użytkowników online: 702

Kółko wsparcia psychicznego

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (4.6)
      Grupa dla osób, które potrzebują pomocy oraz dla osób, która mogą zaoferować wsparcie psychiczne.
       O grupie Forum  Wiadomości (322) Artykuły (63) Porady (20) Społeczność (137) Szukaj  
                     

      Forum - Kółko wsparcia psychicznego

      nie umiem cieszyć się życiem [29]

      • Dodano: 03-11-2010, 11:24
      •  
      •  
      •  
      •  
      Mam problem..
      Otóż mój ojciec popelnil samobijstwo 6 lat temu..
      Teraz coraz bardziej mi go brakuje nie umiem sobie radzic z zyciem nic mnie nie cieszy..
      Moja mama jest chora na scizofremie.
      Wszysko jest przeciwko mnie czemu moje zycie jest az tak trudne.
      Proszę o pomoc.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos
      • Dodano: 11-07-2011, 16:08

      wiadomość usunięta z powodu naruszenia regulaminu Forum

      treść wiadomości zachowana w archiwum


      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 05-08-2011, 18:21
      •  
      •  
      •  
      •  
      zdecydowanie nie. Te całe < wrózki>, to jedne z tych osoób, które są bezrobotne, nie mogą znaleźć pracy i dorabiają w taki właśnie sposób, żerując na naszych, ludzkich lękach, watpliwosciach. Niczego bym się nie obawiała, ale swoją drogą dbać o zdrowie zawsze jest dobrze. pozdrawiam

