użytkowników online: 499

Kółko wsparcia psychicznego

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (4.2)

      Grupa dla osób, które potrzebują pomocy oraz dla osób, która mogą zaoferować wsparcie psychiczne.

       O grupie Forum  Wiadomości (357) Artykuły (110) Porady (26) Społeczność (648) Szukaj  
                     

      Forum - Kółko wsparcia psychicznego

      MAM MYŚLI SAMOBÓJCZE [2875]

      • Dodano: 07-03-2013, 17:18
      •  
      •  
      •  
      •  
      malistored 2013-03-07 16:50:12 zobaczy się...byłem w środę u psychiatry i powiedziałem mu wszystko...przepisał leki i następna wizyta w kwietniu 17...ja już nie wiem czy dobrze robię...


      A leki masz nowe, czy takie jak wcześniej....?
      Bo chyba juz lepiej się czułeś, nie miałeś już tych myśli ....czy tak ?
      • Dodano: 07-03-2013, 18:09
      •  
      •  
      •  
      •  
      mam citabax na depresje i pinexet na sen...te myśli mam ale w mniejszym stopniu...

      gdy idę sam - uciekam
      gdy jestem sam - uciekam

      • Dodano: 07-03-2013, 18:57
      •  
      •  
      •  
      •  
      malistored 2013-03-07 18:09:01 mam citabax na depresje i pinexet na sen...te myśli mam ale w mniejszym stopniu...


      Dawid to znaczy że są postępy, z czasem te myśli powinny całkiem ustąpić .....bądź dobrej myśli.
      Już i tak wiele osiągnąłeś i duże postępy zrobiłeś ....jestem z Ciebie dumna. wink
      • Dodano: 07-03-2013, 20:58
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam po dlugiej przerwie technicznej!
      Dawidzie,
      te leki - nie wiem,jak dlugo je bierzesz - rozkrecaja swoje dzialanie w ciagu 3-4 tyg, to nie benzodiazepiny!
      Kazdy dzien bedzie coraz lepszy. Powodzenia!

      Iza
      zaslubiona Szpitalowi....forever :)))

      • Dodano: 07-03-2013, 21:02
      •  
      •  
      •  
      •  
      ja biorę lamitrin, tegretol, sulpiryd, ketrel i cloranxen i zastanawiam się ile jeszcze bede trafiac zanim trafie.

      "chcesz rozbić taflę szkła, a ona się ugina... i tam są wszyscy, a naprzeciw Ty."

      • Dodano: 07-03-2013, 21:19
      •  
      •  
      •  
      •  
      iza ja biore te leki od listopada...dopiero zaczęły działać...niewiem ile to potrwa...chętnie bym przestał je zażywać...ale jestem pilnowany od mojego wybryku z lekami...

      gdy idę sam - uciekam
      gdy jestem sam - uciekam

      • Dodano: 07-03-2013, 21:35
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam. Jestem tutaj nowa, chcę coś napisać ale nie wiem od czego mam zacząć? Pewnie od początku tylko gdzie on się znajduje?
      Ok, przedstawię w skrócie swoją sytuację.
      Mam 27 lat, obecnie nie pracuję, wydawaloby się że jestem normalną dziewczyną z sąsiedztwa, uśmiechniętą, mającą bliskich znajomych, rodzinę, ex partnerów na koncie etc ale...no właśnie...Wizualnie nie mogę siebie zaakceptować. Są 2 powody, 1szy to taki że jestem cholernie niska z powodu choroby (140cm), a drugi to moja waga. Wyglądam jak słoń, ciągle tyję, wyglądam strasznie, mama tłuszczu, 0 mięśni. Udało mi się kiedyś schudnąć, ale co z tego jak przytyłam z dodatkowymi kg i nie robię nic teraz poza jedzeniem i użalaniem się? Nie, to nie jest powód do myśli samobójczych (choć czasem mam wrażenie, ze opadłam z sił i zamiast myśleć o diecie to lepszym rozwiązaniem byłoby się wypisać z tego świata...)
      Kilka lat temu miałam 1szą próbę samobójczą. Leki...ale uratowano mnie. Potem był spokój, niestety ponad rok temu kolejna próba (żyletka) i kolejna-próba skoku z balkonu. Ostatnia zakończyła się przyjazdem policji i pogotowia, nie skoczyłam, zrezygnowałam. Byłam wtedy pijana, mama mnie uratowała w ostatniej chwili.
      Alkohol,...podobno mam z nim problem. Ja tak nie uważam. Faktem jest to, że kilka razy miałam ponad 4 promile, 5 razy była policja wzywana i pogotowie z powodu awantur jakie robiłam w domu po powrocie, krzyki, płacz, groźba że się zabiję, ubliżanie etc. Nie wiem co się ze mną wtedy dzieje, nie umiem nad tym zapanować. I co z tego, że zabrali mnie do szpitala? 5 min rozmowy i powrót do domu, obietnica że to ostatni raz...
      Wiem, piszę chaotycznie ale mam 1000 myśli i nie mogę tego ułożyć sobie. Wiem jedno-jest mi ciężko, nie akceptuję siebie, pogrążam się jedząc i tyjąc, czuję że wegetuję a nie żyję
      • Dodano: 07-03-2013, 23:36
      •  
      •  
      •  
      •  
      malistored 2013-03-07 14:28:11 witam. Ja na razie staram się zapominać o tym wszystkim...ale tak się nie da...wiem że będzie dobrze ale kiedy to dobrze nastanie

      Dawidzie, cieszę się, że "widzę Cię w lepszej formie, mam nadzieję, że to nie udajesz, i tak jest naprawdę. Nie licz czasu, a wyniki poczujesz, albo może nie zauważysz szybko.
      Moj syn po ostatnim epizodzie na szczęście- bardzo szybko zgodził się na a pobyt w szpitalu-wyszedł po 2 miesiącach, a jeśli by zwlekał i nie chciał tam zostać to mogłoby być dużo gorzej.
      Miał silną paranoję.
      Z depresji wychodzi się nawet dłużej, zależnie od tego jak szybko dobiorą leki.
      Powinieneś znaleźć kogoś komu będziesz mógł zaufać tutaj, albo nawet tam w szpitalu dzięki takiej osobie może być Ci łatwiej. Cieszę się, że mogłem troszkę Ci pomóc.
      Możesz do mnie napisać na priva-
      • Dodano: 08-03-2013, 06:47
      •  
      •  
      •  
      •  
      raz jest dobrze a raz jest źle...chce żeby było zawsze dobrze...ale nie chce iść do szpitala...po co mi nawet ten szpital...

      gdy idę sam - uciekam
      gdy jestem sam - uciekam

      • Dodano: 08-03-2013, 10:36
      •  
      •  
      •  
      •  
      Malistored,to normalne myslenie w chorobie.. to objaw.
      Sprobuj sie zdystansowac.
      Leczenie jest potrzebne. Mozesz znow czuc sie o wiele lepiej,smiac sie do lez,miec sukcesy, zyc pelnia zycia..
      jezeli teraz przelamiesz marazm, choc to tak trudne i zaufasz Specjalistom,Ktorzy w szpitalach dzien i noc trwaja na posterunku..dla takich Chorych,jak Ty czy ja..
      sciskam b mocno winkeek
      martwie sie eek

      Iza
      zaslubiona Szpitalowi....forever :)))

      Podobne dyskusje

      Komentowane konferencje

        Konkurs na forum
        Konkurs tematyczny