznych Barbados, ale także z Niemiec, Chorwacji, Kanady Włoch, Norwegii, USA).
Dane dostępne na stronie http://www.qcmhr.uq.edu.au/epi
W badaniach tych, opublikowanych w latach 1965-2001, oceniano zapadalność na schizofrenię. Wybrano tradycyjne badania oceniające liczbę nowych przypadków na zdefiniowym terenie i określonej populacji. Metoda pozwalała także na to, aby każdy przypadek zachorowania liczony był tylko raz (badanie obejmowało 176,056 zachorowań) . Nie oceniano zapadalności wśród emigrantów i żadnych wybranych populacji.
Wyniki uzyskane przez McGratha wskazywały, że dystrybucja uzyskanych wskaźników była asymetryczna. 80% wskaźników zachorowalności (to jest te między 10 a 90 percentylem) mieściło się w zakresie 7,7-43,0 na 100 000 ludności. Odpowiada to 5 krotnej różnicy pomiędzy wartościami najwyższymi i najniższymi.

Różnica zapadalności kobiet i mężczyzn wynosiła 1.4 na rzecz wyższych wskaźników zachorowania wśród mężczyzn.

Przy okazji polemiki z drugą z powyższych tez, Autor polemizuje między innymi z tezą T. Crowa, że schizofrenia jest ceną, jaką płacimy za język. Uważa on, że tylko spostrzeganie schizofrenii jako choroby unikalnej, niezwykłej mogło dać asumpt do tworzenia mitów typu łączenie schizofrenii i tworzenia się gatunku ludzkiego, późniejszej Diaspory ludzkości, rozwoju języka, asymetrii mózgu i tego wszystkiego co pisze Crow. Czyli teorii o niezwykłym pochodzeniu schizofrenii powiązanej z całą historią sukcesu gatunku ludzkiego.


Zdaniem Autora uzyskane dane wskazują na to, że schizofrenia nie jest chorobą egalitarną, lecz w różnych populacjach zapadalność na nią różni się znacznie. Te różnice dochodzą do 5 razy. Dotyka ona także częściej mężczyzn niż kobiet. Publikacja ta podsumowuje wiele danych, które były znane już wcześniej. Pokazywało to już znakomite badanie J.L. Waddingtona, (P.J.Scully i wsp. Brit J Psychiatry 2002, 181,sup l43) wykonane w Irlandii (Cavan-Monaghan Study). W tamtym badaniu zapadalność wśród kobiet na „rdzenną” schizofrenię była 7,5 razy niższa, niż wśród mężczyzn. Nie jest to więc może nic nowego, warto jednak zdawać sobie sprawę, jak wiele publikacji przeczy podręcznikowemu przekonaniu o pełnej demokratyczności schizofrenii.

Pełny tekst badania McGratha i wsp. jest dostępny na stronie internetowej: A systematic review of the incidence of schizophrenia: the distribution of rates and the influence of sex, urbanicity, migrant status and methodology. John McGrath, Sukanta Saha, Joy Welham, Ossama El Saadi, Clare MacCauley, David Chant.
Domena: http://www.biomedcentral.com/1741-7015/2/13
Wejście do tej domeny także przez adres wymieniony wyżej.

(0)
Reklama
Komentarze