Zaloguj
Reklama

Forum: Psychoterapia

Temat: Bezpłatna Pomoc Psychologiczna (4)

  • Bezpłatna Pomoc Psychologiczna
    Gość
    Treść zablokowana przez moderatora
  • Bezpłatna Pomoc Psychologiczna
    Gość

    od jakiegoś czasu wszystko sie psuje. mam poczucie ze nikt mnie nie rozumie, czasem mam ochote skonczyc z tym wszystkim. nie mam siły wstac z łozka nawet jak moja córka płacze a ma 6 miesiecy. jak próbuje rozmawiac o moich problemach z narzeczonym to on sie śmieje. moj brat bierze narkotyki bardzo mnie to martwi. moja mama zaażdym razem jak chce jechac do narzeczonego do domu to sie złości, a jak nie pojade to on ma pretensje. czuje sie jak międzi młotem a kowadłem. narzeczony chce zebym u niego zamieszkala, ale ja nie chce zostawiać mamy z bratem narkomanem. kłocimy sie o to. jestem pod ciągła presją. czasami chce to poprostu rzucić wszystko i uciec gdzieś, zapomniec, albo sie wyłączyć, przestac istniec to i może moje problemy znikna. sa takie dni ze zamykam sie w pokoju i płacze i wtedy rózne myśli przychodzą mi do głowy. w związku mi sie nie układa jedyne co ostatnio słycze to ciągłe wypominanie przeszłości. jestem zmęczona, ciągle tylko pampersy, gówno, butelka, ten płacz, czuje sie bezradna i bezsilna. czasem chciałabym juz sie nie obudzić. jak prosze o pomoc nazeczonego to słysze wkurzasz mnie.

  • Bezpłatna Pomoc Psychologiczna
    Treść zablokowana przez moderatora
  • Reklama
  • Bezpłatna Pomoc Psychologiczna
    Gość

    Dzień dobry. Od około trzech lat mam problemy z jedzeniem.Na poczatku gimnazjum chciałam schudnać. Liczyłam na to że to poprawi moje relacje z mamą i rówieśnikami. Najpierw się głodziłam i schudłam 20 kg potem zaczęłam terapię. Musiałam zacząć jeść a nie mogłam nad tym panować.Obecnie moje BMI wynosi 21. Przez ten czas straciłam przyjaciół i zepsułam relacje z rodziną. Zawsze byłam nieśmiała ale teraz boję się panicznie na samą myśl że ktoś mnie zobaczy.Próbowałam podejmować leczenie trzy razy. Straciłam chęć do życia. Zaczęłam się samookaleczać.Dwa razy próbowałam popełnić samobójstwo. Cały czas robię to samo. Jem a potemam świadomość że muszę sie tego pozbyć albo się ukarac. Prowokuję wymioty,biorę leki, cwiczę całą noc albo staram się Jak najbardziej skrzywdzić.Mama jeśli Tylko widzi Jak jem mowi że jest dobrze nie obchodzi Ja co potem czuję i robię. Jedyna osobą która stara się pomagać jest mój kolega który jednak mieszka w Indiach.Czuję się Jak wrak człowieka. Na niczym mi nie zależy Tylko na tym żeby schudnąć. Czy tak już będzie zawsze ?

Zobacz inne dyskusje