2 użytkowników online: 4700

Forum Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

[pomoc] Zobacz wszystkie fora
  O grupie   Forum   Wiadomości   Artykuły   Porady   Ludzie  
                         
OTWARTA / dla pacjentów
Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta
  • Założyciel: Kontakt MEDFORUM
  •  
  • Data powstania: 16-06-2010
  •  
  • Ostatni post: 31-07-2010, 21:16
  • Ilość członków 323
  •  
  • Tematów na forum: 7012
  •  
  • Artykuły: 40
  •  
  • Wiadomości: 118
  •  
  • Porady: 8
Oceń grupę: 
1 2 3 4 5
 (3.4)
Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

Dlaczego warto dołączyć do tej Grupy

  • poznasz ludzi o podobnych problemach zdrowotnych
  • podyskutujesz na konkretny temat, który Ciebie interesuje
  • będziesz na bieżąco informowany/a o nowych wątkach i wypowiedziach

fobia społeczna [1139]
Oceń wątek: 
1 2 3 4 5
 (0.0)

  • Data dodania: 16-11-2006, 16:52
  •  
  •  
  •  
  •  

witam ja mam taki objaw przy ludziach ,ze sie zaczynam smiac bez powodu jak np patrze komus w oczy, czy to moze byc objaw fobii czy nerwicy? nie moge sobie z tym poradzic i mi sie robi glupio, napiszcie mi.biore lek jeden ale chyba lek nie jest powodem takiego stanu rzeczy

  • Data dodania: 16-11-2006, 18:50
  •  
  •  
  •  
  •  

Witam, czytam to co piszecie i wydaje mi się,że każdy z nas ma podobne objawy fobii społecznej,ale nie zawsze u każdego mogą się powtarzać. Jeżeli czujesz się źle w sytuacji kiedy musisz coś załatwić, kiedy musisz pójść do sklepu, spotkać się z kimś, kto tak naprawdę jest tylko człowiekiem NIEDOSKONAŁYM jak Ty, to masz fobię społeczną. Kiedy to piszę do Was to wydaje się takie proste. Wystarczyłoby sobie uświadomić,że Ci wszyscy ludzie są podobni do nas...Ale mózg ludzki to bardziej skomplikowane urządzenie...I tylko my wiemy ile wysiłku trzeba włożyć w zwykłe pójście do sklepu....Wiecie dlaczego tu weszłam? Sądziłam,że zrobi mi się lepiej kiedy poznam ludzi z takim samym problemem jak mój...Ja się poddałam, nie leczę tego. Nie chciałam całego życia uzależnić od tabletki. Drogi kolego...Mi Seroxat pomagał, jak go zażywałam. Ale ileż można? Uznałąm,że takie leczenie jest nieskuteczne kiedy uzależniam swoje życie od leku...Myślałam,że zadziała dłużej...Ale cóż...Brnę tak przez życie, znosząc codzień porażki. I czasem wydaje mi się,że moja fobia przerodziła się w lekką depresję...I chyba nie umiem znaleźć w sobie tyle siły, odwagi na leczenie. A przede wszystkim pieniędzy...Jestem na etapie szukania pracy, pewnie jak większość z Was.I muszę Wam powiedzieć,że ludziom takim jak my będzie naprawdę trudno...Nie wiem ile wytrzymam...Odezwijcie się, podzielmy się tym co nas gryzie. To naprawdę pomaga...Życzę Wam uwolnienia od tej okropnej fobii społecznej(ślicznie ją nazwali), jeśli to wogóle możliwe...Czy znacie kogoś kto z tego wyszedł? M.

  • Data dodania: 17-11-2006, 09:30
  •  
  •  
  •  
  •  

Hej mam podobne doswiadczenia , ale postanowiłam walczyć , udało mi sie wybrac do psychiatry , to był mój pomysł ale duzo mnie to kosztowało , poszłam z przyjaciółką, przez miesiąc brałam zolft , troche pomogło jednak nie do końca. Ponoć najlepsza jest psychoterapia grupowa, ale nie zdecydowałam pójść. Niedlugo wybieram sie na hipnoze , słyszałam, ze pomaga . pozdrawiam wszystkich. Nie poddawajcie sie ,to mozna wyleczyć

  • Data dodania: 17-11-2006, 12:45
  •  
  •  
  •  
  •  

ja tez to biore ale nie mam takich lekow ze boje sie wyjsc na dwor. Nie mam depresji w domu ale boje sie isc w tlum ludzi do sklepu, do urzedu, o prace pytac. Tylko to. I na to mi dali Seroxat. Najgorsze ze utrudnia zasypianie i obniza łaknienie. Mam nadzieje ze mi pomoze. W domu zawsze mialem dobrze i do domu mi on nie jest potrzebny, ale biore po to zeby zaczac chodzic do sklepu, spotkac jakas dziewczyne, zaczac szukac pracy bez nerwow i i duszenia. A ten sen. hmmm. mam nadzieje ze to tylko na poczatku brania leku tak jest. Bo nie mam zamiaru miszac go z jakimkolwiek lekiem pozniej. Kiedys dawno temu bralem dwa leki pierwszy i ostatni raz. Bo jak sie bierze dwa psychoreopy to nie ma nic gorszego i glupszego. Mialem zwidy widzialem jakies mikro krasnale i rzucajace sie na mnie cienie. To bylo 10 lat temu. Teraz biore to i tylko to. Marze o psychoterapii zeby powiedziec na grupie wszystko o sobie, ale nie wiem czy mnie tam skieruja. A zawsze chcialem isc do grupy i opowieziec o swoich problemach. Mam nadzieje ze ten lek po odstawieniu nie spowoduje nawrotu wstydliwosci i niesmialosci. W koncu jest od tego by wyleczyc. No nie wiem jak nie bede mogl spac dalej to nie wiem co zrobie. Ale do konca te tabletki chyba bede bral czyli 30 szt. Najgorsze jest to ze chce pracowac a boje sie isc do pracy do ludzi nawet zapytac o prace. Powiedzcie ze ten lek mi pomoze i ze jak go odstawie to bedzie juz dobrze i ze po jakims czasie bede normalnie zasypial mimo jego brania.

