Serwisy Medforum

Forum: Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

(3)

Temat: Strach przed mężem. (6)

  • Początkująca
    05.10.2009 13:37:17

    Witam mam problem,jesteśmy z mężem razem od 7 lat,na pozór nasze małżenstwo wygląda na wzorowe.Niestety tylko wygląda.Strasznie sie męcze w tym związku, ponieważ cały czas robie wszystko żeby dogodzić mężowi,niestety on często okazuje mi swoje niezadawolenie.Przy nim boje sie cokolwiek zrobić po swojemu, bo wiem ze może mu cos w tym nieodpowiadać.Ja poprostu boje sie jego niezadowolonej miny.Czesto nachodzą mnie myśli żeby połknąc garsc tabletek i skończyć to wszystko co mnie tak męczy.Najgorsze jest to że ja sie cały czas staram dla niego dla naszych kochanych córeczek,a on nie potrafi tego docenic w żaden sposób.Nie potrafił pocieszyć mnie kiedy nasze nienarodzone maleństwo zmarło zrobił tylko smutną mine i powiedział ze tak po prostu musiało być. Choć miną juz prawie rok, to do dzisiaj przepłakuje za moim ANIOŁKIEM całe noce.Dodam tylko ze mąz nigdy nie podniósł na mnie ręki i często zapewnia mnie o swojej miłości,ale ja potrzebuje blizkosci i zrozumienia.Prosze o porade jak mam dalej postępować.

  • 05.10.2009 14:26:41

    przede wszystkim rozmawiac z nim o tym co ciebie boli,co chcialabys zmienic.

  • 05.10.2009 15:02:04

    Przede wszystkim masz uwierzyc w siebie, w to ze jestes kims wartościowym, wyjatkowym i niczego nie oczekiwac od męza .Mozesz całę zycie stracic na to ze on ma spelnic Twoje oczekiwana.Miej to w nosie.Ty musisz miec poczucie włąsnej wrtosci a nie dołowac sie ze nie zadowlasz meza.hm...a teraz przeczytaj to co sama napisałaś...cyt" ....nie podniósł na mnie ręki..:...."..szok..Ty uwazasz ze to jest takie wielkie osiągniecie??zapewniam Cie ze mozna wykonczyc kogos i zabic bez podnoszenia na niego ręki.Ty ie boisz jego niezadowlonej miny.....zatem on nie musi podnosic na Ciebie reki. I teraz sie zastanwiam.....czy Ty jestes tak uległa,ze pozwalasz na takie zachowanie czy on taki cwany ...ze tak sobie Ciebie wychował.Bez wzgledu na to jaka jest odpowiedz ...ten ukłąd jest chory.

  • Początkująca
    05.10.2009 16:28:24

    Dziekuje za opinie . Dały mi dużo do myślenia . Nie chce być dalej dołowana psychicznie,więc będe musiała poważnie porozmawiać z mężem.A jeśli to nic nie da to pierwszy raz pomyśle o sobie i zastanowie sie poważnie nad rozwodem.Wiem że dzieci nie powinny wychowywać sie bez taty ale z ciągle nieszczęsliwą mamą jest im na pewno gorzej . Biore sie za siebie bo życie uciekaNajważniejsze dwie osoby bedą zawsze przy mnie i to sie teraz tylko liczy.

    Kasik25

  • 06.10.2009 13:27:20

    ... nie doradzaj kobiecie bredni. mów mężowi " coś mi nie wyszło -przepraszam nie jestem doskonała' to działa . Przytulaj sie

  • 06.10.2009 14:20:31

    do goscia z 13.27
    Mialam nie komentowac tej bzdury co napisałes ale dla dobra dziewczyny napisze.
    Czy Ty nie rozumiesz....ze ta kobieta boi sie swojego meza..tak dalece ze jest to juz choroba a ty radzisz jej sie znowu płaszczyc i przynawac ze Jej cos nie wyszło.Własie chodzi o to zeby uwierzyłą ze nawet jak przypali kotlet jest DOSKONAŁA.Tego Jej trzeba a nie ciaglego usprwiedliwania sie przed meżem.Kasiu jestes piekna, jestes wyjatkowa, jestes wazna.............jestes bardzo wrazliwa i uwierz mi ze abys w to uwierzyła wcale nie jest potrzabny Ci mąż.

Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnego statusu na forach grupy Medforum. Po napisaniu odpowiedniej ilości postów przy avatarze pojawi się odpowiedni status.
    Początkująca - mniej niż 100 postów
    Wtajemniczona - pomiędzy 101 a 300 postów
    Forumowiczka - pomiędzy 301 a 1200 postów
    Komentatorka - pomiędzy 1201 a 3600 postów
    Liderka opinii - pomiędzy 3601 a 6000 postów
    VIP - więcej niż 6001 postów