Zespół Otella jest jednym z rodzajów paranoi.
Tego typu psychoz jest wiele, ich cechą wspólną jest jedno, silnie wykrystalizowane, utrwalone i nie podlegające perswazji urojenie, poza tym Chory wydaje się funkcjonować normalnie.
Ma "kręćka" jedynie na punkcje jednej, danej sprawy, w przypadku Zesp Otella, jest to urojenie niewierności partnera.
Uczulam Cię na ewentuallną "pomysłowość" Partnera, może On np domagać się, byś przyznała się do rzekomej "zdrady", to Ci wybaczy. Nie rób tego, na wypadek, gdybyś była już tak spragniona spokoju, że gotowa byłabyś przyznać się do czegoś, czego nie zro biłaś. To nic nie da- rozpęta się jeszcze większa burza.
Chorzy na ten zespół miewają wręcz okrutne pomysły, wszystko, by udowodnić Ci tę rzekomą zdradę.
Uczulam Cię też, że najważniejsze zawsze, co powie lekarz.
Mnie, z moją skromną pedagogiką specjalną, wydaje się jednak, że Terapeuta jestz dobrym pomysłem, gdy Chory częściowo przynajmniej jest krytyczny w stos do Swoich objawów. Psychoterapia to b często perswazja, któa w urojeniach nie skutkuje. Może być ona - tak myślę - metodą pomocniczą, gdy osstry epizod choroby jest opanowany, pierwsze skrzypce powinny grać raczej leki neuroleptyczne, czyli p/psychotyczne. Inaczej nie za wiele zdziałacie. Pozdrawiam, ttrzymaj się i nie daj się!

Iza
prezes Stow. ProPsychiatria
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź