Serwisy Medforum

Reklama

Forum: Psychoterapia

(4)

Psychologia i psychoterapia, grupa dla osób zainteresowanych problematyką psychiki człowieka.

Temat: Konsekwencje molestowania seksualnego dziecka w życiu dorosłym (160)

  • 05 Sierpień 22:18:06

    Witam
    Kiedy miałam ok.6 lat pamiętam tylko jeden wycinek z życia. Byłam w pokoju swojego dziadka. Jedyne co teraz przychodzi mi na myśl to ohydztwo, wstręt, odraza i to, jak bardzo nienawidzę swojego dziadka, za to co mi zrobił. Mimo tego, że tak dawno umarł. Pamiętam, że nienawidziłam go, a kiedy usłyszałam, że umarł pierwsze co zrobiłam to uśmiechnęłam się z radości. Ale mimo tego, że umarł dalej go nienawidzę i raczej mu tego nie wybaczę. Cały czas wspomnienia, ohydne, o których chciałabym zapomnieć wracają. Obecnie mam 32 lata, a ja nadal to pamiętam, wracam myślami do tamtego momentu i nie mogę tego zapomnieć, chociaż tak bardzo chcę o tym zapomnieć. Cały czas wypierałam to, tłumaczyłam, że to nieprawda, że to jest niemożliwe, ale w końcu uświadomiłam sobie, że przecież nie mogłam sobie tego wymyślić mając zaledwie ok. 6 lat. Przez całe życie byłam i jestem skryta, brak mi pewności siebie, jestem nieśmiała, najgorzej jest kiedy wspominam tamte chwile, czuje wstręt, jak taki stary człowiek mógł to zrobić dziecku. Teraz rozumiem dlaczego tam się dotykałam, czy bawiąc się lalkami rozbierałam je i symulowałam ich seks. Ohydztwo w takim wieku i nikt nie zauważył, że coś jest nie tak. Nie tak dawno odważyłam się o tym powiedzieć mamie, ale ona zrobiła tylko zdziwioną minę i powiedziała, że nic nie wie, ona z kolei powiedziała tacie, a on powiedział, że zwariowałam (dziadek - to jego ojciec). Odważyłam się powiedzieć mężowi, przytulił mnie, ale nic nie powiedział.
    Mam własne dziecko i strasznie się o niego boję, kiedy zostaje chociaż na 5 minut z moim ojcem patrzę co robią, tłumaczę mu, że nikt nie może go tam dotykać, że musi uważać na złych ludzi.
    Cały czas tłumiłam to wszystko w sobie, powiedziałam o tym tylko raz mamie i mężowi, ale oni mi nie pomogli, dlatego znalazłam tą stronę. Czy można o tym jakoś zapomnieć? Czy to możliwe, że mogłam to wszystko zmyślić? To wszystko wydarzyło się ok 26 lat temu, a ja nadal pamiętam tamte wstrętne, ohydne chwile, pamiętam tylko tamten moment, resztę nie pamiętam, tylko to co robił ten wstrętny dziad, to mi utkwiło w pamięci, to normalne??Żałuję, że przed śmiercią nie powiedział mi o tym nic, dlaczego ja, dlaczego zrujnował moją psychikę, nienawidzę go!!Chciałabym wykrzyczeć ten cały ból, przez całe życie czułam się nikim, wyrzutkiem, zerem. Chciałabym tamte chwile wydrzeć z głowy i nie pamiętać o tym, ale to wciąż wraca, płakać mi się chce.
    Przepraszam, pomyślicie że jestem psychiczna, ale nie mam już siły dłużej ukrywać to w sobie, musiałam się z kimś o tym podzielić.

