Zaloguj
Reklama

Forum: Depresja

Temat: beznadzieja.. (6)

  • beznadzieja..
    Treść zablokowana przez moderatora
  • beznadzieja..

    Od jakich specjalistów pomocy potrzebujesz?
    Ja jestem pedagogiem resocjalizujacym, ale też z wielkim bagażem osobistych doświadczeń, na forum jest dużo osób wyksztalconych i mająch dużą wiedzę i praktyk z zakresu psychiatrii i psychologii. Ci, którzy dają tu rady to naprawdę świetni ludzie, zawsze Cię mogą wesprzeć.

  • beznadzieja..
    Gość

    Dziekuje za odpowiedz. W sumie to sama nie wiem od jakich specjalistow, chcialabym aby ktos poprostu mnie wysluchal zebym w koncu wszystko mogla wydusic z siebie a nie tlumic w srodku i tylko to potegowac a przede wszystkim doradzil co robic co moge w sobie zmienic powiedzil moze co robie zle kogos kto poprostu popatrzy na moja sytuacje trzezwym rozsadny okiem.

  • Reklama
  • beznadzieja..
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    napisałaś że masz "dość bogatych rodziców" .. więc moim zdaniem powinnaś pójść do psychologa, zainwestować w siebie, nie zastanawiać się co i kto o tym będzie myślał, zresztą nie musisz mówić rodzicom na co potrzebujesz pieniądze, możesz powiedzieć że zbierasz na coś lub wymyślić cokolwiek innego, możesz chodzić tam i nikt nie musi o tym wiedzieć, zrób coś dla siebie, jakiś krok do przodu, może psycholog pomoże Ci wyjść na prostą, a co do związku to powinnaś z nim porozmawiać, co Ci się nie podoba, co Cię boli, czym Ci sprawia przykrość, jeżeli nie będzie brał pod uwagę Twoich uczuć to .. czy chcesz dalej tkwić w takim związku? jeżeli boisz się odejść bo boisz się być sama myślę że psycholog w tym temacie również by Ci pomógł, pozdrawiam

  • beznadzieja..
    Gość

    ,,dosc bogatych rodzicow,, napisalam aby pokazac innym ze pieniadze to naprawde nie wszystko nie zeby sie pochwalic bo nawet nie ma czym poniewaz rodzice odkad pamietam nie dawali mi pieniedzy na nic nawet kieszonkowego nie mialam wszystko co mialam to za zarobione pieniadze przezemnie wiec nie moglabym ich nagle poprosic o pieniadze zwlaszcza ze napewno by ich to zaskoczylo i pytali by na co i po co. Przedewszystkim niechcialabym aby rodzice wiedzieli ze korzystalabym z pomocy psychologa. Tak to prawda ale nie tylko mam zle chwile mamy duzo fajnych wspomnien i przezyc dlatego tak ciezko bylo by mi odejsc. Dziekuje za podpowiedzi pozdrawiam

  • beznadzieja..
    Gość

    Najwazniejsze to walczyć o siebie, zamiast myśleć, że ktoś pomysli to czy tamto. Może warto spróbować poszukać w internecie psychologa w państwowej przychodni, nie płacisz, a będizesz mogła porozmawiać ze specjalista, choć różnie to niestety bywa, z poziomem ich wiedzy. A nie masz kogoś zaufanego w rodzinie, lub mądrej przyjaciółki, której mogłabyś się zwierzać? Wtedy wszystko się w głowie poukłada i okaże się, ze w sumie nie jest tak źle jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Serdecznie pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki !

Zobacz inne dyskusje