Witam.Chciałbym się podzielić z Wami swoimi doświadczeniami z asertinem i przestrzec przed błędami , które ja popełniłem.Ciężko jest zaakceptować fakt , że dotknęła nas depresja , nerwica, nie wierzymy w to tłumacząc sobie- to musi być coś innego, inna choroba , nadciśnienie , serce itp., tak było ze mną - wyniki badań nie potwierdziły innych chorób , ale ja szukałem nadal tracąc czas i pieniądze-przecież nie mogę mieć nerwicy!Dopiero po wszystkich badaniach i stracie nadziei odważyłem się na wizytę u psychiatry.Psychiatra wypisał asertin .I tu popełniłem dwa kardynalne błędy- po pierwsze przestudiowałem wnikliwie ulotkę , a po drugie zacząłem szukać informacji na internecie - fora itp.- to mnie przeraziło!nie brałem więc asertinu - lezał sobie tak ze 2 miesiące , a ja cierpiałem, aż było ze mną tak źle że wziąłem jako ostateczność.Pamiętajmy ,że nerwica to nasz mózg - nie dawajmy mu więc pożywki strasząc siebie przeczytanymi skutkami ubocznymi , opiniami innych ludzi ...możecie mieć pewność ,że on to wykorzysta przeciwko nam samym - tak było u mnie
.Praktycznie wszystkie objawy uboczne w kilka godzin po zażyciu połowy tabletki! rozwolnienie po 30 minutach!przecież to niemożliwe ..Przyjmowałem jednak dzielnie przez 3 miesiące - skutki uboczne bardzo szybko ustąpiły.Popełniłem kolejny błąd - każdego dnia oczekiwałem poprawy , niecierpliwiłem się ,że lek mi nie pomaga , chociaż osoby z mojego otoczenia widziały duże zmiany- ja ich prawie nie zauważałem - chciałem być zdrowy już i teraz i obawiałem się że uzależnię się od asertinu.Po wizycie u lekarza , który zalecił mi przyjmowanie jeszcze co najmniej przez 6 miesięcy powiedziałem dość i odstawiłem asertin.Nie widziałem żadnej zmiany , ale z czasem dopiero "stare" objawy choroby o których nawet zapomniałem powróciły - dopiero wtedy doceniłem ten lek - na prawdę jednak mi pomagał!zmieniłem całe swoje podejście - wmówiłem sobie ,że asertin mi pomoże (takie placebo - poniekąd te leki tym są
, lekarz to nie jest mój wróg - on wie co robi i trzeba mu zaufać!Znowu przyjmuję lek tym razem już 7 miesięcy po ponad 4 miesięcznej przerwie- tym razem nie było żadnych skutków ubocznych - objawów stosowania leku...żyję w miarę normalnie i czekam tym razem cierpliwie na całkowite wyleczenie.Zaufajcie więc lekarzowi , lekowi , nie szukajcie na forach jaki wpływ ma na innych ludzi - każdy organizm jest inny i inaczej reaguje!nie czytajcie ulotki - najwyżej poproście kogoś z rodziny aby przeczytał czy np. jest tam wzmianka ,że może powodować bezsenność itp..I zdrowiejcie ! powodzenia!