  • Data dodania: 17-11-2006, 13:03
  •  
  •  
  •  
  •  

Wiesz odpisalam Ci ze ja tez mam podobne problemy, nie mam cjhłopaka, prace jak juz znajde to jestw miarę dobrze ale żeby tam sie nic nie dziala tzn żadne zmiany przenosiny z jednego stanowiska na drugie itp. Fobii nie mam jest to rodzaj nerwicy. Lekarz mówi że jest to do wyleczenia ale dlugo trwa leczenie. Biorę leki ale wiesz jak czasem czytam na ten temat to doczytuje sie ze tak naprawde nikt z tego nie wychodzi tzn leki dzialaja ale na krótka mete potem albo juz nie dzialaja i trzeba zmienic na inny albo po dostawieniu bardzo czesto objawy wracają. tak wiec wg mnie nie wychodzi sie z tego nigdy, mozna jedeynie zminimalizowac objawy, pomocna moze być w tym psychoterapia. Ty jesteś w lepszej sytuacji bo chcialbyś na nią iśc a ja jestem tym przerażona, nie umiem sie otworzyc przed obcą osoba a juz tym bardziej przed grupą. Czasem mam wrażenie że tez do końca zycia bedę sama bez perspektyw na lepsze jutro bo jak tu normalnie zyć kiegy mózg płata takie figle, ale nie poddaje się, nie chcę żeby choroba wygrała ze mną. Czasem mam gorsze dni ale jak się wygadam np na forum to jest mi lepiej, wiem że są ludzie z takimi samymi problemami bo jak dotąd myśłalam ze tylko ja jestem taka dziwaczna, a wiesz mi zdrowy chorego nie zrozumie, tylko ktos kto ma podobne problemy jest w stanie zrozumieć tę druga osobę. Więc pozdrawiam Cie i zyczę zdrowia bo wiem co czujesz i jaki jestes samotny i nieszczęsliwy.Pa.

  • Data dodania: 17-11-2006, 13:57
  •  
  •  
  •  
  •  

Ja biorę leki już ponad dwa i pół roku. I mam ich serdecznie dość. Próbowałam je odstawić w październiku, oczywiście pod kontrolą lekarza. Skutek był taki, że po 7 dniach zaczęły się stany lę***, fobia społeczna itp. Więc wróciłam do dawki podtrzymującej. Dobiło mnie to. Teraz już wiem na pewno, że póki biorę leki będzie ok. Ale ja naprawdę nie chcę ich brać całe życie. Zabijają jakiekolwiek emocje. Od 3 lat czuję się jak pogrzebana za życia. Bo co to za życie bez emocji???

  • Data dodania: 17-11-2006, 21:54
  •  
  •  
  •  
  •  

Powiedzcie...Ci, co macie ten pierwszy krok za sobą...Co zrobić,żeby zmobilizować się i wybrać do psychoterapeuty? Jak takiego znaleźć?

  • Data dodania: 19-11-2006, 11:03
  •  
  •  
  •  
  •  

Ej no nie przesadzajmy. Ja biore te leki ponad rok Seroxat i nie stracilem ani kszty emocji. Ejj. Bawie sie ciesze sie smuce sie, kocham, lubie. Tak jak zawsze. Po co wymyslac ze brak emocji. Brak emocji napewno nie wystepuje po lekach tylko przez silna depresje na ktora lek nie za bardzo pomogl

  • Data dodania: 19-11-2006, 14:27
  •  
  •  
  •  
  •  

Dokladnie ja to wiem po róznych lekach, na inych działają, maja skutki uboczne, itp a na mnie nic jak witaminy.

  • Data dodania: 19-11-2006, 15:15
  •  
  •  
  •  
  •  


19-11-2006 o 11:03, gość :

Ej no nie przesadzajmy. Ja biore te leki ponad rok Seroxat i nie stracilem ani kszty emocji. Ejj. Bawie sie ciesze sie smuce sie, kocham, lubie. Tak jak zawsze. Po co wymyslac ze brak emocji. Brak emocji napewno nie wystepuje po lekach tylko przez silna depresje na ktora lek nie za bardzo pomogl




Być może Seroxat na Ciebie tak działa. Na mnie Zolafren działa tak jak napisałam. Nie jestem w depresji - dobrze wiem, jak wygląda depresja, bo ją przeżyłam. Każdy lek działa na każdego inaczej. Mógłbyś porównywać gdybyś brał to co ja.

Reklama

Reklama