użytkowników online: 2360

Zaburzenia afektywne dwubiegunowe - CHAD

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (3.6)

      Bipolar disorders - grupa dla pacjentów i opiekunów

       O grupie Forum  Wiadomości (111) Artykuły (17) Porady (3) Społeczność (357) Szukaj  
                     

      Forum - Zaburzenia afektywne dwubiegunowe - CHAD

      CHAD - moje przekleństwo na całe życie? [38]

      • Dodano: 15-04-2013, 22:08
      •  
      •  
      •  
      •  
      u mnie chad to tez przeklenstwo i tez pytam sie codziennie sama siebie czy to juz na cale zycie?mam dosc,brak mi juz pomyslow jak se pomoc,sil by walczyc.kazdy dzien to udreka.

      oldzi3

      • Dodano: 26-04-2013, 12:07
      •  
      •  
      •  
      •  
      oldzi3 2013-04-15 22:08:13 u mnie chad to tez przeklenstwo i tez pytam sie codziennie sama siebie czy to juz na cale zycie?mam dosc,brak mi juz pomyslow jak se pomoc,sil by walczyc.kazdy dzien to udreka.

      Z CHAD da się normalnie żyć wierz mi. Ja choruję już 14 lat. Przez te lata założyłam rodzinę, mam 2 dzieci, dobra pracę. To wszystko dzięci pomocy bliskich i regularnemu leczeniu. Od 4 lat mam remisję i prawie już nie pamiętam jak to jest być w manii czy depresji. Uwierz da się z tym żyć. Trzeba to przyjąć jak każdą inna chorobę która mogłaby na Ciebie spaść. Nic nie da zamartwianie się, trzeba sobie uświadomić że choroba będzie z nami już do końca życia, tzreba tylko zażywac leki i bedzie ok. Trzymam kciuki

      Magda

      • Dodano: 26-04-2013, 13:29
      •  
      •  
      •  
      •  
      no mi jak narzie leki daly tylko tyle ze uporalam sie z agresja i to tylko pozornie bo owszem nie wrzeszce i nie bije ale dusze to w srodku i cislo boli tak ze sie wytrzymac nie da,rece dretwieja,nogi odmawiaja plsluszenstwa.najwiekszy moj problem to sennosc.zasypiam wszedzie.poza tym bardzo sie stresuje,boje,zle sie czuje poza sypilania,nic mnie nie cieszy,nie chce sie zyc,wszystko przestawiam na 'swoje miejsce',nie potrafie zajac sie czytaniem czy zabawa z corka tylko analizuje polozenie wszystkich przedmiotow w wokolo i je poprawiam..........................

      oldzi3

      • Dodano: 26-04-2013, 14:12
      •  
      •  
      •  
      •  
      Teraz masz depresję i niestety to jeszcze trochę potrwa. Depresja jest dla nas chorych bardziej męcząca. W manii wydaje nam się że jesteśmy zdrowi tylko wszyscy dookoła się czepiają. Taki urok tej choroby. Pozdrawiam i życzę wytrwałości

      Magda

      • Dodano: 26-04-2013, 16:49
      •  
      •  
      •  
      •  
      dziekuje.jestes kochana.w maju bedzie rok jak sie lecze i efektow zadnych wiec juz wytrwalosc,si.a i checi koncza mi sie frown

      oldzi3

      • Dodano: 27-04-2013, 08:21
      •  
      •  
      •  
      •  
      oldzi3 2013-04-15 22:08:13 u mnie chad to tez przeklenstwo i tez pytam sie codziennie sama siebie czy to juz na cale zycie?mam dosc,brak mi juz pomyslow jak se pomoc,sil by walczyc.kazdy dzien to udreka.


      Witaj .
      Choroba nie jest łatwa, ale jak juz ją dobrze poznasz to będziesz mogła jej nawet uniknąć, ale do tego potrzeba dyscypliny w leczeniu, świadomość choroby już masz, teraz jeszcze musisz regularnie zażywać leki, jesli niedopuścisz do mani to i depresji może nie być.
      Widze po moim mężu że gdyby leczył się regularnie to by uniknął nawrotu choroby.
      Zdrówka życzę i pozdrawiam.
      • Dodano: 27-04-2013, 11:40
      •  
      •  
      •  
      •  
      co znaczy leczyc sie regularnie?co miesiac jestem na kontroli u psychiatry.od maja zeszlego roku dzien w dzien o 9:00,15:00 i 21:00 biore leki: rano i w poludnie antydepresant,rano i wieczorem depakine,wieczorem seroguel,uspokajacz i hormony.co jeszcze moge zrobic???

      oldzi3

      • Dodano: 27-04-2013, 11:48
      •  
      •  
      •  
      •  
      To teraz tylko czasu i cierpliwości, choroba powolutku będzie mijać, bądź dobrej myśli......siły i wiary.
      • Dodano: 27-04-2013, 17:01
      •  
      •  
      •  
      •  
      dziekuje ale wlasnie czuje jak juz mnie te sily,wiara i cierpliwosc opuszczaja.bliscy nie rozumia.wspolpracownicy chcieliby mnie w pracy na 100%,maz ma dosyc czekania az mi sie poprawi.no 11 miesiecy to sporo a poprawy zadnej.wszyscy mowia wez sie w garsc,nie rozczulaj sie tak nad soba,poukladaj s w glowie i zyj dalej ale ja nie umiem......

      oldzi3

      • Dodano: 27-04-2013, 18:37
      •  
      •  
      •  
      •  
      Czy zabierasz ze sobą męża jak idziesz do psychiatry ?
      Może on nie rozumie co Ci dolega i na czym polega ta choroba, ja ze swoim chodze na każdą wizytę i nawet lepiej się orientuję we wszystkim i wiem jak moge mu pomóc.
      Nie poddawaj się niebawem będzie lepiej, no niestety to nie mija jak grypa, trwa troszkę dłużej, ale uwierz w końcu minie depresja i znów będzesz na równi, ale musisz zawsze na czasie zmieniać leczenie, z tym że stabilizatory cały czas.

      Podobne dyskusje

      Komentowane konferencje

        Konkurs na forum
        Konkurs tematyczny