1 użytkowników online: 4717

Forum Depresja - grupa dla pacjentów i rodzin

[pomoc] Zobacz wszystkie fora
  O grupie   Forum   Wiadomości   Artykuły   Porady   Ludzie  
                         
OTWARTA / dla pacjentów
Depresja - grupa dla pacjentów i rodzin
  • Założyciel:
  •  
  • Data powstania: 01-06-2010
  •  
  • Ostatni post: 30-07-2010, 11:06
  • Ilość członków 124
  •  
  • Tematów na forum: 55
  •  
  • Artykuły: 27
  •  
  • Wiadomości: 96
  •  
  • Porady: 8
Oceń grupę: 
1 2 3 4 5
 (5.0)
Czym jest i jak sobie z nią radzić? Jak rozpoznać czy to depresja? Nie bój się pytać.

Dlaczego warto dołączyć do tej Grupy

  • poznasz ludzi o podobnych problemach zdrowotnych
  • podyskutujesz na konkretny temat, który Ciebie interesuje
  • będziesz na bieżąco informowany/a o nowych wątkach i wypowiedziach

samotnośc wśród bliskich [17]
Oceń wątek: 
1 2 3 4 5
 (0.0)

  • Ostatni post w tym wątku
  •  
  • Data dodania: 06-05-2010, 08:28

wiadomość usunięta z powodu naruszenia regulaminu Forum

treść wiadomości zachowana w archiwum


  • Data dodania: 13-01-2010, 17:48
  •  
  •  
  •  
  •  

Kto zna to uczucie? Kto wie jak to jest gdy otoczona
wianuszkiem życzliwych nie mam z kim porozmawiac ?
I do tego ten dziwny stan kiedy mam wrażenie że życie
toczy się gdzieś obok, a ja? wolny obserwator, bez
prawa do głosu - jakby za szybą...
confused

edytowano: 13-01-2010, 22:34
  • Data dodania: 14-01-2010, 09:52
  •  
  •  
  •  
  •  

Przykra sprawa - cry nie ma nikogo kto miałby chęc pogadac? eek

  • Data dodania: 28-01-2010, 12:42
  •  
  •  
  •  
  •  

Hej. Mam ten sam problem... Narzeczony, dla którego nie liczy się nic, co ze mną związane, rodzina, która oskarża mnie o wszystko, łącznie z tym że za długo śpię... a w tym wszystkim ja... samotna, nie potrzebna, nie rozumiana... no i to największe pragnienie... żeby zasnąć i już się nie obudzić... cry

  • Data dodania: 28-01-2010, 17:59
  •  
  •  
  •  
  •  
cry znam te uczucia doskonale...
...jakby za szybą - stoję przerażona i obserwuję siebie, co się dzieje??? życie i wszystkie ważne sprawy uciekają bezpowrotnie, prześlizgują się między palcami a ja... nie potrafię zacisnąc dłoni... nie potrafię zacząc działac, każdy najmniejszy krok, który jeśli nawet odważę się zrobic, z góry skazuję na porażkę... nie dbam o nic - stoję biernie... czekam końca...
a bliscy....?
-to niemożliwe, że można miec depresję tyle lat!
-poszukaj pracy, to zaraz ci przejdzie
-jak można siedziec przed komputerem całymi dniami?!
czego tam szukasz???
-jak można spac do 12godz albo i dłużej?!

I tylko jeden, jedyny kochany człowiek na świecie, który stara się mnie zrozumiec... ale jemu pewnie niedługo się znudzi cry
edytowano: 28-01-2010, 18:16
  • Data dodania: 04-02-2010, 18:59
  •  
  •  
  •  
  •  

...zasnąć i nigdy się nie obudzić..-dokładnie to czuje!Przykre,ale prawdziwe...

  • Data dodania: 05-02-2010, 14:40
  •  
  •  
  •  
  •  

Jeśli nie znajdujecie osób, z którymi moglibyście porozmawiać na żywo - nawiązujcie kontakty online. Z czasem znajdzie się grupa osób, z którymi z pewnością spotkacie się na żywo.

