Ostatnie lata były dla mnie bardzo trudne. Obecnie czuję się bardzo zmęczona, chora i strasznie się zestarzałam przez ostatnie kilkanaście miesięcy, czyli od kiedy pracuję z obecną toksyczną szefową. Szefowa ma zespół bardzo dobrych specjalistów, ale ich nie docenia, nie wysyła na żadne szkolenia, izoluje, krzyczy na wszystkich, ubliża im, krzyczy, że nic nie umieją, że im się nie chce, żeby wreszcie zabrali się do roboty. Krzyczy tak, że ludzie z innych działów to słyszą i się dziwią. Jednocześnie szefowa przydziela każdemu coraz więcej coraz bardziej trudnych i zawiłych zadań. Liczba pracowników jest coraz mniejsza, nowych się nie przyjmuje. Szefowa nie dba o podwyżki dla pracowników, chociaż w innych działach podwyżki są przydzielane, pensje są już tak niskie, że nie wystarczają na życie. Ludzie boją się, gdy szefowa przychodzi do pracy i planują dzień tak, żeby w czasie jej największych krzyków organizować spotkania z innymi działami konieczne do wykonania zadań. Obowiązki są jednak dość ciekawe i to jeszcze niektórych trzyma w tym miejscu. Obecnie jestem na urlopie, szukam innej pracy i dużo odpoczywam, mam nadzieję, że to mi pomoże.
Wcześniej również nie było dobrze, po wykonaniu olbrzymiej pracy dla pracodawcy, który bał się, że będzie musiał zlikwidować biznes, bo nie miał stosownych pozwoleń i nie widział szansy ich otrzymania, po uzyskaniu dzięki pracy mojej i zespołu wszystkich pozwoleń, pracodawca stwierdził, że moje stanowisko nie jest już potrzebne i je zlikwidował. Przed zlikwidowaniem tego stanowiska przez jakiś czas próbował jeszcze znaleźć na mnie haki, ale to mu się nie udało mimo wielu podejmowanych prób, więc musiał rozstać się z trzymiesięcznym wypowiedzeniem i dwumiesięczną odprawą przysługującą w przypadku likwidacji stanowiska. Nikt nie stanął wtedy po mojej stronie, wszyscy, z wyjątkiem jednej koleżanki przestali się do mnie odzywać, bo bali się również podobnego potraktowania.
To wszystko odchorowuję, nie wiem czy znajdę jeszcze siłę. Nie jestem już młoda. Co mi radzicie?
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
Oddano 1 głos