  • 06 Sierpień 22:22:16

    witam...
    a więc po pierwsze,nie ostatnio jest więcej przypadków tylko temat jest szeroko omawiany społecznie,ogólnie jesteśmy bardziej wyczuleni na ten temat ale też odważniejsi do zwierzeń.
    Po drugie ...ogólnie proszę wszystkie tu piszące osoby żeby nie wieszały tematu PEDOFILIA tylko i wyłącznie na mężczyznach,bo tak nie jest !!! Ja zostałem kilkukrotnie wykorzystany,zawsze przez kobiety,od cioci,mamy koleżankę i starszą koleżankę z podwórka (z patologicznej rodziny). Powiem tak....gdyby każdy mężczyzna zaczął opowiadać jak np. jego własna matka "myła mu długo siusiaka" ...albo jak to mu "dziwnie długo naciągała napletek bo pan doktor tak kazał" to wszystkim by wyszły oczy na wierzch...ile tego tematu jest jeszcze głęboko zakopanym tylko i wyłącznie w pamięciach tych małych chłopców.Nie nie jesteśmy zwierzętami ot tak po prostu z wygodnego założenia .z szacunkiem

  • Forumowiczka
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów
    07 Sierpień 11:55:41

    Oglądałam ostatnio film na youtube pt Liar Liar, o dzieciach moletowanych seksualnie w tzw normalnej rodzinie, dramat oparty na prawdziwych wydarzeniach, zachęcam do obejrzenia. Nie mogłam uwierzyć że taki kochany tatuś to potwór.

  • 07 Sierpień 20:02:32

    Tak niestety molestowanie w dziecinstwie może przerodzić się w fobie seksualną -nawet bardzo mozliwe.

  • 11 Sierpień 20:41:49

    PROSZĘ O KONTAK. MÓJ MAIL basiunia2822@o2.pl
    NIE RÓB TEGO, JEST NADZIEJA W CHRYSTUSIE.

  • środa 12:29:04

    Witam. Alkoholizm, tyrania, molestowanie seksualne przez mojego ojca, zniszczyło mi życie, cierpię przez to na dysmorfofobię, depresję, mam zaburzenia łaknienia, osobowości, myśli samobójcze, moje związki pod względem sexualnym to praktycznie klęska, nawet jak odczuwam przyjemność i pozwalam porwać się fantazji, to zaraz włącza mi się obrzydzenie, przeszłość i mam okropne wyrzuty sumienia, wstydzę się, brzydzę. Zmarnowałam sobie życie, w okresie dojrzewania zaczęło się najgorsze, to co wydarzyło się w najmłodszych latach zaczęło żyć, nagle zaczęłam się zmieniać, nie akceptowałam siebie, dostałam dziwnych fobii, zaczęłam się izolować, pojawiły się kłopoty ze szkołą, później pracą- panicznie bałam się pokazywać ludziom na oczy, absurd a tak obezwładniający...Cyklicznie następowała w moim życiu poprawa, wówczas nadrabiałam zaległości w życiu, starając się z niego jak najwięcej cieszyć, przeżywać, brać. Też uchodzę za radosną, towarzyską osobę, mówią, że z charyzmą, że to i tamto, co mnie dobija, bo przez swój stan psych. nie mogłam wykorzystać swoich szans, jest we mnie czarna rozpacz i obezwładniający strach, wstyd, który mnie paraliżuje i zmarnował dotychczasowe życie. Nie chcę wyjść za mąż, mieć dzieci, Ja nawet nie umiem iść na badanie ginekologiczne, miałam raz w życiu cytologię, 3 lata temu. Bardzo młodo wyglądam, umarłam w wieku 18 lat, wraz z moją ukochaną matką, czas wtedy się zatrzymał, jakby czekał na mnie. Chciałabym coś zrobić ze swoim życiem, ale ten wstyd, paniczny lęk, obawiam się, że popełnię samobójstwo. Jestem załamana.

  • środa 20:22:47

    Jestem tutaj od czasu do czasu a tu proszę nowy wpis. Chciałbym Ci powiedzieć że oczywiście na nic nie jest za późno. Z tego co wnioskuje masz cuś ponad 20 lat i naprawdę jeśli dobrze wnioskuje to jesteś jeszcze dzieckiem .Ja mam czterdzieści i do niedawna miałem te same myśli,przeżywałem to samo od panicznego lęku po brylowanie w towarzystwie udawanie że wszystko super i kul. Jest mi ciężko z dawnymi przeżyciami lecz jakaś odrobina chęć życia sprawia że człowiek coś zaczyna działać w dobrym kierunku i to daje choć trochę przeżycia czegoś i nabrania doświadczenia.Czasami się uda czasem lęk zniweczy wszystko no ale tyle człowiek już przeżył że jeszcze jedna porażka nie robi różnicy. Jeszcze raz powiem że też żałuje straconego czasu i wszystkiego czego nie zrobiłem i zrobiłem i trudno. Może gdzieś kiedyś wrócisz do dawnych dobrych i prawdziwych chwil i pragnień i zaczniesz je pomału realizować bez względu na wiek i może znajdzie się ktoś kto Cię zrozumie i pokocha taką jaka jesteś .

