Witam wszystkich
Mój problem jest bardzo skomplikowany i potrzebuje pomocy...
Jestem z męzem 7 lat mamy 2 dzieci jedno trzy a drugie siedem.Od początku małzenstwa mielismy problemy ze soba i z rodzina która cały czas ingerowała w nasze życie wzielismy ślób cywilny i tak chcielismy życ lecz po roku musielismy zawrzec ślob koscielny, Nasze zycie intymne tez nie było za czeste,nie mówie bo kochałam męza ale teraz po 7 latach wszystko powraca złosc,oczernianie przez tesciową,nie mielismy wspólnego jezyka.4 miesiace temu spodkałam męszczyzne który dawał mi miłosci zrozumienia tego czdego przez całe zycie szukałam---wiem to zdrada lecz nic nie dzieje sie bez przyczyny,kocham dzieci lecz chciałabym ulozyc sobie zycie od nowa .lecz nie moge dostałam
depresji wyladowałam w szpitalu psychiatrycznym byłam tam 4 dni.i nie daje rady własny ojciec mnie wyzywa nie obchodzi go ze dzieje sie ze mna cos niedobrego chciałam popełnic samobójstwo lecz trzymaja mnie tylko dzieci.teraz maz wszystkich w okolo nastawia zle zeby nikt nie rozmawiał ze mną,mówi ze odbierze mi dzieci jesli bede chciala odejsc ze głupkowi i matce która nie pracuje dzieci nie dają, a podjełam sie pracy tylko teraz po tym wszystkim nie daje rady powoli juz trace reszte sił nie spie nie jem wykanczam sie psychicznie.Prosze o Jakakolwiek pomoc
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź