Zaloguj
Reklama

Forum: Kółko wsparcia psychicznego

Temat: Problemy i problemiki (1)

ulubione
  • Problemy i problemiki
    Gość

    Witam po dłuższej przerwie. Nie wiem czy jeszcze ktokolwiek mnie tu pamięta...mniejsza z tym. Zapewne znowu się rozpisze... Po prostu chcę się wygadać mimo, że wiem, iż to nie jest jakaś wielka sprawa. Kiedyś napisałam tu na forum o moim bolesnym uzależnieniu od pewnego mężczyzny poznanego w internecie, w którym rzekomo się zakochałam. Ono nadal istnieje, nie zniknęło, zdeformowało się tylko nieco. Mianowicie zbrzydł mi ów facet całkowicie i nie potrafię już o nim mówić w żadnych superlatywach. Problem jest taki, że mimo wszystko myślę o nim i codziennie podglądam go na pewnym portalu społecznościowym. To jest jakaś mania...Mogłabym go zwyzywać od najgorszych, ale przynajmniej raz na dzień sprawdzić czy aby przypadkiem nie dodał zdjęcia ze swoją nową dziewczyną. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Prosto jest powiedzieć: Zrezygnuj z siedzenia tutaj, na internecie, poznaj kogoś normalnego. Nie umiem jednak przestać. Jestem zbyt samotna by odebrać sobie ostatnią rozrywkę jaką są czaty, portale i inne takie rzeczy, dzięki którym można choć trochę zapomnieć o mojej alienacji. Poza tym nie mam zbytnio nawet z kim porozmawiać. Dzisiaj z błahego powodu olały mnie "przyjaciółki" i straciłam całkowicie wiarę w siebie i w swoje człowieczeństwo. Ludzie ciągle mnie olewali, ignorowali, zawsze byłam kozłem ofiarnym, obiektem drwin. Dziś jest już apogeum tego wszystkiego, dziś dowiedziałam się, że jestem całkowicie żałosna. Już nawet nie śmiem nazywać się człowiekiem...chyba nigdy nie potrafiłam nim być. I czasem zdarza się tak, że widzę kogoś kto jest biedniejszy ode mnie, który ma ogromne problemy zdrowotne i naprawdę nikogo przy sobie-nawet rodziny- i robi mi się jeszcze gorzej. Jak już mówiłam egoizm, smutek i samotność przeze mnie przemawia. Rodzinie nie mogłabym się raczej wygadać, próbowałam, ale skwitowali to kilkoma słowami z pomyślunkiem, że już nie jest mi źle. Mam także jeszcze jeden problem: trudno mi siebie zaakceptować, swój wygląd, swoje błędy. Codziennie mówię sobie, że jestem brzydka, głupia i daremna ogólnie. Sama nie wiem co mam zrobić...zupełnie nie pasuje do tego fałszywego, złego świata. Myślałam niedawno o samobójstwie. Sądzę jednak, że nie zrobiłabym tego moim bliskim.

    Niewidzialna

Zobacz inne dyskusje