Ja brałam seroxat przez 8 miesięcy. Odstawiać lek zaczęłam jakiś miesiąc temu. Z 1.5 tabletki do 1 przez 10 dni. Potem z 1 do 0.5 przez kolejne 10 dni. Fizycznie czułam się kiepsko. Zawroty i bóle głowy, odczucie zimna, poczucie "rozdygotania". Ale psychicznie wciąż było ok tzn. samopoczucie mi nie siadało, a to najważniejsze. W takim momencie okazało się, że jestem w ciązy. Więc przyspieszyłam zupełne odstawienie leku. I teraz czuję się podle. Są czasem lepsze dni ale generalnie jest kiepsko. Wróciły problemy ze snem, budzę się ze łzami pod powiekami, jestem przygnębiona cały dzień a to przygnębienie jest doprawione albo złością albo strachem. Ile w tym efektu odstawienia leku a ile objawów
ciąży to już nikt teraz nie bedzie wiedział. Marzy mi się powrót do leku i poprzedniego samopoczucia. Ale oczywiście to rozwiązanie nie wchodzi w grę - dzidzia musi być "czysta". Liczę, że z czasem będzie lepiej. Bardzo cieszę się z tej ciąży i wierzę, że to weźmie góre za jakiś czas. Jestem dopiero w 5 tygodniu ciąży więc wszystko to bardzo świeża sprawa. Trzymaj za mnie kciuki i pociesz się, że możesz dowolnie regulować tempo odstawiania seroxatu. Popzdrawiam ciepło.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź