Serwisy Medforum

Reklama

Forum: Zaburzenia afektywne dwubiegunowe - CHAD

(4)

Bipolar disorders - grupa dla pacjentów i opiekunów

Temat: Hipomania - jak rozpoznać prawdę? (9)

Zaloguj się , aby skorzystać z poniżyszch opcji:


odpowiedz nowy wątek obserwuj schowek
  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    17-12-2013 21:57:18

    Witam wszystkich! Jestem nowa. Ciężko jeszcze powiedzieć czy jestem ChADowcem, moje poważniejsze problemy zaczęły się raptem kilka miesięcy temu, po tym jak w siódmym miesiącu ciąży urodziłam mojego synka martwego po kilku miesiącach walki z jego chorobą genetyczną. Po przejściu najcięższych faz żałoby zaczęłam nagle wykazywać oznaki hipomanii, nawywijałam trochę, po czym sama grzecznie zaprowadziłam się do lekarza. Na ten moment jestem pod obserwacją, biorę stabilizatory. Leki, terapia i gruntowna zmiana trybu życia pozwalają mi kontrolować swoje zachowanie, dzięki czemu przeważnie udaje mi się unikać historii mających negatywne konsekwencje.
    O tyle o ile zachowanie mam pod kontrolą, tak pod czapką siano takie, że już nawet nikomu o tym nie mówię, bo samej przed sobą mi wstyd...
    Jestem mężatką, jak mi się dotąd wydawało - szczęśliwą. Na ten moment moje małżeństwo przechodzi kryzys, czemu właściwie trudno się dziwić. Poza stratą która nas dotknęła w następnej kolejności wywiązała się kwestia mojej choroby i związanych z nią problemów interpersonalnych. Jak wiele osób w hipomanii/manii zapałałam uczuciem do kogoś innego, co działa jak katalizator i skutecznie obrzydza mi wizerunek mojego męża... Nie wdałam się w romans, odseparowałam się od "problematycznego osobnika" i tak trwam dusząc w sobie w milczeniu ten wulkan przeróżnych emocji. Nie mam do siebie za grosz zaufania. Boję się na ten moment podejmować jakichkolwiek decyzji - robię to, co wydaje mi się "podręcznikowo"rozsądne. Ale to trwa i trwa, moje małżeństwo ma się coraz gorzej, a uczucie do tego drugiego narasta mimo iż nawet go nie widuję...
    Nie chcę nikogo skrzywdzić, powoli mam już tylko ochotę wyjechać i dać im wszystkim święty spokój
    Jak to wygląda u Was? Jaki stosunek macie do tego co rodzi się w waszych głowach? A może ktoś zadurzył się mimo że nie było wolno? Jeśli komuś chciało się przebrnąć przez tą pisaninę, to będę ogromnie wdzięczna za kilka słów, bo samotność powoli zaczyna być jedyną pewną rzeczą

    Ostatnia edycja: 17-12-2013 22:11:46
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    17-12-2013 22:43:37

    Tytułowa bohaterka powieści A. Ziemiańskiego. Jedna z moich ulubionych.

    Metta( )-(--

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    17-12-2013 23:13:53
  • Wtajemniczona
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    18-12-2013 09:42:02

    Witaj Ahaja
    Ja odpowiem nie jako chora ale odpowiem to co zauważyłam u swojego byłego eks.
    U niego jak była mania to zostawił mnie dla innej jak depresja i szpital to był z nami a teraz jak od maja był w manii to poszedł znowu do swojej kochanki. Tylko zaznaczam to jest chadowiec. który jak poczuje moc odstawia leki.

  • Wtajemniczona
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    18-12-2013 10:09:04

    ahaja- niestety jako jedynie była partnerka chadowca nie pomogę, ale z tego co piszesz to zrobiłaś i robisz wszystko, żeby walczyć z chorobą (bez skutków ubocznych przede wszystkim dla innych), przykro mi, że nie zapewnia to spokoju Tobie, może trzeb czasu na ustabilizowanie organizmu, albo lepszego doboru leków. A tak swoja drogą myśle sobie- skoro się leczysz, jesteś świadoma choroby a i tak jest ci trudno zapanować nad sobą to co dopiero ci nieleczący sie...ech, paskudna choroba, Trzymam kciuki!!! Jedyna rada to nie zamykać się w sobie ze sowimi myślami - bo to chyba nakręca człowieka jeszcze bardziej. A myslałas o wspólnej terapii z mężem -może to poprawi wasze relacje, jak zrozumie z czym się zmagasz?

