użytkowników online: 3869

Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (3.7)
      Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (260) Artykuły (49) Porady (9) Społeczność (682) Szukaj  
                     

      Forum - Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

      pomóżcie proszę/biorę od kilku tygodni leki mirtazapine/nie odczuwam popraw [9]

      • Dodano: 02-06-2007, 00:56
      •  
      •  
      •  
      •  
      mam 24 lata od wrzesnia 2006 roku rozpoczalem leczenie u specjalisty psychiatry poniewaz mialem strasznie mocne bole w mostku. Badania ogolne niczego nie wykazaly,wiec dlatego lekarz pierwszego kontaktu skierowal mnie do psychiatry. Psychiatra rozpoczal leczenie od leku Rexetin co po pewnym czasie zaczelo pomagac i bole stopniowo zaczely zanikac,lecz niestety pojawily sie czeste bole glowy,nie chec do czegokolwiek, poprostu stracilem checi do zycia w dokladnym znaczego tego slowa; krotko mowiac mialem mysli samobojcze). Na wizycie lekarskiej opowiedzialem wszystko lekarzowi i postanowil zmienic lek na Mirtazapine i kontrolowac mnie raz w miesiacu. Niestety zaczalem w pewnym czasie łapac kazdy wirus grypy jaki pojawil sie na mojej drodze i alem sie ze biorac antybiotyki z Mirtazapina tylko sobie zaszkodze i postanowilem SAM odstawic Mirtazapine! I tu juz przestrzegam NIE ZRUBCIE TAKIEJ GLUPOTY JAK JA!!!! Czulem sie dobrze, wyzdrowialem i bylo ok wiec nie zaczalem kontynuowac leczenia Mirtazapina. po pewnym czasie zaczalem miec problemy ze soba tzn: nie moglem sie skupic,mysli samobojcze sie nasilily, nie potrafilem sobie w pracy poradzic, zamknalem sie w sobie, bylem cieniem czlowieka. W tym momencie biore Mirtazapine 1 tabl. na noc dziennie i wizyty u psychiatry mam raz na dwa tygodnie. Kuracja trwa juz 2 tydz. jestem na zwolnieniu lekarskim a poprawa jest tylko taka ze wstaje rano bo mnie zona zmusza, nie wychodze z domu, zamykam sie w pokoju i chce byc sam, calyczas bym tylko spal. Boje sie co dalej ze mna bedzie!!!! PROSZE POWIEDZCIE MI CZY ZNACIE TAKIE PRZYPADKI I CZY MOZNA TA CHOROBE WYLECZYC, wogole powiedzcie cokolwiek.....
      [addsig]

      Łukasz

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 02-06-2007, 21:18
      •  
      •  
      •  
      •  
      Mam dwa razy więcej lat niż ty i od wielu lat choruję na depresję. Znam jej wzloty i upadki. Bywają lepsze i gorsze okresy, ale wyleczyć się można. Musisz przede wszystkim trafić do dobrego psychiatry. I koniecznie absolutnie samodzielnie nie przerywać leczenia. Leczenie jest długie ale po zastosowaniu odpowiednich farmaceutyków + spotkania na kanapce + zastosowanie wskazanych zmian w swoim życiu da ci napewno poprawę i wyleczenie. Nie bój się rozmawiać o tym co czujesz np z żoną, Powiedz jej że się lękarz . Nie wstydż się swojej słabości, nie goń pędzącej rzeczywistości, zwolnij. Uwierz,że wszystko dobrze się ułoży. Tego z całego serca ci życzę. Ewa
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 02-06-2007, 21:22
      •  
      •  
      •  
      •  
      leki przeciwdepresyjne zaczynają działać po 4-6 tygodniach, polecam leczenie u psychoterapeuty jako dodatkowe.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 03-06-2007, 22:26
      •  
      •  
      •  
      •  
      dziekuje bardzo za porade i napewno z niej skorzystam, wiem ze nie bedzie latwo bo juz nie jest ale postaram sie.[addsig]

      Łukasz

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 10-06-2007, 16:15
      •  
      •  
      •  
      •  
      Jesli jest z Toba tak zle jak piszesz to sprobuj udac sie do innego psychiatry i jesli mozesz to poszukaj naprewde dobrego neurologa.Wiem co mowie bo po wizycie u psychiatry i po braniu jego lekow dwa tygodnie nie bylam zdolna do zycia lezalam tytlko na podlodze od lekow zaczelam sie bac wychodzic do ludzi zeby nie chlopaka to nie zrobilabym zadnych zakopow.Czulam sie okropnie a rzeczy ktore do tej pory sprawialay mi radosc teraz byly takie zwykle i nie mialam sie z czego cieszyc.Poszlam do neurologa i teraz jest dwudziesty dzien kiedy sama wychodze do ludzi robie zakupy i ciesze sie zyciem a na podloge klade sie tylko wtedy kiedy mam ochote sobie odpoczac.Powodzenia

      anula2222

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 09-11-2008, 19:33
      •  
      •  
      •  
      •  
      depresje tylko wtedy mozna trwale wyleczyc jesli sie usunie jej przyczyne. ktora w 99% przypadkow jest uzaleznienie od masturbacji.



      leki tylko znieczulaja katowany masturbacja mozg.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 10-11-2008, 14:08
      •  
      •  
      •  
      •  
      Z tą masturbacją to straszna bzdura. A po mirtazapinie można zapaść na rzadkie schorzenie granulocytozę. Drastycznie spada wtedy liczba białych krwinek odpowiedzialnych za odporność organizmu. Czy robiłeś sobie morfologię? Mnie też mirtazapina nie pomogła, więc lekarz dołączył rexetin. Po miesiącu jest już lepiej. Jeżeli w Twoim przypadku rexetin odpada, to jest jeszcze mnóstwo leków, które mogą pomóc. Tak to już jest z psychotropami, jeden pomoże, dwa nie, a jeszcze inny zaszkodzi. Trzeba próbować, no i niestety każdemu dać czas, żeby zadziałał.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 30-11-2008, 14:51
      •  
      •  
      •  
      •  
      od kiedy biznes medyczny twierdzi, ze masturbacja jest nieszkodliwa - mamy epidemie depresji i samobojstw. No i rynek antydepresantow wart jest dzisiaj kilkaset miliardow dolarow i rosnie z roku na rok.



      Dopoki lekarze nie beda mowic prosto w oczy, ze depresja to uzaleznienie od masturbacji bedziemy mieli epidemie depresji, schizofrenii i samobojstw.



      Depresja to mozg katowany masturbacją
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 25-02-2011, 17:02
      •  
      •  
      •  
      •  
      Jeżeli czujesz potrzebę rozmowy, czy jakiejkolwiek innej formy pomocy/wsparcia psychicznego, zapraszam do kontaktu - też mam problemy podobne nieco do Twoich, choc pewnie nie tak dotkliwe. Jestem pedagogiem, specj. resocjalizacji (tym bardziej wiem, ze jakkolwiek to rozumieć - można choć w połowie sobie pomóc..)

      Pozdrowienia i sukcesów w terapii!
      O.

      GG- 5048086.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Komentowane konferencje