Zaloguj
Reklama

Forum: Depresja

Temat: rozstanie z facetem (12)

Zaloguj się , aby skorzystać z poniższych opcji:


odpowiedz nowy wątek
ulubione
  • rozstanie z facetem
    Gość
    Treść zablokowana przez moderatora
  • rozstanie z facetem
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    widzisz w życiu jest tak........................musimy panować nad uczuciami do miłości się zachęca nie wciska......................nie możesz komuś wepchać siebie.......................wiec co będziesz szaleć??? poczekaj ochłoniesz no będziesz na głowie stawać....każdy jest wolny jak powie nie to nie...........................panuj nad tym nie ty pierwsza i nie ostatnia........................każdy prawie przeżył miłość zakochanie...i nie umarł...................używaj rozumu ochłoń nie histeryzuj....co ci da latanie za nim jak kocha wróci................a jak nie to co.......................robotę rzuciłaś ...i co masz nowa.................takie jest życie jedni odchodzą ....a drudzy się kiedys znajda....................albo żyje się samemu................... jestem 15 lat sama i nie ma z tym problemu...........sam nie znaczy samotna...

    Ostatnia edycja:
  • rozstanie z facetem
    Gość

    dziewczyna nie napisała ze zmusza tego kolesia żeby do niej wrócił tylko że jest jej trudno.

  • Reklama
  • rozstanie z facetem
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    a powiedz mi komu było łatwo...po rozstaniu........................tylko temu kto powiedzal sobie akceptuje wolność drugiego człowieka i koniec..................każdy musi to przeżyć.................i to niektórzy po parę razy...........nie jeden raz.........co zrobisz..............nic życie trzeba na taczkę i do przodu prawie wszyscy byliśmy w tej sytuacji po rozstaniu ja rozumie to tak..............jeżeli ktoś powie nie...to znaczy dla mnie święte słowo nie jego wolności a ze ja sobie z tym nie radze no to już................jeżeli szanuje tego człowieka to szanuje jego wolność...

    Ostatnia edycja:
  • rozstanie z facetem
    Gość

    Wiem co czujesz,ale uwierz,ze to w koncu minie. Czas naprawde leczy rany. Ja rozstalam sie z facetem po 5 latach zwiazku. Na poczatku nie wstawalam z lozka, ryczalam, nic nie jadlam, nie wychodzilam z domu. Na poczatku jest ciezko ale to mija, tylko potrzrba czasu.

  • rozstanie z facetem

    Rozstania są w naszym życiu oczywiste i wraz ze stopniem zakochania, przyzwyczajenia do danej osoby fakt, że już jej nie ma cholernie boli i dezorganizuje dotychczasowe życie, ale to dlatego, że my jako ludzie potrzebujemy czasu aby poradzić sobie z tą burzą emocji - w końcu przyjdzie taki czas, gdzie ból zniknie, ale to z początku może trochę trwać. Wiesz, życie polega na ciągłym szukaniu osoby z którą spędzi się resztę życia, a spójrz na to z tej perspektywy, że mogłabyś więcej czasu stracić z tą osobą, bo gdyby Cię kochał to by nie odszedł, a trwanie w związku, gdzie tylko jedna osoba kocha drugą to tortury. Z pewnością spotkasz jeszcze na swojej drodze osobę, którą pokochasz - to też tylko kwestia czasu.

    Ten, komu pisane jest się zabić, jedynie mocą przypadku należy do tego świata; w gruncie rzeczy nie należy do żadnego.

