Zaloguj
Reklama

Forum: Depresja

Temat: Jak się zabić? (3)

Zaloguj się , aby skorzystać z poniższych opcji:


odpowiedz nowy wątek
ulubione
  • Jak się zabić?
    Treść zablokowana przez moderatora
  • Reklama
  • Jak się zabić?
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    tu takiej rady nie otrzymasz..to jest karalne..natomiast......możesz dostać poradę ...taka ze idź z tymi myślami samobójczymi do lekarza......

  • Jak się zabić?
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    dzis wlasnie rozmawiałam o poczuciu bezpieczenstwa..
    jesli czlowiek go nie ma...
    pragnie smierci.. i tyle...

    kiedys czytalam hiostorie na faktach czlowieka zyjacego w trumnie przez rok.. tzn byl on przesladowany przez żolniezy rumunskich i wsadzony do trumny aby w ten sposob ... - zgodzil sie zeznawac to co oni chcieli.
    Dodam ze przez rok nie wychodzil z niej.. w niej jadl, spal, zalatwial sie..
    pytanie ..
    co by kazdy z nas zrobil na jego miejscu? pewnie by oszalał...
    skad wiec on zdobył takie poczucie bezpieczenstwa, ze mimo tak tragicznej sytuacji.. i nieprzyjaznych wrogow, ktorzy robili mi dziennie pranie mozgu.. puszczajac faszystowskie hasełka z kasety, wbrew jego przekonanią.. jakim cudem nie zachwiał sie jako czlowiek i nie zrezygnował ze swoich przekonań..
    on nie mial juz nic...
    otoz..
    okazuje sie ze poczucie bezpieczenstwa mieszka na dnie naszego serca i NIEJEST UZALEZNIONE OD niczego na zewnatrz, ani od nikogo.. jedyne co moze go zachwiac to nasze MYSLI.. I WIARA W NEGATYWNE UCZUCIA!!
    wyobraz sobie ze caly dzien masz mysli samobojcze... ale je zlewasz.. tzn one ci napastuja jak ci zolnierze i gadaja jedno a to samo a ty sobie spiewasz.. szla dzieweczka do laseczka... czy myslisz ze po jakims czasie .. nie odpuscily by.. chodzby i nawet to byl rok.. uczycia tez z czasem by ustaly ... bo one uzaleznione sa od mysli.. i jak te sie zmienia tak i uczucia pojda w parze...
    ja tak kiedys miala z poczuciem winy.. ciagle mnie przesladowalo ze jestem zła i wmawiało ze wszystko co robie jest złe... ale nauczylam sie tego nie sluchac... i spiewac!!!.... i wiesz co... POCZUCIE WINY.. teraz sie wwali na ryj... i nic nie wskoruje !! hehe frajer jeden!!

    twoje mysli... czy samobojcze... czy krytyczne... czy pelne nienawisci do innych... to TYLKO MYSLI... ale od ciebie zalezy czy bedziesz im wierzyl i ich sluchal... a jesli ci szkodza... to POCO... ?? nie lepiej sobie spiewac? i tak isc przez zycie... uczac sie nowego podejscia do siebie i innych, bez wzgledu na swoje czy innych wady... NIE OCENIAJ.. bo to jest zrodlem SAMOZNISZCZENIA..
    OCENIALES... i teraz masz takie mysli... czyz nie?

  • Reklama
Reklama
Zobacz inne dyskusje