3 użytkowników online: 3552

Forum Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

[pomoc] Zobacz wszystkie fora
  O grupie   Forum   Wiadomości   Artykuły   Porady   Ludzie  
                         
OTWARTA / dla pacjentów
Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta
  • Założyciel: Kontakt MEDFORUM
  •  
  • Data powstania: 16-06-2010
  •  
  • Ostatni post: 07-09-2010, 13:46
  • Ilość członków 351
  •  
  • Tematów na forum: 7130
  •  
  • Artykuły: 41
  •  
  • Wiadomości: 126
  •  
  • Porady: 8
Oceń grupę: 
1 2 3 4 5
 (3.8)
Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

Dlaczego warto dołączyć do tej Grupy

  • poznasz ludzi o podobnych problemach zdrowotnych
  • podyskutujesz na konkretny temat, który Ciebie interesuje
  • będziesz na bieżąco informowany/a o nowych wątkach i wypowiedziach

fobia społeczna [1139]
Oceń wątek: 
1 2 3 4 5
 (0.0)

  • Data dodania: 29-01-2007, 11:02
  •  
  •  
  •  
  •  

Witam! Mam fobię społeczną połączoną z nerwicą lękową. Od 3 lat biorę seroxat. REWELACJA.

  • Data dodania: 01-02-2007, 17:15
  •  
  •  
  •  
  •  

Hej mam na imię Asia i mam 22 lata..... tak sobie czytałam te wszystkie posty które tutaj umiesciliście(każdy z osobna) i szukałam bo myslałam, że ktoś zapoda jakiś cudowny lek na tę Fobię społeczną, która tak dezorganizuje życie... no niestety widać że albo wszyscy w trakcie leczenia albo już po leczeniu ale z negatywnymi wrażeniami(przeważnie) Ja sama zaczęłam się interesować tą przypadlością bardziej w momencie kiedy trafiłam do pracy nastawionej na kontakty z ludźmi.... Powiem Wam szczeże że moja fobia zawierała się w rozmowie z szefem jak i również z klientami którzy nieraz dawali popalić a objawiała sie tak że albo nie wiedziałam co powiedzieć ,robiło mi sie gorąco pustka w mózgu albo poprostu unikałam np rozmów z szefem, odbierania telefonów(broniłam się rękami i nogami) Po pewnym czasie udało mi się zapanować nad tym żeby jednak prowadzić w miare sensowną rozmowe z ludźmi ....no ale z szefem dalej mi bylo ciezko rozmawiać....teraz nie pracuje sama sie zwolnilam dochodze do siebie ale i tak, i tak łapie sie na tym ze analizuje co do kogo mówie układam sobie w umyśle gotowy scenariusz masakrycznie sie denerwuje a jestem przed obroną pracy i aż sie boje wizyty w "Pokoju zwierzeń"podczas obrony...sama nie wiem co robić i czy jakoś można zapanować nad swoimi emocjami i strachem paraliżującym...nie chce wcinac leków no ale jeśli to konieczne to trzeba będzie jak narazie zaczęłam tylko reagować na to co sie ze mna dzieje....

  • Data dodania: 01-02-2007, 18:29
  •  
  •  
  •  
  •  

jak to cztam to wydaje mi sie bardzo takie delikatne po prostu stres i panika moze powinnac zapanowac nad stresem i uczyc sie metod relaksu a nie od razu mowic o fobi spolecznej jak chcesz byc pewna polecam psychologa pozdrawiam jola

  • Data dodania: 02-02-2007, 15:09
  •  
  •  
  •  
  •  

Dzięki trochę mnie uspokoiłaś....a powiedz mi są gdzieś jakieś poradnie które uczą jak zwalczać stres tych technki relaksacji...bo to jest męczace jak sie nie umiem wygadać wtedy jest mi naprawdę głupio.. bo mam wiedzę ale nie wiem jak to przekazać bo od razu mysle że ta osoba która mnie słucha od razu dokonuje oceny.....dzięki za odpisanie na mojego poprzedniego posta pozdrawiam Asia

  • Data dodania: 02-02-2007, 17:03
  •  
  •  
  •  
  •  

hej technik relaskaci mozesz sie nauczyc na kursie np. medytacji poszukaj w google kurs relaksacji lub medytacji w swojim mjiescie lub tez zobacz w miesieczniku wrozka tam oferuja np. wekkendowe kursy realksaji medytacji itp zycze powodzenia pap

  • Data dodania: 04-02-2007, 19:05
  •  
  •  
  •  
  •  

Dziękuje Ci bardzo za pomoc pozdrawiam

  • Data dodania: 05-02-2007, 11:44
  •  
  •  
  •  
  •  


01-11-2006 o 11:16, gość :

Wtam

Xanax jest lekiem silnie uzalezniajacym i po jego odstawieniu moga choc nie musza pojawiac sie objawy odstawienne.

