Witam wszystkie dziewczyny ,ktore mają zamiar albo juz odchudzają się na Meridi
. pierwszy raz wziełam meridie 15 w lutym 2008 ,chcialam schudnąć do ślubu ,który był w kwietniu,brałam przez ponad 2 miesiace od poniedziałku do piątku weekendy robiłam wolne od meridii,EFEKT z 52 kg schudłam na 45 kg,czyli dla mnie super,wyglądalam w sukni ślubnej tak jak pragnęłam
. Dziękli meridi przestałamj eść pieczywo białe,a zajadam chrupkie Wasae w dni które brałam meridię wogóle nie mialam apetytu na słodycze ( a wczesniej zazerałam się wszystkimi mozliwimi słodyczami!),za to miałam ochotę wiecznie na kawe,orzeszki solone, i Pifko...oczywiscie chamowałam sie przed tymi dwoma ostatnimi...Ogólnie jadłam raz dziennie ,dla mnie rewelacja,gdyż wcześniej co chwilę coś podjadałam!!! Po ślubie odstawiłam Meridię i zauważyłam że mniej jem niż przed odchudzaniem,czyli Meridia działała jeszcze w moim organizmie około miesiaca,potem niestety znów zaczęłam jeść słodycze (do białego pieczywa nie wróciłam),nadszedł czas mojego urlopu letniego 10 dni nad morzem-pełne obżarstwo do bólu brzucha
nie mogłam się opamiętać ,jadłam ,jadłam.... i znów moja waga gdzieś w lipcu 53 lub 54 kg.
(( Co zrobiłam po wakacjach znow wziełam Meridię 15,no i tak zajadam ją z drobnymi przerwami do dnia dzisiejszego EFEKT-znów waga mniejsz ok. 45,46 kg.
tylko teraz jest nieco trudniej bo biorę ja co 2 dni...Niestety nie potrafie jej odstawic,bo boję się że przytyję
jest to jak narkotyk to fakt!!! Lubie dni kiedy wstaje i wiem ż ewezmę meridie bo wiem ze będę miał energie,bede sie czuła chudsza...Jeśli chodzi o problem ze spaniem na Meridi ,poradziłam sobie z tym skutkiem ubocznym-wypijam dwa pifka i wtedy mogę zasnac...co niestety nie jest chwalebne... 