2 użytkowników online: 4577

Forum Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

[pomoc] Zobacz wszystkie fora
  O grupie   Forum   Wiadomości   Artykuły   Porady   Ludzie  
                         
OTWARTA / dla pacjentów
Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta
  • Założyciel: Kontakt MEDFORUM
  •  
  • Data powstania: 16-06-2010
  •  
  • Ostatni post: 31-07-2010, 21:16
  • Ilość członków 323
  •  
  • Tematów na forum: 7012
  •  
  • Artykuły: 40
  •  
  • Wiadomości: 118
  •  
  • Porady: 8
Oceń grupę: 
1 2 3 4 5
 (3.4)
Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

Dlaczego warto dołączyć do tej Grupy

  • poznasz ludzi o podobnych problemach zdrowotnych
  • podyskutujesz na konkretny temat, który Ciebie interesuje
  • będziesz na bieżąco informowany/a o nowych wątkach i wypowiedziach

fobia społeczna [1139]
Oceń wątek: 
1 2 3 4 5
 (0.0)

  • Data dodania: 21-01-2007, 01:05
  •  
  •  
  •  
  •  

Phi.. ja mam takie problemy od kilku lat, psychotropy jem od prawie dwoch... Jestem skłócony ze znajomymi, nieznosny dla rodziny, boje sie wszystkiego. Zadne terapie srapie nie pomagaja, leki? moze delikatnie w konskich dawkach... własciwie jem je juz garsciami.. byłem juz u wielu specjalistow i nic.. odradzam wszystkim bioxetiny, stimulotony, paxtiny, seronile i inne tego typu smieci. To nie działa. Silniejsze psychotropy zamulaja.. musze przy nich pic tzw energy drinki, kawy... ehh nie wiem ile jeszcze tak pociagne. W kazdym razie w ciagu 2 lat NIKT mi nie pomogł i chyba nie pomoze.. z tego po prostu nie da sie nigdy całkowicie wyleczyc :/



TERAPIA NIC A NIC NIE DAJE ! Jest tylko poto aby te bufony nachapały sie wiecej kasy :/ Kto nigdy nie był chory nigdy nie bedzie wiedział jak to jest. Tylko chemia, suplementy, TAURYNA, konskie dawki lekow moga ciut ciut pomoc.

av from LbN

  • Data dodania: 21-01-2007, 01:12
  •  
  •  
  •  
  •  

I tez jeszcze jedno.. leki nie działaja po 1 dniu, wiec pisanie 'dzisiaj lekarz zapisał mi leki, wziełam, jutro sie okaze czy działaja' jest smieszne ;]

Albo wkrecanie sobie na 2 dzien ze wszystko ok.. skoro nagle wszystko ok to znaczy ze na prawde nie byłas/nie jestes chora ! Albo wystarczy ci jakas głupia terapia i rowniedobrze mozesz brac apap czy inny proszek.. aby tylko wmawiac sobie ze cos bierzesz...

  • Data dodania: 21-01-2007, 01:20
  •  
  •  
  •  
  •  

coz za optymizm i radosc nie wiesz ze jak nie bedziesz nad soba pracowac to nic ci nie pomoze trudno zeby obcy czlowiek rozwiazal twoje problemy czegos ty sie naczytala? bajki w stylu spiacej krolewny myslisz ze jakis ksiaze przyjdzie i wybawi cie ze wszystkich problemow czytaj terapeta terapełci tylko wskazuja ci droge wysluchuja doradzaja ale nie ma czlowieka idealnego jak wiesz doskonale i nie kazdy jest powolany do tego zawodu umie i chce pomoc innym poprostu trafilass na dupiastych lekarzy a prochy tez nie zawsze sa dobrze dobrane i kazde maja skutki uboczne dlatego nie chce ich brac choc podobno ratuja zycie

  • Data dodania: 21-01-2007, 11:04
  •  
  •  
  •  
  •  

Napisalam ze leki sa ok w sensie ze nie przymulaja mnie itp. itd. moze mam troche wieksze zrenice...a z domu jeszcze nie wychodzilam...a to ze staram sie myslec pozytywnie to chyba nic zlego?Nie chce siadac, plakac i zalamywac rak - bo takie zachowanie w niczym nie pomaga, robienie z siebie ofiary tez jest bezskuteczne. Optymizm moze i jest troche zludny, ale staram sie nie blokowac na swiat. Pozdro

  • Data dodania: 21-01-2007, 14:22
  •  
  •  
  •  
  •  

napisalam czysto ironicznie ze jestes optymistka bo napisalas same negatywy ale dobrze ze sie starasz ja z domu tez praktycznie nie wychodze zreszta pracuje w domu mam rok przerwy na studiach i jakas nie chce mi sie

  • Data dodania: 21-01-2007, 17:00
  •  
  •  
  •  
  •  

choruję od kilku lat,gdy czytałam Wasze wypowiedzi, te słowa stały się tak dziwnie bliskie....Sądziłam,że mam już te wszelkie choroby, fobie za sobą. Rozpoczęłam studia, ale nie byłam wstanie pojść na pierwszy egzamin,boję się wychodzić,całe dnie spędzam w domu.Zawsze miałam problemy z nawiązywaniem nowych znajomości,jak zapewne kazdy z Was tak i ja przeszłam wiele,czasem -dość często- powracają tzw. duchy przeszłości....

  • Data dodania: 21-01-2007, 18:06
  •  
  •  
  •  
  •  

przerazajace bo ja mam tak samo od siedzenia w domu wariuje ciagle mysle o przeszlosci analizuje i nie moge zapomniec niny jesy dobrze ale jest koszmarnie

  • Data dodania: 22-01-2007, 10:27
  •  
  •  
  •  
  •  

Witam! Właśnie "wariuje" ... nie wiem co robić.Najprawdopodobniej będę musiała zrezygnować ze studiów- bo jak zaliczać egzaminy, uczyć się skoro nie ma mnie na wykładach. Moją jedyną podporą,osobą na którą mogę liczyć jest mój chłopak. To On zabiera mnie do lekarzy, pomaga... ale boje się ,że mogę i Jego stracić,że zmęczy się moimi problemami,moją osobą, że któregoś dnia powie -dość-. Przeszłoś- koszmar...

  • Data dodania: 22-01-2007, 13:33
  •  
  •  
  •  
  •  

tą strone pokazał mi właśnie mój chłopak. Chce,aby zaczęła się leczyć.A ja zastanawiam się jak to będzie... przechodziłam już przez to- lekarze ,terapie,leki itd. A jeżeli to będzie wyglądało tak samo?! Jeżeli, nie uwolnie się od tego już nigdy! Może to moja wina, z tym wszystkim, z tym jaka jestem,że nie potrafię funkcjonować i zachowywać się normalnie...Dlaczeg?! dlaczego ,nie umiem żyć bez lęków, strachu przed innymi ludzmi, moim otoczeniem,wiecznie mam wrażenie ,że każdy mnie obserwuje, ocenia, wyśmiewa.

  • Data dodania: 22-01-2007, 16:14
  •  
  •  
  •  
  •  

dokladnie ale to nie sa kompleksy a raczej paranoiczny lek przed ludzmi mam to samo moze was to smieszy ale zastanawiam sie nad hipnoza skoro przez hipnoza bo co mam do stracenia nie wychodze praktycznie z domu i trace niby najlepsze lata mojego zycia

Reklama

Reklama