Zaloguj
Reklama

Forum: Depresja

Temat: filmy ktore odmienily moje myslenie! (21)

Zaloguj się , aby skorzystać z poniższych opcji:


nowy wątek
ulubione
  • filmy ktore odmienily moje myslenie!
    Gość

    witajcie;
    Pisze tu bo chce sie z wami podzielic ..
    Cale zycie myslalam ze ja/moje zycie/wszystkiego czego sie chwyce to jedna wielka porazka.. moje mysli byly katastroficzne do tego stopnia ze byle *** potrafila mnie zalamac na pare dobrych tygodni.. i tak wiodlam swoje zycie.. myslac ze to caly swiat jest przeciwko mnie i czegos mi brakuje w sobie.. zeby odbic sie od dna wiec musze tak miernie egzystowac..
    Pewnie by tak bylo do dnia dzisiejszego.. gdyby nie pewne ciekawe filmy ktore zaczelam ogladac.. tak tak filmy..

    Pierwszy z nich opisywal historie kolesie (na faktach) ktory w jednym dni z bogatego goscia stal sie warzywkiem mrugajacym jednym okiem zeby muc sie komunikowac z innymi. tytul - skafander i motyl.. senk w tym ze gosciu mimo MEGA ograniczen nie poddal sie i postanowil napisac o tym ksiazke.. wowczas powstala pierwsza mysl.. spisz historie swego zycia.. jak i tak nic nie potrafisz zmienic..

    Drugi film byl o facecie ktory zyl srednio zamoznie i byl trenerem druzyny fudbolowej.. jego myslenie to byla jedna wielka katastrofa.. ciagle myslal negatywnie i przyciagal same nieszczescia az do dnia gdzie chcieli go wylac z pracy.. wowczas cos kliknelo.. o ... ja mysle tak samo jak on! To byl przelom - zaczelam przygladac sie swoim mysla poraz pierwszy i zobaczylam.. o .. rzeczywiscie .. one same z siebie zmierzaja do katastrofy! zaczelam wybierac inny dla nich tor.. dopiero 2gi dzien wiec nie pisze o rezulatach! (tyt nie znam)

    Trzeci film.. umiera maz i na nowo poznaje zone.. niby dramat.. lecz nie w tym senk.. zycie z perspektywy paru miesiecy przybiera nowy wymiar.. rzeczy ktorymi zamartwialismy sie wczesniej przestaja istniec.. pod wplywem jego .. pogodzilam sie z wlasnym mezem na ktorego bylam wkurzona od miesiaca .. moze to zabrzmi dziwnie ale z zazdrosci o nowego czlonka rodziny.. psa! (poznaj moja zone)

    glowny film jednak ktory pociagnol mnie do polaczenia tych wszystkich skladnikow powyzej opisanych byl 'wilk z wall street' pomimo mega sexistowskich scen.. i przeklenstw ktorych nie lubie.. wnisl w moje myslenie 'nowa perspektywe' a mianowicie..
    skoro facet o takiej przeszlosci ze mi by bylo mega wstyd o niej komus powiedziec.. pisze ksiazke o tym.. odbija sie od dna.. nie nakreca sie na zatopiony jacht.. stracone kupa milionow dolcow.. rozwod z zona i odejscie 2ki dzieci.. dlug z rzedu 110mil dolarow ktory splaca juz od paru lat i ciagle wierzy ze jego zycie ma sens.. i probuje tym zarazic innych bedac mowca motywacyjnym.. to chyba cos z moim postrzeganiem siebie i swiata musi byc cos mega nie tak.. skoro ja nigdy tak w siebie nie potrafilam uwierzyc..

    i wiecie co jeszcze.. pomimo iz byl takim szuja ze mial pelno kochanek, uzalezniony byl od narotykow, okradl kupe ludzi i wyprawial mega chore rzeczy w pracy.. zachecajac innych do tego samego.. to jedna rzecz robil superowo.. i mysle ze to jedno wystarczylo zeby jak przyszlo wiele kryzysow sie nie zalamac... ta rzecza byla wiara.. ze zycie mimo porazek ma sens.. wiara tez w innych ktorzy pod jego skrzydlami zarobili miliony.. i ten film pokazuje ze bez niej czlowiek bedzie tylko krecil sie wokol siebie .. narzekajac na siebie i reszte swiata.. ten gosc nigdy tego nie zrobil.. ani razu w tym filmie.. to chyba byla najciekawsza moja obserwacja..
    a ja cale zycie spedzalam na kwestionowaniu swojej wartosci.. innych intencji.. zycia .. wszystkiego.. na niszczeniu wiary.. jakkolwiek malutka by byla.. poniewaz ktos mnie odrzucil .. ja robila to samo ze soba samym i z innymi.. i po co?? zeby przedluzyc kod genetyczny niechcianych ludzi w drzewie geanloicznym mojej rodziny??

    Zycie bez wiary.. w cokolwiek.. nie ma sensu.. bo samo siebie zniszczy.. bez wiary nie ma zycia jest tylko wegetacja.. ktora nazywamy LENk przed istnieniem.. to byla i nadal jest choroba mojego istnienia.. ale tylko odemnie zalezy czy jej sie calkowicie poddam.. dla miernej egzystencji.. czy bede walczyc o wiare.. chocby zycie mialo zaledwie trwac tydzien.. walczyc ze soba samym.. z przekonaniami nastwaionymi na lenki, na niezgode, na nienawisc.. i nie dawanie im mocy nad soba.. tylko walka nie polega na wlace.. bo one wowczas nabieraja sily.. ale na czyms zupelnie innym..

