3 użytkowników online: 3552

Forum Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

[pomoc] Zobacz wszystkie fora
  O grupie   Forum   Wiadomości   Artykuły   Porady   Ludzie  
                         
OTWARTA / dla pacjentów
Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta
  • Założyciel: Kontakt MEDFORUM
  •  
  • Data powstania: 16-06-2010
  •  
  • Ostatni post: 07-09-2010, 13:46
  • Ilość członków 351
  •  
  • Tematów na forum: 7130
  •  
  • Artykuły: 41
  •  
  • Wiadomości: 126
  •  
  • Porady: 8
Oceń grupę: 
1 2 3 4 5
 (3.8)
Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

Dlaczego warto dołączyć do tej Grupy

  • poznasz ludzi o podobnych problemach zdrowotnych
  • podyskutujesz na konkretny temat, który Ciebie interesuje
  • będziesz na bieżąco informowany/a o nowych wątkach i wypowiedziach
fobia społeczna
smile frown biggrin wink eek cool confused razz mad arrow exclaim evil cry cheesygrin
Nie chcesz wpisywać KODU? Nie chcesz być anonimowy?
Zaloguj się lub stwórz konto w serwisie.
 

Ostatnie posty w wątku: fobia społeczna

  • Data dodania: 10.04.2010 22:19

ja wolalbym raczej najpierw do psychologa... leki odpadaja nie akceptuje takiego czegos w przypadku tej dolegliwosci jaka jest fobia spoleczna. Juz samo uswiadomienie sobie tego ze to jest fobia duzo mi dalo bo wiem w czym jest problem i musze starac sie z tym walczyc ale wiem ze to nie takie proste... Wczesniej przez to prawie pol roku gdy to wszystko sie nasililo moze przez zmiane srodowiska nie wiem, ale popadalem w stany depresyjne poniewaz nie wiedzialem co sie ze mna dzieje czy warjuje, jestem gorszy, inny... teraz gdy wiem z forow o tej tematyce ze duza ilosc ludzi ma ta dolegliwosc jakos tak mi lepiej. Mysle ze (i to moze jestem w wielkim bledzie) kazdy czlowiek moze popasc w taka dolegliwosc lub w podobne objawy po przezyciu roznych sytuacji spolecznych, zyciowych lecz jedni ludzie sa bardziej lub mniej na to podatni co moze byc uwarunkowane genetycznie.... lekow takich nie uznaje bo psychotropy mogly by jeszce bardziej pograzyc lub sprawiac ze nie bedziemy soba a tu wlasnie chodzi zeby byc soba.jak moglbym dostac lek na to ze sie stresuje w roznych sytuacjach spolecznych raz mniej raz gorzej, ze wydaje mi sie ze sie ludzie na mnie gapia... w sumie to tak tu pisze ale tak naprawde to sa tylko mojee przemyslenia dalej mam dolegliwosci fobii spolecznej i nie potrafie jej zwalczyc. To jest w naszym mozgu a mozgu ludzkiego jeszce nikt nie opanowal i nie opanuje. Pare lat temu dobrze mi sie zylo jesli chodzi o stan psychiczny i mam nadzieje ze uda mi sie do tego wrocic a glownym zadaniem jest osiagniecie wewnetrznego spokoju i wyrzucenie zbednych mylnych mysli opanowujacych mysli fobikow

  • Data dodania: 09.04.2010 20:27

Przepraszam ,nie trzeba mieć skierowania do psychiatry.Poszukaj placwki ktra ma podpisana umowe z NFZ to nie bedziesz płacił

  • Data dodania: 09.04.2010 07:35

Rwnież mam fobie społeczną od wielu ,wielu lat.jest ona genetyczna ,wiec nie sugeruj sie mna ,że z tego nie wyjdziesz.W twoim przypadku leki napewo pomoga,choć dość mocno masz nasilona fobię.Do psychiatry trzeba mieć skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu,tam wyznaczą termin,na podstawie twojego opowiadania przypisze leki.Natomiast u psychologa wymiana zdań trwa nieco dłużej.Byc może psychiatra zleci ci rwnież psychoterapię.Jest to długotrwałe leczenie.Psychiatra zazwyczaj przypisuje leki na miesiąc,więc wizyta może byc raz na miesiąc.Jeżeli ci leki spasują to po receptę można chodzić do swojej przychodni nie koniecznie do psychiatry.Muszę rwnież zaznaczyć,że lekarz może wtedy zarządać zaświadczenia od psychiatry w obawie przed kontrolą ,poniewaz to są psychotropy,ale to zależy od lekarza i od stopnia częstotliwości przypisywanych lekw.

  • Data dodania: 07.04.2010 20:27

mam pytanie, nie bede dublowal tego wszystkiego co jest na tym forum napisane dzisiaj to zdiagnozowalem poniewaz dowiedzailem sie ze cos takiego istnieje a zaczelo sie jakies pol roku temu. Nie wiedzailem co jest ze mna myslalem ze to depresja lub cos podobnego ale mysle ze objawy depresyjne tez byly i czasem dalej sa. Teraz wiem ze to ta cala fobia spoleczna ale najgorsze jest to ze jeszce pol roku temu, gdy mieszkalem w swoim miescie w ktorym sie wychowalem i mam liczne grono znajomych bylo wszystko ok a nawet powiedzailbym przeciwnie do fs bo wrecz chcialem poznawac nowych ludzi bylem pelen energii i motywacji. Tak bylo chociaz po glebszych przemysleniach od dawna mialem objawy fs lecz wystepowaly zadko, w minimalnym stopniu i mozliwe do zlekcewazenia. Teraz mieszkam gdzie indziej chodze do szkoly do ktorej przez lata chcialem sie dostac i spelnia moje wczesniejsze wymagania. powinienem byc jeszcze szczesliwszy. Jednak moja fobia bardzo sie nasilila a nawet mam stany depresyjne. W zyciu bym nie powiedzial ze takie cos mnie dopadnie teraz mam bardzo niska samoocene brak energii nie widze w niczym sensu. Jadac autobusem strasznie sie stresuje ze wszyscy na mnie patrza nie bede sie dalej rospisywal bo znacie te reszte objawow. Staralem sie z tym walczyc chodizlem na imprezy do znajomych na sile, ale po kazdym takim przedsiewzieciu wydawalo mi sie ze tylko sie pograzylem i wyszedlem na idiote co jeszce bardziej mnie dolowalo bedac samemu w domu i rozmyslajac o tym wydarzeniu. Po kazdym takim wypadzie dochodze do siebie po paru dniach... jest to bardzo ciezkie chcialbym wyjsc z domu cos zrobic bo wiem ze siedzenie w domu to nigdy nie bylo dla mnie ale jak tu gdzies wyjsc jak wszyscy niby na mnie patrza a ja jestem caly ze stresowany. Jak ludzie mnie mijaja to nie wiem gdzie patrzec probuje na czyms skupic wzrok lecz to jest bardzo sztuczne i nieprzyjemne. Konczac te moje wymiociny ktore i tak pewnie sa zamotane zwracam sie o pomoc... wiem ze to jest CHORE i jak sobie z tym radzic mysle nad wizyta wlasnie u psychologa czy do psychiatry odrazu ? i jak wyglada taka wizyta jak czesto czy sie placi i jak szukac.

  • Data dodania: 20.03.2010 17:14

witaj, minelo juz troszke czasu . Powiedz czy udalo ci sie wyleczyc z tej choroby, jak sie teraz czujesz i czy bylas na hipnozie,
z gory ci dziekuje
napisz prosze na email
konwalia1112@interia.eu
sama cierpie na ta chorobe i nie wieem jak sobie samej pomoc.
pozdrawiam


Gość 2006-11-17 09:30:00 Hej mam podobne doswiadczenia , ale postanowiłam walczyć , udało mi sie wybrac do psychiatry , to był mój pomysł ale duzo mnie to kosztowało , poszłam z przyjaciółką, przez miesiąc brałam zolft , troche pomogło jednak nie do końca. Ponoć najlepsza jest psychoterapia grupowa, ale nie zdecydowałam pójść. Niedlugo wybieram sie na hipnoze , słyszałam, ze pomaga . pozdrawiam wszystkich. Nie poddawajcie sie ,to mozna wyleczyć

Reklama

Reklama