  • rozstanie z facetem

    rozstania zawsze bolą, zwłaszcza kiedy jest się stroną porzuconą, w dodatku bez żadnego ostrzeżenia - po prostu się spakował i wyniósł. ciekawe czy gdybyś nie sprawdziła szafy, to ile by cię jeszcze trzymał w nieświadomości, że tego związku już nie ma. zachował się nieładnie, ale pomyśl, czy na jego sposób działania nie wpłynął fakt, że gdy się zdenerwujesz, to wyrzucasz z siebie masę przykrych treści - może więc bał się, że jak powie ci wprost, na żywo, że odchodzi, to go zmiażdżysz. też kiedyś zupełnie nie panowałam nad emocjami i słowami, dlatego ludzie często unikali mówienia mi wprost, łatwiej im było wysłać smsa, bo czuli że na żywo sobie ze mną nie poradzą jak dostanę szału. dziś jest już lepiej, staram się nad sobą panować, nie krzyczec i nikogo nie ranić słowami. gdy wszystko się we mnie gotuje i mam ochotę komuś pocisnąć, to po prostu wychodzę i wracam dopiero jak ochłonę. a jeśli coś mnie wkurzy w rozmowie telefonicznej to po prostu zaciskam zęby i milczę albo się rozłączam. potem w samotności daję upust swojej złości, płaczę, kopię coś, wyzywam w myślach od najgorszych i czekam aż mi przejdzie. nawet kiedy ktoś nas smuci czy drażni, to trzeba pamiętać, że on też jest człowiekiem i nasze słowa - nawet jeśli wykrzyczane w złości - mogą mu zadać głęboką ranę na wiele lat i spowodować tym samym szereg nieszczęść w jego życiu. dla przykładu: matka wyzywająca swoje dziecko od zer i nieudaczników może być pewna, że ono faktycznie zacznie mieć problem ze sobą i ułożeniem sobie życia. takie rzeczy zostają w głowie i duszy i mają wpływ na funkcjonowanie człowieka w życiu i społeczeństwie. pamiętajmy o tym.

