Zaloguj
Reklama

Forum: Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

Temat: Do przyszłych samobójców (105)

  • Do przyszłych samobójców
    Treść zablokowana przez moderatora
  • Do przyszłych samobójców
    Gość

    witajcie nie mam depresji juz poprostu chwile zwatpienia,ale wiem ze moja mama by tego nie chciala wiec jestem i walcze. Kazdy ma z nas gorsze chwile i lepsze.Kolezanko wyzej,gdy jest mi zle mysle ze sa ludzie ktorzy maja gorzej a jednak daja rade wiec czemu ja jej nie moge dac?Mam synka ktory jest moja gwiazdka.Ty tez masz synka ktrory cie potrzebuje.Poszukaj nowego lekarza ktory znajdzie wiecej czasu niz 5 min.Niebede ci pisala o Bogu bo tez czasem w niego watpie....ale czasem trzeba w cos wierzyc.Pa

    Ostatnia edycja:
  • Do przyszłych samobójców
    Gość

    BOGA NIE MA, A KTO WIERZY W BAJKI - życzę powodzenia.

    Ostatnia edycja:
  • Reklama
  • Do przyszłych samobójców
    Treść zablokowana przez moderatora
  • Do przyszłych samobójców

    jakim prawem oceniasz tych ludzi. nie masz pojecia co czuje czlowiek ktory chce popelnic samobojstwo. czlowiek ktory mysli o samobojstwie jest w glebokiej depresji i ma obnizona samoocene ktora jest spowodowana roznymi czynnikami. i napewno w takiej chwili nie mysli o swojej rodzinie czy innych chorych ludziach ktorzy chca zyc, mysli tylko o tym co zrobic aby ten koszmar sie skonczyl i "najlatwiejsza" rzecza jest wtedy mysl o samobojstwie, a jesli ktos o tym pisze na forum to znaczy ze probuje szukac pomocy, a ty glupku piszesz jakies moraly, zastanow sie. jesli ktos mysli o samobojstwie to znaczy ze sobie nie radzi z problemami i potrzebuje pomocy a nie twojej oceny. jeszcze raz ci mowie zastanow sie co piszesz i nie zycze ci zebys ty kiedykolwiek byl z depresji i mial mysli samobojcze, bo nie masz pojecia co czuje taki czlowiek.[addsig]

    Ostatnia edycja:

    Paulina85krk

  • Do przyszłych samobójców
    Gość

    Wiesz ja chcialam popelnic samobojstwo.Ty naprawde niewiesz co tak naprawde czlowiek mysli.Ja naprzyklad jestem w takim stanie ze niemysle oniczym,tylko jak to zrobic.Ja naprzyklad chodze do lekarza tylko poto aby mi zapisala leki.I wtedy kiedy bede miala tak duzo i bede pewna to je wezme wszystkie.Ale ja naprzyklad bylam kiedys wtakim stanie ze dotej pory nic niepamietam co chcialam zrobic.Gdyby nie policja juz by mnie tu niebylo.To oni mnie odratowali.I jestem zla nato ze tozrobili.Ja niemam sil juz zeby sie borykac ze swoimi problemami,ja mam dosyc tego wszystkiego,i ty niemasz pojecia jak taki czlowiek jak ja mysli.Bo ja wtakiej sytuacji wogule nad soba niepanuje.Jeszcze kilka wizyt u lekarza i bede pewna ze uda mi sie to wkoncu zrobic,ale juz wtedy nikomu tego niepowiem.Zostawie tylko list do rodziny.Moze to sie wydaje glupie ale ja naprzyklad uwazam ze jestem nikim,beznadziejna,.Chodze do roznych lekarzy i prosze o leki na sen.I jeszcze z dwa razy pojde to bede miala pewnosc ze uda mi sie to zrobic.Bo ja niewidze zadnego sensu zycia.Co ztego ze mam dziecko,rodzicow,ale to niewszystko co bym chciala.!Chcialam tylko milosci od strony rodzicow i zrozumienia.Ale oni maja to wszystko wnosie.I tylko z mojego listu otym sie dowiedza,ale wtedy juz mnie niebedzie.

    Ostatnia edycja:
  • Do przyszłych samobójców
    Gość

    alecto33 szkoda, ze tak płytkie jest Twoje myslenie... samobójstwo to tchórzostwo itp. to tylko oklepane slogany nie mające dużego związku z rzeczywistością, może kiedyś to zrozumiesz, byle nie z autopsji...

    Ostatnia edycja:
  • Do przyszłych samobójców
    Gość

    Nie wiem jak się zwrócić do Ciebie, bo nie podałaś loginu. ale bardzo przeraziło mnie to, co piszesz o własnym samobójstwie i zbieraniu leków... a czy próbowałaś leczyć się u psychiatry? I jeszcze jedno, jest ktoś wyżej nad nami, kto widzi wszystkie nasze troski i zmartwienia. Jeśli na nic nie masz siły to proś Boga o pomoc, tak otwarcie i bezpośrednio. proś go, że ci pomógł i pozwolił Ci się poznać. nie twierdzę, ze dostąpisz cudu, ale może On pokieruje wydarzeniami w taki sposób, że otrzymasz pomoc. On nie chce zebysmy tak cierpieli, tylko chwilowo do tego dopuszcza (ale jest różnica miedzy dopuszczaniem do czegoś a powodowaniem tego), dlaczego to juą dłuższy temat. Ale Bóg Cię widzi więc nie obawiaj się zwracac do niego...

    Ostatnia edycja:
  • Do przyszłych samobójców
    Gość

    Przestalam juz wierzyc w Boga,od momentu kiedy mnie taka krzywda spotkala.Nie ty zostalas ...wiec niemow mi ze Bog istnieje.To ja wtedy prosilam zeby mi pomogl,ale nie musialo sie stac to co sie stalo.Chodze do lekarza,ale tylko poto zeby uzbierac tyle lekow ile mi jest potrzebne.Bo ja niepotrafie zyc z ta swiadomoscia ze ktos mnie tak mocno skrzywdzil.Nie ta osoba patrzy na dziecko i niewidzi ze nie jest domnie podobne.Ja poprostu juz niepotrafie zyc z ta swiadomoscia ze nieznam tej osoby.Nawet niewiesz jak trodno jest powiedziec cokolwiek o ojcu dziecka,jak sie pyta.A jest w takim wieku ze juz sie pyta.I dlatego wole to w niedlugim czasie zrobic,anizeli dziecko by mialo sie wstydzic wlasnej matki.Ja nasiebie niepotrafie juz patzrec,czuje sie caly czas brudna,beznadziejna.I co?Powiedz jak ja moge ztakim problemem zyc.Powiedzialm otym swoim lekarzu,a ona ze da sie ztym zyc.Nie!Ona niema pojecia jak czlowiek sie czuje.

    Ostatnia edycja:
  • Do przyszłych samobójców
    Gość

    Posłuchajcie Państwo!!!!!!!!!!

    Oceniacie jedni drugich, prześcigając się w stwierdzeniach, czyj punkt widzenia lepszy.

    Każdy problem jaki nas dotyka jest innej natury i wrażliwość każdej psychiki na określone czynniki także jest zróżnicowana.

    Depresje są bardzo poważnym problemem psychicznym. I pamiętajcie państwo, że lepiej kilkudzisięciu osobom udzielać rad, niż samemu się do nich zastosować, gdy coś podobnego nas dotyka.

    Nie krzyczmy więc: "TCHÓRZ!", nie krzyczmy;"desperat", nie mówmy, że zawiódł Bóg.

    i nie udzielajmy rad typu "weź się w garść"," przemyśl za i przeciw" i tp.

    pamiętam taki wiersz o depresji. nie znam autora, ale treść przytoczę;

    "Próżno nam szukać, na smutek lekarstwa.

    Próżno nam dawać rady, - bo to łgarstwa.

    Bierz sie i pracuj - ktoś jak z książki czyta.

    Ba - człek się chwyta, a praca nie chwyta."

    Zanim wiec forumowiczu zajmiesz głos na forum, upewnij sie, czy masz coś trafnego i sensownego do powiedzenia i zaoferowania.

    Tak świetnie oceniamy i słowa krytyki kierujemy pod adresem innych, a tak trudno nam o introspekcje i obiektywizm w stosunku do pewnych spraw.

    Po prostu społeczeństwu wciąż jest obcy mechanizm powstawania depresji i psychika ludzi w tym stanie. Wciąż wszystko postrzegamy przez swój pryzmat, uważając swój punkt widzenia a jedyny i trafny.

    Apeluję tu do wszystkich ludzi stanach depresji.

    Zwróćcie sie natychmiast do specjalistów w swoim rejonie. Do psychiatry przede wszystkim, ale także do zespołu psychologów. Tylko tam, będziecie mogli swoje problemy ujrzeć w innym świetle.

    Trzeba profesjonalizmu, by pomóc pokonać smutek i przygnębienie.

    Nie uda sie zrobić Wam tego samym. Trzeba wiele zrozumieć, by odzyskać utracony sens życia.

    By pokonac ten upiór - jakim jest przygnębienie.

    Ostatnia edycja:
Zobacz inne dyskusje