Serwisy Medforum

Reklama

Forum: Psychoterapia

(4)

Psychologia i psychoterapia, grupa dla osób zainteresowanych problematyką psychiki człowieka.

Temat: Konsekwencje molestowania seksualnego dziecka w życiu dorosłym (171)

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    15.07.2011 11:49:40

    Witam!

    Piszę tutaj z nadzieją, że znajdą się osoby z problemem podobnym do mojego, a może nawet takie, które już sobie choć częściowo z nim poradziły.

    Jako dziecko byłam molestowana seksualnie przez członka bliskiej rodziny. Sprawa nigdy nie ujrzała światła dziennego. Po prostu się skończyło w momencie, gdy zaczęłam chodzić do szkoły. Teraz myślę, że dlatego, że bał się, że wszystko mogłoby się wydać. Teraz, gdy jestem już dorosłą kobietą mam ogromne problemy ze zbliżeniami. Czuję wręcz nienawiść do męża, że muszę to robić a dodatkowo on mojego problemu nie rozumie.Nie mam tyle odwagi, żeby udać się do przychodni, na prywatne wizyty mnie nie stać, a mąż oczywiście nie ma czasu. Wg niego mam tym się zająć sama, ale wątek mojego męża poruszam gdzieś indziej ...

    Jeśli ktoś potrafi mi pomóc - proszę o komentarz do tego posta i z góry dziękuję.

  • 27.07.2011 08:46:03

    Witaj allein!!!
    Ja też byłam molestowana jako dziecko.Robił mi to ojczym (tata i ojcem moim nie nazwę go nigdy).Tak naprawdę nie miałam ojca i czułam się półsierota.Wciągnął mnie w taką pułapkę, z której było trudno wyjść.Trwało to od 3 do 18 lat mniej wiecej i było częste.Sprawiało przyjemność więc myślałam że to moja wina.Jako dojrzewająca dziewczyna miałam myśli samobójcze i chciałam się zabić.Był to dla mnie trudny okres.Walczyłam o siebie.Wygrałam dziś jestem szczęśliwa.Chociaż kosztowało mnie to tak wiele pracy, a pewnie ten czas mogłabym poświęcić na coś innego.Ale nie miałam wyjścia.Dziś mam kochanego męża,pracę którą lubię i spokój którego mi tak bardzo brakowało.Zmieniłam się bardzo wewnętrznie.A mój mąż wie o wszystkim i wspiera mnie i rozumie
    A z kontaktami seksualnymi nie mam problemu chociaż początki były trudne.Płakałam i nie chciałam, on nigdy nie nalegał, nie zmuszał i mnie przekonał tym.
    Alein a czy twój mąż wie o wszystkim???Pewnie nie.Ja swojemu po 3 latach powiedziałam dopiero.

  • Początkująca
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    27.07.2011 08:59:58

    To jest właśnie najsmutniejsze ... Wie o wszystkim, ale nie wiedzieć dlaczego bagatelizuje mój problem, przez co jest mi jeszcze trudniej kiedy się o to pospieraliśmy usłyszałam tylko "rozumiem Cię, ale zrozum, że jestem mężczyzną i też mam swoje potrzeby". Za każdym razem muszę go przekonywać jak trudne i bolesne są dla mnie takie zbliżenia, kiedy nie chcę tego, a kieruję się tylko chęcią sprawienia mu przyjemności. W ten sposób nigdy się z tym nie uporam, a za każdy razem czuję jakbym przechodziła przez to nieustannie od nowa. Ostatnio co raz częściej myślę o rozwodzie, bo często mamy kłótnie ...

  • 27.07.2011 14:38:55

    On chyba nie ma dla Ciebie wspólczucia i zrozumienia.Czy on Cię w takim razie kocha?Bo skoro myśli tylko o sobie że ma swoje potrzeby.A co z Twoimi potrzebami?Powiedz mu zrozum ja jestem kobieta i też mam swoje potrzeby.Potrzebuję ciepła, wyruzomiałości, zrozumienia, czasu bliskości itd. Sama dobrze wiesz co Ci potrzebne.Jeśli nie zrozumnie- trudno.Jak się okaże taki sam jak oprawca rzuć go.Zadbaj o poprawę swojej samooceny i dowartościowanie siebie i wtedy znajdż innego.SEKS JEST TYLKO WTEDY WSPANIAŁY GDY PARA OSÓB DOJRZAŁYCH SIĘ KOCHA I SZANUJE.Więc będzie wspaniałym dla ciebie przeżyciem gdy poczujesz się naprawdę kochana, nie przymuszana i sama tego zapragniesz.Zastanów się też czy jemu zależy żeby dać Ci przyjemność z seksu czy sam chce tylko ją czerpać i traktuję Cię jak "zabawkę" i przedmiot.
    Dlatego myślałam sobie całe życie że zostane starą panną.Widziałam jacy są faceci i wolałam być sama niż z byle kim.Do czasu aż spotkałam swojego byłego męża.Zastanów się też nad inną kwestią skoro on uważa że ma takie potrzeby i nie umie ich pohamomawć co zrobi jak Ty nie będziesz mogła?Np.gdy ciąża jest zagrożona nie można tego robić,po porodzie jakiś czas też nie można, po zabiegach ginekologicznych też nie można i pewnie sa jeszcze też inne sytuacje kiedy nie można.A to że czujesz że za każdym razem przechodzisz przez to samo to są retrospekcje wykorzystywania ale on widocznie tego nie rozumie.POWODZENIA!!!

  • 11.08.2012 10:17:34

    Ja tez byłam miolestowana seksulanie jako dziecko przez członka najbliższej rodziny. Dziwne, ale przez wiele lat mój mózg tą cześc pamieci jakby chronił przezde mną, ale pod wpływem traumy, wszystko wróciło, bardzo, dokładnie. Pamietam szczegłóły myśli, wszsyko, co mi robił. Próbowałam kilkanascierazy popełnic samobójstwo. Myslałam, że oszaleje. Może zresztą oszałam, sama nie wiem. Nie mogłam znieśc swoich myśli, pamięci. Sceny z tamtych wydarzeń wracały jak film.
    Chodziłam 1,5 roku na psychptrapię indywidualną. Bardzo pomogła. Gdyby nie psycholog, na pewno niebyłoby mnie na tym swiecie. To jest tak straszny ból, że nnikt tego nie zrozumie, kto tego nie przeżył.
    Nie mam męża ani chłopaka. Mam trudności w realcjach międzyludzkich (nie mam nawet przyjaciółki). Ale jakoś żyje, czasami jest mi tak bardzo ciężko, że tylko płaczę.
    PO tych próbach samobójczych zostały mi szkaradne blizny na przedramieniu i nogach. Zawsze sprawca wmawia ofierze, że to ona tego chciała, dlatego czujemy się winne. A ja byłam tylko małym dzieckiem.
    Pocieszające jest to, że zło się samo wyniszcza (ktoś tak kiedys powiedział). Mój oprawca popełnił samobójstwo 3 lata temu.
    Grażyna

  • 23.08.2012 18:40:47

    Witam,

    jako mala dziewczynka rownize bylam molestowana, przez dalekiego wujka. On mowil mi, ze to jest taka 'zabawa,gra'.
    Nikomu nigdy o tym nie mowilam.
    Teraz mam 17lat i boje sie ze bede miala problemy z seksem.

    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    31.08.2012 10:43:24

    Witam Was dziewczyny wcale nie dziwię się co czujecie.
    To trudne dla Was, ale ból fizyczny i ból psychiczny pozostanie. Kiedyś on się wyleczy.

    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    31.08.2012 10:46:53

    Rozumiem Was doskonale co czujecie. Podobnie jak wy miałam sytuację,ale mój były chłopak molestował mnie i wmawiał jakie to przyjemne mówil: "Misia no choć do mnie, no choć".

    Czy szłam nie bardzo, bałam się go. Powiem Wam moje kochane dziewczyny,że strach przełamałam podczas ostatniego związku. Na początku był problem, ale potem już nie.

    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    31.08.2012 10:51:24

    Trudno powiedzieć czy będziesz miała problemy ze zbliżeniem, ale moja rada porozmawiaj z mamą o tym jeśli masz do niej zaufanie. Jeśli nie to opisz jej to na kartce papieru i opowiedz jej o tym. Nie wstydź się o tym opowiedzieć

  • wczoraj 22:32:44

    Ja też byłam molestowana w dzieciństwie.Daleki wujek dotykał mojego sromu i go pieścił a mnie,3 letniej dziewczynce sprawiało to przyjemność - pamiętam!!! kilka lat później brat mamy,robił to samo oraz wkładał mi palce do pochwy,a potem zabawy z kuzynem starszym o 8 lat...

    Niby jestem normalna,mam dom,męża,dzieci,ale... seks nigdy nie był moim problemem,ja w niego wręcz uciekłam. Każdego partnera zdradzałam,zawsze miałam kilku facetów. Odkąd mam mam dzieci było inaczej,ale teraz kiedy podrosły we mnie znowu buzuje....znowu szukam. Może ja nie szukam spełnienia w seksie,tylko akceptacji? może ja tak się siebie brzydzę,że bycie z wieloma facetami ma mnie uspokoić? Nie wiem,źle mi z tym,bo bardzo kocham swojego męża,dzieci.Uwielbaim seks z moim mężem,on mnie totalnie otworzył na cudne przeżycia,a jednak coś mnie gna do innych...

Zobacz inne dyskusje

  • cześć mam na imię ania jestem chora na schizofrenię od 2001 roku...
  • brunetka21
    Witam.Moja historia zaczęła się ok. 7 - 8 lat temu. Otóż byłam...
  • Natalia.
    Cześć. Może najpierw się przedstawię, mam nadzieję, że...
  • marus89sc
    Witam załozyłem konto na Psychiatrii poniewaz zauwazyłem u siebie problem z...
  • Polecamy

    http://static2.medforum.pl/cache/logos/mon014071_badania_mikroskop_laborant_Badania_test_ojoimages_cr-W300H200.jpgFot. ojoimagesTerapia genowa w chorobie Parkinsona
    Rozwija się powoli, początkowo pojawia się drżenie spoczynkowe...
    Twoja sugestia