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    18-12-2013 18:47:57

    Dzięki dziewczyny za Wasze wypowiedzi - pomocne A co do mojego męża, to wspólna terapia jest w planie, ale raczej w przyszłości. Teraz wkładam ogromny wysiłek w to żeby stanąć na nogi, nie wyobrażam sobie dodatkowej terapii... Jestem już w trakcie indywidualnej u psychologa, chodzę tez do psychiatry, piszę dziennik, zmagam się z domykaniem żałoby... Czuję, że jeszcze przez chwile potrzebuje czasu dla siebie. Wydaje mi się, że wspólna terapia nie jest wiele warta dopóki nie zrobię porządku ze sobą... nie wiem czy dobrze robię... nie wiem czy się nie oszukuję. Może to po prostu chorobie chodzi o to aby przekonać mnie, że na tym polu nic lepszego mnie już nie czeka i czas poszybować ku nowemu i lepszemu...?

  • Wtajemniczona
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    18-12-2013 19:30:36

    mam awersje na takie pomysły - moj ex pare miesiecy temu wstał z kanapy i oswiadczył,z e zaczyna nowe zycie, bo wtym to juz nadziei nie widzi nie ma nowego zycia, to nie gra komputerowa, lepiej z tym zrobic porzadek, a terapia dla męza miała byc- zeby on tez sie jakos w tym odnazlazł, moze wtedy i Tobie byłoby łatwiej

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    18-12-2013 23:48:11

    backtoblack - o to właśnie mi chodzi. Ja wyraźnie widzę, że ten sposób rozumowania jest dla manii charakterystyczny... Rzecz w tym, że usiłuję nauczyć się odróżniać chorobowe myślenie od zdrowego, co jest o tyle trudne, że jestem w temacie początkująca i nie bardzo wiem jak tu nagle przestawić się ze świadomej i przedsiebiorczej osoby na kogoś komu nie wolno ufać własnym myślom. Zawsze w razie problemów podejmowałam aktywną walkę, a teraz nagle okazuje się, że w tej rzeczywistości ChADowca większość pomysłów na poprawę sytuacji jest objawem choroby... Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że leki, terapia i higiena życia to jedyne co mogę zrobić... Tym bardziej, ze dalej nieśmiało wierzę w to, że być może objawy ustąpią jeśli uda mi się uporać z żałobą po dziecku... Mój lekarz tego nie wyklucza. Co do męża, to on zaczyna niedługo terapię indywidualną, gdyby tak nie było, mój stosunek do wspólnej terapii byłby zapewne inny.
    A Twojej awersji się nie dziwię... nie macie Wy z nami lekkiego życia - strasznie mi z tego powodu przykro
    Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz dzięki za odpowiedzi. Takie "lusterko" to naprawdę pożyteczna rzecz

    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    19-12-2013 09:39:43

    Kika - masz podwójny problem ale ... przynajmniej się nie nudzisz

  • Zaloguj się , aby dodać odpowiedź

Zobacz inne dyskusje

  • szklannnka
    Cześć. Jestem nowa na forum i zalogowałam się tu po przeczytaniu ogromnego...
  • iksinski
    Opowiadając Wam ta historie czuje sie jakbym pisał jakis scenariusz filmowy....
  • zendoka46
    O chorobie dowiedzielismy sie z Zona,gdy podczas wizyty zony u syna dostal tzw.furii,zona...
  • domandi
    Hej,na wstępie przepraszam, jeśli źle zrobiłam tworząc nowy...
  • Polecamy

    http://static2.medforum.pl/cache/logos/kobieta_stetoskop_sluchawka_panthermedia_8714614_cr-W300H200.jpgFot. PantherstockPomiędzy biegunami
    - Światowe badania epidemiologiczne wskazują, że na depresję...
    Twoja sugestia