  • czwartek 02:28:56

    Witam.
    Moja historia jest taka...jakieś 3 lata temu pojawiły się u mnie problemy zdrowotne...wizyty u lekarzy,badania i nic nie wykazało, jestem zdrowa. Ale niestety dolegliwości nie ustąpiły. Problemy gastryczne, problemy z emocjami itd,itd...ostatnia wizyta u gastrologa : musi pani najpierw zrobic porządek z sobą, że niby mam nerwicę.... Zalecił wizyte u psychologa. Po jakimś czasie zapisałam się...chodziłam na terapię raz na tydz. po 6 miesiącach terapii przy jednej rozmowie z psychologiem opowiedziałam o czymś (jak mnie sie wtedy wydawało normalnym)...po chwili lekarz nazwał to...molestowanie seksualne... To był dla mnie szok! W wieku 25 lat dowiedziałam się/przypomniałam sobie, że byłam molestowana w dzieciństwie( przez 3 różne osoby)!!! W miedzy czasie brałam antydepresanty. Po tym jak dowiedziałam sie o tym, przerwałam terapie, odstawiłam sama leki... i żałuję...bo od tego czasu minęło ponad rok i nie mogę sobie sama poradzić... depresja,myśli samobójcze...problemy z bardzo niską samooceną, problemy z jedzeniem, problemy z wychodzeniem z domu, czekanie aż stanie się coś złego, poczucie ciągłego napięcia oraz ten strach...
    Jestem mężatką od 4 lat i...zdradzam męża...było ich kilku...ale nie robię tego dla sexu...może szukam ciągle akceptacji, sama nie wiem... Moim problemem są również rodzice...ojciec wykorzystywał mnie psychicznie...i wyczerpał cała moją energie na resztę mojego życia ale jak to on teraz nazywa- szkolił mnie...Wstyd sie przyznać ale boję się swojego ojca, panicznie! Nie mogę wytrzymać z nim przy jednym stole, ciągle muszę coś robić, być w ruchu. Nigdy nie rozmawialiśmy jak ojciec z córką- NIGDY! Mimo, że mam już 26 lat to niesamowicie mi brakuje jego miłości, jego ciepłych słów, poczucia, że mogę na niego liczyć ponieważ jest moim tatą....Często, wieczorami gdy juz kłade się spać, kulę się w kłębek i że chcę aby przytulił mnie jakiś starszy Pan...nie umiem tego zrozumieć ale tak po prostu czuję...
    Jestem bardzo znerwicowaną osobą. Wszystko muszę mieć na już, muszę mieć wszystko zaplanowane- z tego powodu w moim małżeństwie są sprzeczki.
    W jednej chwili potrafię się bez opamiętania śmiać, a za 10 sek.już mi łzy lecą bo czuję się smutna... To nie są minuty tylko sek.! Bardzo mnie to przeraża!
    Mojej matki nie na widzę, nigdy nie uczestniczyła w moim życiu. Nawet gdy powiedziałam jej o tym, co mnie spotkało w dzieciństwie - nie zareagowała. Mój mąż wie o molestowaniu ale ...ale co on może na to...nie rozumie mnie,nie porozmawia ze mną...
    Konsekwencje w dorosłym życiu, tego co się doświadczyło są ogromne... To co opisałam, moje dolegliwości, moja krótka historia to nie wszystko....
    Jest bardzo ciężko. Mam męża, rodziców, a jednak jestem sama i nie mogę liczyć pomoc od nikogo.
    K.

