Witam, piszę w związku z tym że mój brat(27lat) od około 2,5 roku źle się zachowuję i nie wiadomo jak mu pomóc gdyż nie chce się leczyć. Chodzi o to że brat wyjechał za granicę(wyjazd był nieudany) po powrocie do kraju zachowywał się jeszcze w miarę normalnie ale później wycofał się od kolegów, rzucił pracę w połowie miesiąca, a mniej więcej od 4 miesięcy zupełnie nic nie robi. Wcześniej jeszcze oglądał telewizje i korzystał z komputera. Teraz zamyka się w pokoju i leży albo siedzi. Najgorsze jest jednak to, że wychodzi z domu i łazi po osiedlu. W ciągu dnia potrafi wyjść ze 30 razy, czasami wyjdzie przejdzie jedną ulicę i wraca. Z tego co mówił że gdyby nie musiał chodzić to by nie chodził. Nie odzywa się do nikogo, często wybucha agresją jak mu się mówi żeby żył jak normalny człowiek. Często wybucha pustym śmiechem. Kąpie się w szortach w wannie po kilka razy. W łazience nigdy nie zapala światła nawet jak jest ciemno. Nie ma żadnych zainteresowań jedyne co robi to łazi po osiedlu i siedzi w pokoju. W rodzinie jest psychiatra, ale brat nic mu nie chciał mówić, uważa się za zdrowego. Raz gdy był mocno zdenerwowany powiedział mi coś takiego że w komputerach u nas w domu są podsłuchy. Ja przypuszczam że kąpie się w szortach w wannie bo boi się że są jakieś kamery w łazience(bo mamy światła takie okrągłe które wyglądają jak kamery. Może dlatego też nie zapala światła. Wszyscy w rodzinie mówią mu żeby się leczył, ale on nie chce. Brat widać ze jest wycieńczony tym chodzeniem bez celu po osiedlu. Wcześniej jeszcze jeździł autobusami bez celu. Widać tez ze stał głupszy Jak można mu pomóc? Jeżeli jest ktoś kto wie co to może być za choroba i jak pomoc człowiekowi niech napiszę. Będę niesamowicie wdzięczny.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź