Dla mnie stres ma obecnie skutki bardzo negatywne.
Kiedyś był formą motywacji, konkurencji. Niestety, kierownik magazynu w którym pracowałem (jak został kierownikiem od razu przestał być i człowiekiem) postawił na mobbing. Psychiczny, wyrafinowany, do tego wywyższanie się, poniżanie słabszych,wymuszanie nadgodzin nie płatnych, zastraszanie sam na sam, zmuszanie do przekraczania norm kodeksu pracy.
Człowiek przychodził do pracy wcześniej zadowolony, później w strachu, niepewny tego co będzie.
Nieraz chciałem jadąc do pracy wjechać pod inny samochód, skończyć z tym.
Postępował (i nadal postępuje) wyjątkowo perfidnie.
Dyrekcja go chwali, wyniki się liczą. Ja jestem obecnie na zasiłku rehabilitacyjnym po ciężkim urazie łokcia, po operacji.
Kilka osób odeszło, miało dosyć.
Jak po takim niewolniczym kieracie dojść do siebie?
Od dłuższego czasu chodzę do psychiatry, ile można zażywać tych psychotropów?
Do tej pory mam
depresję, co robić?
Nie widzę przyszłości przed sobą.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
Oddano 1 głos