  • przedwczoraj 14:13:46
    Gość 2013-09-04 23:29:18
    Zastanawiam się czy ktoś z was cierpi na jakieś zaburzenia psychicznie przez molestowanie?
    Ja np. mam problem z wyrzutami sumienia, przez to, że przez długie lata tłumiłam w sobie poczucie winy to teraz mimo iż już wiem, że molestowanie nie było moją winą to z byle powodu pojawiają się wyrzuty sumienia. Za czasów gimnazjum wystarczyło, że pomyślałam o kimś źle to już miała wyrzuty sumienia.
    No i dodatkowo mam bardzo poważne problemy z lękami w tym problemami somatycznymi: jak duszności, uczucie jakby coś ciężkiego siedziało mi na klatce piersiowej czy mdłości.

    byłam molestowana przez brata mojej matki. byłam hardym dzieckiem, więc nie bałam się o tym mówić (choć wtedy nie funkcjonowało w moim słownictwie molestowanie) po prostu miał przestać sprawdzać czy mi piersi rosną, czy umiem się całować. Rodzina była oburzona moim zachowaniem- o za niewychowany szczeniak (czyli ja), wujek przecież tylko chce się ze mną bawić!. Kilka razy były takie sceny i oburzenie moim zachowaniem. uwierzyłam im. teraz gdy zrobię coś co mogłoby być uznane za niewłaściwe wpadam w panikę, mam kołatanie, chce mi się uciekać.... nie dotyczy to tylko sfery prywatnej i zawodowej, ciągle prześladuje mnie myśl, że zostanę wyśmiana, skrytykowana za wszystko co robię, jak wyglądam etc. a najbardziej boli mnie myśl o odrzuceniu, nikomu więc nie ufam, żeby się do nikogo nie zbliżyć, i żeby w uniknąć zranienia. wywalczyłam tyle, że nie muszę już z nim mieć kontaktu (pomimo, że dla pedofila jestem już za stara), ale lęki zostały, a nawet się nasilają. szczególnie, że w rodzinie jestem uważana za niezrównoważoną, pomimo, iż wiadomo, że nie byłam jego jedyną ofiarą. pracuję nad tym i nadal wierzę, że uda mi się wyzwolić od tych toksycznych odczuć i reakcji, i znajdę kogoś komu w takich zwykłych codziennych relacjach.
  • wczoraj 22:21:57

    Do K. Tak to się zaczyna od psychosomatycznych objawów które, są nawet nawet ponieważ stricto cieleśnie nic Ci nie jest.W sumie to dobrze że odstawiłaś antydepresanty bo tak.Na terapie można iść do drugiego specjalisty i trzeciego itp.co komu pasuje ja osobiście żałuje tylko pierwszej psychoterapeutki gdyż uważam ze była nieprofesjonalna, w sumie to najlepszy pod względem zawodowym był oddział dzienny w szpitalu psychiatrycznym do którego trafiłem po terapii w pierwszym gabinecie. Zdrada męża to pewno pokłosie traumy z dzieciństwa ale nigdy więcej nie rób tego, możesz wzmóc się na wyżyny i zadośćuczynić . Może niech Cie mąż przytuli, ja i inni starsi panowie niech Cie przytulają na odległość wirtualnie . Na niepokój i nerwy polecam trochę więcej odpoczynku po prostu swobodnego leżenia może żeby zająć mózg- jakiś lekki nudnawy program w tv .Dobrze że mąż Cie nie rozumie po co dwie depresje w domu. Popatrz ilu tu ludzi czujących to co Ty,jeden się źle czuje dziś drugi gorzej jutro i odwrotnie z dobrym samopoczuciem.

Zobacz inne dyskusje

  • princix
    Mam dość spore problemy ze sobą. Nie mam z kim o tym porozmawiać. Już...
  • victoriya
    Cześć, mam pewien problem. Jestem w związku ze swoim chłopakiem już...
  • kleo_ol90
    Hej. Jestem tutaj nowa. Założyłam to konto bo już nie wiem co mam...
  • Senqa
    Jestem Mezatka okolo 5lat.Poznalam mojego męża w Polsce,był miły delikatny...
  • Polecamy

    http://static2.medforum.pl/cache/logos/pe0069129-W300H200.jpgFot. OjoimagesCzy terapia behawioralna może...
    Profesor Sarah L. Berga, z Katedry Ginekologii i Położnictwa,...
    Twoja sugestia