Bardziej polecalbym hydroxyzyne w dawce 25 25 i 50mg na noc w razie bezsennosci i wieczornych lekow.
  • Data dodania: 05-02-2007, 11:47
  •  
  •  
  •  
  •  


05-02-2007 o 11:44, gość :



01-11-2006 o 11:16, gość :

w przypadku fobii nie wszyscy sa podatni na techniki relaksacyjne

w wiekszosci przypadkow JEDYNIE skutecznym srodkiem jest leczenie farmakologiczne ktore stosuje sie w ciezkicz przypadkach.
  • Data dodania: 09-02-2007, 14:38
  •  
  •  
  •  
  •  

Witam! ja również cierpie na to co wszyscy tu obecni.Niegdys wydawało by mi sie to smieszne ,ale cierpie na to cos od trzech lat ,bo nie wiem czy to fobia społeczna czy antropofobia.Dawniej nie byłem taki jaki jestem teraz,miałem silna psyche cieszylem sie zyciem,miałem mnóstwo przyjaciół,trenowałem sztuki walki,przy odpowiedziach ustnych mogłem recytowac wiersz bez zajakniecia.Zmieniło sie to pod koniec 4 kl szkoły średniej,kiedy przy odpowiedzi stalem jak sparalizowany,unikam publicznych wypowiedzi oraz mam straszne kołatanie serca podczas gdy jestem w centrum uwagi,unikam takich miejsc.nie wiem przez co sie tak zaczeło dziac moze przez to ze przezylem wypadek z czym zwiazany byl silny w tym czsie szok ,z czego puzniej nic sobie nie robiłem ,z czasem zauwazyłem ze nerwy i muzg w pewnych sytuacjach sa mi nie posłuszne.Popieram Asie i nie zamierzam faszerowac sie jakimiś psychami bo nigdy nie byłem za tym i dawniej jak i teraz,nigdy!!!Ttłumacze sobie to poprostu w ten sposób, że to poprostu mój muzg i ja nim powininem kierować nie jest to takie proste ale czesto skuteczne.Jezeli z tego czegoś nie da rady sie wyjśc bez stosowania leków to smieszyło by mnie to ze moge doprowadzić sam do samozagłady,mam to na uwadze i nie dam sie temu.Ewentualnie postaram sie to przyspieszyc przez naturalniejszy sposób ,hipnoze jak wspomniała Jola.Hipnoterapeutów jest naprawde niewielu ale uwazam ze hipnoza jest skuteczna, dzieki niej mozna wyjść z ciezkich nałogów a to jest tak jakby nałóg bania sie bo sami sobie to wmawiamy.Wiem ze to wyniszcza od wewnątrz i jezeli wziąłbym psychy to tak jakbym sie poddał temu czemuś i niech to coś robi dalej ze mna co chce.Zapewne wszyscy tu obecni sa wrażliwymi osobami ale nie mozecie sie dac,to cos nie moze zniszczyć wam reszty zycia bo nie po to urodzilście sie.Wybór nalezy do was. Pozdrawiam Piotrek

  • Data dodania: 09-02-2007, 16:23
  •  
  •  
  •  
  •  

hej zalezy w jakim stadium choroby jestes no i wiadomo ludzie sa rozni moja kolezanka przyznala mi sie ze gdyby nie prochy nie wstala by z lozka one jej uratowaly zycie a hipnoza czy jest skuteczna zalezy od czlowieka ( czy nie jest naciagaczem) proponuje poczytac o hipnozie bo tak jak leki moze szkodzic i leczyc pozdrawiam was barszo cieplutko uwazajcie na zdrowie ( moze to nawet dorze ze nie wychodze teraz z domu) pap jola

Reklama

Reklama