  • rozstanie z facetem

    Po prawie 5-cioletnim nieudanym związku, w końcu poznałam tego jedynego...Oczywiście ideał mężczyzny, mój ideał,miał wszystko to czego nie miał poprzedni, ba ! Miał o wiele więcej. On tak jak ja był rok po nieudanym związku, od poczatku spotykaliśmy sie codziennie, juz po miesiącu oświdczył mi się, 9 m-cy pozniej ślub, wesele – z miłości oczywiście. Mieliśmy dobre prace, na wyższych stanowiskach, 2 tygodnie po weselu wyjechaliśmy mimo to do Anglii. Jeszcze przed slubem kłóciliśmy się – dosyć ostro, ale bardzo szybkie godzenie naprawiało wszystko, pęd – bo przecież organizcja wesela itd...Pózniej życie w Anglii – tez ciągle za czymś biegliśmy – kazde osobno, głwonie za praca, za coraz lepszą pracą, lepszym mieszkaniem itd....Gdzies zabrakło między nami bliskości – rozmów, a było coraz wiecej kłótni, narzekań, więcej oczekiwań,,,nie wiem. Kłótnie niosły wyzwiska, brak szacunku – zamykałam sie w sobie, nie mogłam juz zniesc kolejnych pretensji, mąż wwiercał mi dziurę w plecach, głowie, przestałam sie nim interesować, doszedł kryzys – ale poradziliśmy sobie, rozmową, razem płakaliśmy – przeciez sie kochaliśmy i mieliśmy tylko siebie,,,,,Zaszłam w ciąze – 3 lata po ślubie. Niestety ale kłotnie wciąż były, dowiedzialam sie ze dziecku mogę zmarnowac zycie ale jemu nie zmarnuję,,,,,w 6-tym tygodniu ciązy okazało sie ze tam sie wszystko przestało rozwijac, nie widzialam w sumie zeby mąz bardzo sie przejął a moze ukrywał emocje nie wiem – zdalam sobie sprawe ze ja chyba nie znam jeszcze tak dobrze skoro nie wiem co on czuł wtedy tak do konca, Wrócilismy do Polski – myslalam ze będzie koniec kłótni ale nie – nasilały sie, przestał mi imponowac, ale zawsze czułam ze jest moim kochanym męzem – chociaz mnie tak rani...do mojego rodzenstwa tez miał zły stosunek, obrażał braci i siostry ale on po prostu taki jest, Sam nie miał dobrego dzieciństwa – rodzice go nie kochali, zawsze był odstawiany wiec jak mnie poznał myslał ze złapał Boga za nogi. 3 miesiące temu wrócilismy z Angli, miesiąc temu – przed swietami wyprowadziłam sie od niego, nie moglam zniesc kłótni. Zostawiłam go – a on pomagał mi sie pakować, woził na umówione spotkania mieszkań....wszystko przyjął bo chciał mojego szczescia – do tej pory jest w szoku i nie wierzy w to co sie stało. Mówi ze on nie moze mi nic zarzucic, ze jestem ideałem wiec czemu nie dbał o ten swój ideał ? Niby mi lżej, ale nie do konca – bo tęsknie chyba,,,,Jest mi cięzko nazwac uczucia których doświadczam, płaczę, jest mi przykro i cos mnie bardzo boli w klatce, moja rodzina mówi ze on nie jest dla mnie, że potzrebuję prawdziwego męzczyzny a nie takiej cioty – wszystkie decyzje JA podejmowałam w naszym związku i zawsze było jak ja chce.....Dlaczego teraz jest mi zle? Bo go kocham ? Czy boję sie zycia w samotnosci ? jetem sama w obcym mieście, bez najomych, od 2 dni nowa praca. Dlaczego płaczę ? Rozmawialam z nim wielokrotnie wczesniej ze on nie moze mnie traktowac bez szacunku, za duzo kłótni, wyzwisk – ja tez go wyzywałam, nie jestem bez winy. Probował naprawiac związek, pojechaliśmy na terapię małzenską ale to było po tym jak podjęłam deyzję o wyprowadzce i byłam baaardzo stanowcza i wcale nie chciałam włuchac psycholog......Tylko mówiłam o tym jak ja sie czułam i czuję..... Mój mąz nie nalezy do osob twardo stapających po ziemi, jest marzycielem, zamysla się....b często, podejrzewałam go nawet o zespół aspergera bo jego niektóre zachowania ach,,,szkoada gadac. Nie wiem co mam robic. Jestem bezradana, wsciekam sie tez bo bylismy razem w sumie 4 lata, 3 – w małzenstwie a teraz mam 29 lat, sama, z wielką żalą goryczy i nieszcześliwa w tym wszystkim. Z nim zle – bez niego tez zle... Co to jest ?

  • rozstanie z facetem
    Gość

    Co to jest ?, dopiero zalozylas wlasny watek, a tu wchodzisz na czyjs, wprowadzasz zamieszanie, poczekaj na swoim na komentarze, a wogole to tak na pierwszy rzut oka wyglada ze to Ty zalozylas obydwa watki, czujesz blusa? ( obfitosc tekstow, tresc), raz jako gosc, drugi jako zalogowana.
    Wchodze w kompetencje moderatora przepraszam za to, to z obserwacji te refleksje.

  • rozstanie z facetem
    Gość
    Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum.
    Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
      Początkujący/ca - mniej niż 100 postów
      Wtajemniczony/na - pomiędzy 101 a 300 postów
      Forumowicz/ka - pomiędzy 301 a 1200 postów
      Komentator/ka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
      Lider/ka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
      VIP - więcej niż 6001 postów

    PO CO TE KŁÓTNIE...................WYROZUMIAŁOŚĆ JEST CECHA LUDZI INTELIGENTNYCH I CO Z TEGO ze napisała ....co połknęła cie.?..CO PORTAL PADŁ PĘKŁA SZYBA W EKRANIE...............NIE ROZUMIEM.............powiedz to samo ale z wyrozumiałością...........łagodnością pokaz ....ze jesteś lepsza

Zobacz inne dyskusje