Znam dobry sposób, działa na mnie. Postanowiłem, że to ja będę kierował myślami a nie one mną i dałem sobie na to miesiąc. Zaznaczylem w kalendarzu i do dzieła:
- staram sie koncentrowac w 110% na tym co robie, nie wazne czy to praca czy czytanie czy slodzenie herbaty
- kiedy jednak mysli mnie atakuja i przydarzy mi sie "ocknac" uderzam sie w policze by doprowadzic sie do porzadku (to bardzo pomaga)
Zauwazylem u siebie poprawe koncentracji na codzien i tak jakby mam wiecej energii. Moze myslenie na roznych poziomach bylo wlasnie tak wyczerpujace i flustrujace.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 2 głosy
Oddano 2 głosy