Zaloguj
Reklama

Zdrada i kłamstwo – w jednej parze chodzą

Autor/autorzy opracowania:


Zdrada i kłamstwo – w jednej parze chodzą
Fot. wyd. GWP
(4)

Susan Forward i Donna Frazier autorki książki "Sposób na kłamcę. Jak sobie poradzić z oszustwem i zdradą" w pierwszej części omawiają schemat oszustwa. W drugiej zaś, jak można sobie radzić, kiedy emocjonalny grunt osuwa się pod naszymi nogami.

Kłamstwa można podzielić na kilka grup. Najważniejsze z nich to wg mnie kłamstwa świadome (np. "Nie mam żadnego romansu", kiedy wiadomym jest, że ma), nieumyślne i nierealistyczne (np. spowodowane roztargnieniem, niepewnością dotrzymania ustalonej godziny spotkania). Jedne z nich rujnują życie, drugie natomiast okazują się być nieszkodliwe.

Będąc w związku, w którym jedna osoba zdradza, kłamstwo jest podwójne – zataja się prawdę przed zdradzanym, a zdradzany często okłamuje siebie, że wszystko jest wporzadku.

Susan Forward przedstawia przy pomocy prawdziwych historii (podobie jak w pozycji "Szantaż emocjonalny" GWP) typy kłamców-mężczyzn. Kobietom bardzo trudno jest pogodzić się z takimi emocjami jak zdrada, gdyż wina spada zawsze na kobietę - i ona, i on obwiniaja ją za to.

Będąc manipulowaną, ciężko jest zrozumieć szerokość wachlarzu technik stosowanych przez kłamczuchów. Po lekturze "Sposobu na kłamcę..." zrozumiemy zasady jego postępowania. Przedstawiając dowody oszustwa, możemy spotkać się z odparciem go poprzez:

  • mówienie "nie" (Nieprawda, Nie mam pojęcia o co tu chodzi, Nie podejmowałem pieniędzy z banku)
  • atakowanie – wybuchowa reakcja zniechęca do stawiania pytań (Co ty sobie myślisz grzebiąc mi po kieszeniach?, Niedługo zaczniesz mnie szpiegować, co?)
  • "odwracanie kota ogonem", czyli przesunięcie uwagi ze zdradzającego na kochankę (Tak mnie boli, że mnie podejrzewasz, jak mogłaś pomyśleć, że zrobiłbym coś takiego?)
  • "oskarżanie o kłamstwo kogoś innego" (Jak możesz wierzyć mojemu bratu, a nie mnie? Twoja siostra jest nieszczęśliwa i gada głupoty, bo zazdrości nam naszej miłości)

 

Z czasem słowo NIE nie zdaje egzaminu "pradwomówności", toteż kłamcy niejednokrotnie posuwają się do wymyślania niestworzonych historii. Ta technika, nie polega na zaprzeczaniu, lecz na kłamliwych wymówkach. Są także tacy, którzy mają sumienie i wolą przyznać się do błędu, byleby tylko już nikt im nie suszył głowy - przepraszają i znów kłamią, proszą o wyrozumiałośc dla ich postepku – i tak w kółko:

"Tak, to prawda – miałem krótka przygodę z kimś z pracy, ale to już przeszłość, przysiegam, i nigdy więcej się to nie powtórzy. Kocham cię, kocham naszego syna – i nie chcę za nic na świecie stracić żadnego z was" – jak tu nie wierzyć? Ile razy można tak kolorować rzeczywistość? Otóż wiele.

Jeżeli jesteśmy zdradzani/zdradzane możemy spotkać się także z ogłupiającą techniką – to twoja wina. Autorka przytacza obraz małżeństwa, w którym mąż wrócił do nałogu, oczywiście temu zaprzeczał, a przez jego huśtawki nastrojów żona wyprowadziła się do swojej siostry. Gdy zgubiła się ich kotka David przyszedł po żonę – prosząc o pomoc w poszukiwaniach. Kathy wyczuła alkohol, a kiedy mu o tym powiedziała, skwitował: "Gdybyś mnie nie zostawiła, nie musiałbym pić". W ten sposób wywarł na niej winę z czym czuła się bardzo źle. Tak właśnie działają manipulacje, które przywiązują do drugiego człowieka.

Na ogół kłamanie jest łatwiejsze od mówienia prawdy. Chroni wizerunek, potrzebę wolności, sprawowania kontroli, staje się także obroną przed lękiem.

Socjopaci kłamią chronicznie i bezwzględnie, mydląc kochajacej kobiecie oczy, jednocześnie nie zwracją uwagi na to, jak czuje się ich ofiara. Jak rozpoznać socjopatę oraz czym się kieruje w zdobywaniu kobiet, zapraszam do zapoznania się z poradnikiem "Sposobu...".

Dowiecie się z niej także, jak wzajemnie wierzycie swoim kłamstwom, jak może ono zmienić wasze podejście do siebie samych.

Najważniejsze, a zarazem najbardziej kłopotliwe okazuje się uleczanie ran. Jak pomóc sobie i naszym bliskim? - wszystkie odpowiedzi znajdziecie w poradniku "Sposób na kłamcę" pod redakcją Gdańskiego Wydawnictwa Psychologicznego. Ciepło polecam – książka pochłania nawet tych, którzy nie są zdradzani (mojego narzeczonego).

(4)
Reklama
Komentarze