Tak to już jest, że ludzie często zapominają o swoich znajomych, bo świat pędzi i trzeba się trzymać pędzącego pociągu, żeby nie zostać w tyle.

Ludzie też chętniej kontaktują się z osobami, które wykazują więcej optymizmu niż z tymi, którzy z przeważnie są pesymistycznie nastawieni do życia - może warto nad tym popracować.

Dodatkowo - samotność może być zaraźliwa: http://www.plasterek.pl/SamotnosciaMoznaSieZarazic.html

Tak więc, więcej optymizmu.

  • Data dodania: 05-02-2010, 22:30
  •  
  •  
  •  
  •  

Człowiek może być sam, ale nigdy nie będzie samotny... zawsze znajdzie się ktoś kto " z nami poczeka"...

Jest czasem tak, że świat jest bez sensu, wszystko jest złe...

Mamy, depresję wtedy i złe samopoczucie bo:

pada śnieg czy deszcz
bo się pokłóciłam z nim
bo wstałam lewą nogą
bo w szkole miałam problem
bo w pracy coś się stało
bo jestem beznadziejna
bo wszystko jest bez sensu...

bo bo bo.... mnóstwo by można "bo" wymienić.

Wystarczy otoczyć się ciepłymi i szczerymi ludźmi, do których zawsze można wrócić, którzy będą na dobre i na złe...

Sami dla siebie jesteśmy najlepszym lekarstwem...

Jasne, że kolejny deszczowy dzień wkomponuje nas w lekką nostalgię, ale lekką... a reszta będzie już bardziej optymistyczna smile

Głowa do góry !

"Nasze życie jest jak uciekający pociąg...
zawsze się gdzieś spieszy...
i zawsze jest gdzieś spóźnione...
czasem mija małe stacyjki, te najpiękniejsze...
nie dostrzega drobnych rzeczy...
które sprawiają, że nasze życie jest takie piękne...
Czasem na dużych stacjach oglądamy przez szybę tłok...
ludzi którzy przychodzą i odchodzą...
łzy z powodu rozstań...
i uśmiechy przy powrotach...
na różnych stacjach splatają się nasze tory życia...
czasem mocno plączą się by istnieć w jedności...
i już do końca zostać razem...
a czasem niestety nadchodzi rozdroże...
Piękne pociągi naszych dążeń i marzeń...
naszej wiary i nadziei...
sprawmy by w naszych rękach zawsze były zwrotnice naszego losu...
Byśmy sami naszymi dążeniami otaczali się ciepłem i uczuciem...
i nigdy nie czuli, że stoimy samotni na jakiejś stacyjce...
bo zawsze znajdzie się ktoś kto z nami poczeka..."

  • Data dodania: 23-02-2010, 18:48
  •  
  •  
  •  
  •  

Jestem optymistką,to zdanie przyjaciół, lubią bywać u mnie.Dusza towarzystwa, świetnie gotuje ,piecze ,pracowita miła w obsłudze ,wyrozumiała i ciepła. Skoro tak uważają to dlaczego jestem samotna i znowu dopadła mnie ta przedwiosenna depresja. Nie cierpię jej, muszę długo walczyć,żeby się nie poddać bo wiem że potem już będzie super. Czy wszystkich łapie ta paskudna depresja ? .A może to kwestia zbyt duzej wrażliwosci i nadmiaru emocji. Nie rozmawiamy o depresji u nas to wstydliwa choroba ,to tak jakby powiedzieć--- jestem słaba i niepełnowartościowa.

edytowano: 28-02-2010, 19:55
  • Data dodania: 28-02-2010, 13:12
  •  
  •  
  •  
  •  
  • Data dodania: 28-02-2010, 20:07
  •  
  •  
  •  
  •  

Pewnie to sprawa hormonów. W okresie dojrzewania są huśtawki nastrojów. Poszukaj jakiegoś specjalisty-psychologa ,psychoterapeutę bo na pewno to trudne sprawy i nie poradzisz sobie sama. Mam troje dorosłych już dzieci i pamiętam moje zmagania z nimi w tym okresie. Udało się ale tylko dlatego że byłam z nimi na przyjacielskiej stopie jak radzila mi zawsze moja mama. pozdrawiam

Reklama

Reklama