Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (3.7)
      Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (260) Artykuły (49) Porady (9) Społeczność (682) Szukaj  
                     

      Forum - Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

      zespół Otella [5]

      • Dodano: 05-02-2012, 18:48
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam. Pisałam kiedys przez neta z kimś kto mnie zauroczył swoja osobowościa i spotykalismy się. Zakochalam sie i on też. W relacji ze mną byl cieply czasem depresyjne nastroje miał i nie wierzyl w siebie. Od jakiegoś czasu czuje się sledzona, raz widzialam osobę w kurtce co obserwowała moj dom. Dowiedziałam się niedawno, że on ma zespół Otella i leczy się u terapeuty, kiedyś nawet probowal popelnic samobójstwo. Ostatnio powiedział, ze jest moim cieniem i ja go nie widze, a on dba o mnie i zaczelam się bac. Jeśli wie gdzie mieszkam i pracuje- to co mi grozi??? Twierdzi ze mnie bardzo kocha a ja nawet nie wiem gdzie on mieszka bo to bylo killka spotkan.
      Czuje ogromny strach! Czy zmiana wybajmowanego mieszkania coś da?? A jesli wie gdzie pracuje to i tak sie dowie gdzie mieszkam idac za mna frown ((
      Co powinnam zrobic?? Jesli to zespol Otella o stanach depresyjnych czy cos mi grozi???????? frown ((( napiszcie proszę. cry
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 23-02-2012, 13:09
      •  
      •  
      •  
      •  
      To zależy z czym jest związany, kiedyś czytam o tym i pisało że osoba z tą chorobą nie panuję nad sobą, ale skoro on się leczy to nie masz powodów do obaw. smile
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 25-03-2012, 10:58
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam, właśnie odeszłam od męża chorego na zespół otella. Z doświadczenia wiem, że terapia nie wiele daje. Radzę Ci zerwać jak najszybciej tą znajomość. Uciekaj kobieto!!! Zanim on zniszczy Twoje życie. Ja tez byłam śledzona, sprawdzane były moje bilingi, nie mogłam wychodzić z domu, spotykać się ze znajomymi. Byłam nagrywana i filmowana. Po pewnym czasie doszła do tego również przemoc psychiczna i fizyczna. Ciągle oskarżał mnie o zdrady których nie było.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 2 głosy
      Oddano 2 głosy
      Zespół Otella jest jednym z rodzajów paranoi.
      Tego typu psychoz jest wiele, ich cechą wspólną jest jedno, silnie wykrystalizowane, utrwalone i nie podlegające perswazji urojenie, poza tym Chory wydaje się funkcjonować normalnie.
      Ma "kręćka" jedynie na punkcje jednej, danej sprawy, w przypadku Zesp Otella, jest to urojenie niewierności partnera.
      Uczulam Cię na ewentuallną "pomysłowość" Partnera, może On np domagać się, byś przyznała się do rzekomej "zdrady", to Ci wybaczy. Nie rób tego, na wypadek, gdybyś była już tak spragniona spokoju, że gotowa byłabyś przyznać się do czegoś, czego nie zro biłaś. To nic nie da- rozpęta się jeszcze większa burza.

      Chorzy na ten zespół miewają wręcz okrutne pomysły, wszystko, by udowodnić Ci tę rzekomą zdradę.
      Uczulam Cię też, że najważniejsze zawsze, co powie lekarz.
      Mnie, z moją skromną pedagogiką specjalną, wydaje się jednak, że Terapeuta jestz dobrym pomysłem, gdy Chory częściowo przynajmniej jest krytyczny w stos do Swoich objawów. Psychoterapia to b często perswazja, któa w urojeniach nie skutkuje. Może być ona - tak myślę - metodą pomocniczą, gdy osstry epizod choroby jest opanowany, pierwsze skrzypce powinny grać raczej leki neuroleptyczne, czyli p/psychotyczne. Inaczej nie za wiele zdziałacie. Pozdrawiam, ttrzymaj się i nie daj się! razz

      Iza
      prezes Stow. ProPsychiatria

      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 28-03-2012, 19:52
      •  
      •  
      •  
      •  
      Witam. Zespół Otella jest chorobą którą lekarz rozpoznał u mnie dwa lata temu.Wszystko co piszą na różnych forach jest prawdą jeżeli rozchodzi się o zachowanie .U mnie zaczęło się gdy żona była w sanatorium. Ciężko mi nawet pisać jak się zachowywałem choć minęło już dużo czasu.
      Moja znajoma zapisała mnie na wizytę do psychiatry gdzie dowiedziałem się że jestem alkoholikiem i to prawdopodobnie są skutki uboczne jego nadużywania.
      Ciężko się przyznać samemu sobie że jest się alkoholikiem,lecz po kilku miesiącach zgłosiłem się do poradni leczenia uzależnień { muszę wspomnieć że przestałem pić już po pierwszej wizycie u psychiatry}
      Właśnie w maju minie dwa lata od rozpoznania mojej choroby, cały ten czas biorę leki. i mam świadomość tego że będę musiał je brać prawdopodobnie do końca życia.Dopiero od kilku miesięcy jest znaczna poprawa w moim zachowaniu, wiem że brzmi to strasznie ale taka jest prawda.Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy ja chcę się leczyć.Wiem co przeżywają kobiety,które mają partnerów z tą chorobą ich życie to istne piekło .Gdybym się nie leczył moje małżeństwo na pewno by się rozpadło.Wiem jedno nie ma normalnego życia z osobą, która się nie leczy.Trudno sobie wyobrazić co czuje osoba chora,ja to wszystko przeszedłem i jest to straszne nawet patrząc na to z perspektywy czasu. Trudno w necie poczytać jakichś opinii od osób chorych.Jeżeli ktoś chciałby się podzielić swoimi spostrzeżeniami i wymienić informację mogę podać swój adres e-mailowy . Zaznaczam że nie mam zamiaru udzielać żadnych porad,jedynie podzielić się swoim doświadczeniem z mojej choroby. Życzę wszystkim powodzenia i naprawdę (stalowych nerwów).
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź, łącznie oddano 1 głos
      Oddano 1 głos

      Podobne dyskusje

      Komentowane konferencje