    NA AKCEPTACJI TEGO ZE teraz sa.. ale mimo ze sa napelnianie sie nowymi pelnymi wiary myslami.. mimo iz ten proces jest pelen lenku, zwatpienia, beznadzieji.. nie wazne co stoi na przeszkodzie... wazne ze mimo tej przeszkody idziemy do przodu.. najlepiej jak potrafimy..
    i tu polecam kolejny film 'zjawa' z leonardo di caprio.. czemy.. bo on mimo ran.. beznadziejnej sytuacji.. obral cel i prnol do przodu.. i mimo ze nie osiagnal takiego celu jaki pierwotnie zamarzyl.. to jednak go osiagnol.. bo po drodze sie zmienil i stal bardziej swiadomy tego co w zyciu jest wazne... to jest droga ktora powinien podjac kazdy z nas..

  • Reklama
  • filmy ktore odmienily moje myslenie!
    Gość
    Treść zablokowana przez moderatora
  • filmy ktore odmienily moje myslenie!
    Gość

    Kropki są potrzebne....ale nie może być ich tyle samo co tekstu,lub więcej.

  • Reklama
  • filmy ktore odmienily moje myslenie!
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    to zależny jak ciężką rękę masz

  • filmy ktore odmienily moje myslenie!
    Gość

    ilosc kropek nie zalezy od ciezkosci reki

  • filmy ktore odmienily moje myslenie!
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    Do Twórcy tematu, wszyscy tu mają gdzieś, co ty sądzisz o tych filmach, co czujesz... To przykre, ale właśnie tak jest. Nie warto. Rozumiem Cię i bardzo mi przykro.

  • filmy ktore odmienily moje myslenie!
    Gość

    Do grzes 11. Czemu nie odniosles sie do tematu,skoro jest ci tak przykro,tylko skupiłeś się na wyrażeniu ubolewania.??

  • filmy ktore odmienily moje myslenie!
    Gość
    Treść zablokowana przez moderatora
  • filmy ktore odmienily moje myslenie!
    Gość

    do grzes 11
    nie wiedzialam ze znasz wszystkich ktorzy to czytaja
    widac z jasnowidz tutaj jest obecny

    a to czy ty to masz gdzies to twoja sprawa,
    moze autorce nie zalezy zeby komus to sie podobalo, a tylko chce sie podzielic z nie znanymi sobie ludzmi, tym co zobaczyla w tych filmach

    bo czy zycie zalezy tylko od tego, zeby sie innym przypodobac i zrobic na nich dobre wrazenie, tzn ze jak napisze podcinam sobie zyly to bedzie ok, a jak ze zobacze film i co mi sie podoba to do kosza ze taka osoba?

    mozecie krytykowac sobie wszystko, ale zastanowcie sie choc na chwile - co przez to zyskujecie?
    poczucie ze piszecie prawde - tez tak mialam
    szczerze wierzylam ze krytykujac i podwazajac wszelkie radosci innych demaskuje ich oblude
    i wiecie co odkrylam (wiem ze was to g.. obchodzi) ale i tak napisze
    Odkrylam dzieki koledze choremu na schizofremie, iz to nie wazne z czego sie cieszymy, czy to jest sciema, czy film czy piesek gryzacy kosc
    wiecie co jest wazne?
    Wazne ze nawet uciekajac w swiat fantazji, potrafimy choc na chwile oderwac sie z tego KATASTROFICZNEGO MYSLENIA, ktore mowi nam ze wszystko jest do bani, ze my jestesmy do bani, ze inni sa do kitu
    Z takim mysleniem tylko smutek, lenk i gniew odczuwamy i co z tego dziadostawa mamy, ze jestesmy w kontakcie z prawda naszych mysli i emocji???
    pytam co mamy??
    odpowiedz jest taka - nic a nic nie mamy - a zycie to beznadziejna wegetacja!

    wiec sorrki ale wole ogladac debilne filmy i ludzic sie glupio w swiecie fantazji i miec z tego troszke nadzeji i radosci, niz ciagle myslec jak bardzo jestem beznadziejna i caly ten swiat jest do kitu.

    Kolega z schizofremia mial racje: nie powiedzial mi nic, ale zaobserwowalam ze wierzy w jakis inny swiat, i dzieki temu zyje radosnie, mimo ze go rodzina odrzucila, pije dzien w dzien, ciagle wierzy ze kiedys to sie skonczy bo ktos przyjdzie i sprawi ze to sie zmieni.
    Ktos by powiedzial - bujda - i prawde by mowil - ale po co - skoro sam nie potrafisz mu pomoc - to co wolisz zeby sie bil dziennie po glowie za to jak jest, czy czekal w swiecie fantazji i zazywal troche radosci.

    Prawda jest ze nasze myslenie nie pomoze nam wyjsc z naszego beznadziejnego zycia, gdyby tak bylo to juz by sie to stalo. Wiec na tym etapie sa wlasnie te 2 wyjscia.

  • filmy ktore odmienily moje myslenie!
    Gość
    Treść zablokowana przez moderatora
Reklama
Zobacz inne dyskusje