      Iza
      kierownik Programu ProPsychiatria

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos
      Witam wszystkim ja również jak i wy ciagle siebie nie akceptuje, milo mi ze moglam znalesc ludzi ktorzy rowniez cierpia z tego samego powodu pozdrawiam
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 17-09-2011, 20:01
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witaj smile
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 05-10-2011, 13:12
      •  
      •  
      •  
      •  
      mam pytanko do gosiak315, czy stronisz od ludzi, bo nie szukasz bratniej duszy, czy po prostu boisz sie odrzucenia? to dwie różne rzeczy, mysle że mam niepotrzebnie zbyt wiele kompleksów i dlatego jesteś troche zamknieta w sobie, ale nie wszyscy ludzie którzy są dla Cibeie mili muszą być fałszywi, albo udawac, moze oni naprawdę Cięlubią.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 5 głosów
      Oddano 5 głosów
      Nie można oceniać kogoś jeśli się go tak do końca nie zna.Olu nie oceniaj Małgosi skoro jej nie znasz.
      Małgosia napisała swoje odczucia to o czym myśli wyraża, ma do tego prawo jak każdy z nas.
      Małgosia opisuje swój problem.Należy jej pomóc, a nie zadawać pytania.
      Olu nie odbieraj to jako atak w Twoją stronę tylko ja nie lubię, gdy zadaje się nieodpowiednie pytania względem innych osób, które potrzebują pomocy. smile
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 22-01-2012, 18:14
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam, trafiłam na to forum szukając odp na pytanie jak poradzić sobie z depresją. Nie wiem od kiedy ja mam, chyba od kilku lat. ale dopiero teraz zdałam sobie z tego sprawę. Myślałam, że to przejściowe problemy, że wszystko minie jak skończę studia, znajdę pracę i zamieszkam z chłopakiem. Ale nic tego nie zapowiada. Ciągle mieszkam z matką, z którą niezbyt dobrze się dogaduję. Swój związek już prawie zniszczyłam. Mój chłopak ma dość tego jaka jestem. A jestem ciągle smutna i niezadowolona z życia, nie umiem się cieszyć, nic nie sprawia mi radości, nic mnie nie interesuje. Za to wszystko mnie denerwuje. Ciągle czuję się zmęczona, każde choróbsko mnie łapie. Denerwują mnie ludzie. Staram się ich unikać jak tylko mogę. Ze znajomymi też przestałam utrzymywać kontakt. Nie rozumieją mnie, a ich słowa "weź się w końcu w garść" tylko budzą we we mnie złość. Wkurza mnie to, ze oni są tacy radośni, pełni życia, pewni siebie i wszystko im się udaje. Mój chłopak mówi, że dziczeję i jestem odludkiem. Czuję, że do niczego się nie nadaję. Jak widzę ciekawą ofertę pracy ostatecznie nie odpowiadam, bo uważam, ze się nie sprawdzę, nie umiem niczego i zrobię z siebie kretynkę na rozmowie. Łapię się tymczasowych prac, których nienawidzę, bo moja niska samoocena nie pozwala mi aplikować wyżej. Jestem nudna i wiecznie rozdrażniona. Nie umiem normalnie rozmawiać ani rozwiązywać problemów. Wszystko załatwiam krzykiem. Jak patrzę w lustro widzę bardzo smutną i zgorzkniała osobę. Nie umiem tego sama zmienić. wiem, że pomoc psychologa będzie niezbędna. Coraz częściej wolny czas spędzam płacząc w pokoju. Czasem mam ochotę zasnąć i już nigdy się nie obudzić. Najgorsza jest świadomość, że postępuję głupio, że sama ze sobą się męczę, nie mówiąc już o innych. Cieszę się, ze znalazłam to forum i przekonać się, że są ludzie, którzy potrafią się wspierać w takich chwilach. Trzymam za was kciuki abyście jak najszybciej uporali się z tą niszczącą człowieka depresją. Pozdrawiam!
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos
      • Dodano: 04-02-2012, 21:43
      •  
      •  
      •  
      •  
      Z tego co piszą w tym temacie rozne osoby jeden schemat powtarzany jest bez konca. Narzucacie sobie błedne myslenie o was samych, przez to ogarnia was wstyd smutek rozgoryczenie.
      Wasz organizm wam mowi nie podoba mi sie to i jest smutny zly, nic mu sie nie chce on nie chce tak funkcjonować.
      Chcecie cos zmienic to juz jeden punkt. na wszystko trzeba czasu ale od czegos trzeba zaczac.
      Pierw zajmijmy sie samoocena, kazdego ranka przy lusterku powtarzajcie w myslach albo na glos jestem fajny, fajna. Znam wielu ludzi ale mam najpiekniejsze oczy. Ale mam smieszna fryzure i te zeby, Gimnastyka buzi i języka.
      Unikajcie auto krytyki. Dowartościowujcie sie w kazdej chwili. Jak wam cos nie pasuje w sobie smiejcie sie z siebie. Duzo śmiechu, radości nawet z głupich rzeczy nikt nie jest doskonały.

      Bardzo wazna jest aktywnosc fizyczna. Bez minimalnej aktywnosci bierze sie złość nerwowosc rozkojarzenie. Zmeczenie organizmu do ostatnich granic. Powoduje regeneracje mozgu miesni i calego organizmu.

      Zdrowe zywienie, Tu sprawdza sie powiedzenie jestes tym co jesz. Jezeli organizm wysyla nam jakies sygnaly musimy je odczytac. Np. chce mi sie spac odczowam mocne zmeczenie, wtedy trzeba zjesc duzo bialka najlepiej jajecznice. Nikt od razu nie bedzie skakal wpowietrze ale to pomaga w umiarkowany sposob.

      Kiedy organizm nabierze powoli umiarkowanych emocji, robcie to co sprawia wam przyjemnosc, w czym jestecie dobrzy nie zapominajac o podstawowych prawach szacunku dla wlasnego organizmu.

      Najprostsze, rzeczy dzialaja najlepiej. Mowcie sami do siebie, spiewajcie czytajcie na glos tanczcie cwiczcie robcie wszystko aby nie zaburzylo to waszej osobowosci.
      Nie wygracie z depresja w jeden dzien.
      Raz na jakis kazdy che byc sam ale na co dzien musimy zyc z ludzmi. Walczcie o siebie i innych.
      Pozdrawiam!



      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Komentowane konferencje