- gdy cos pije staram trzymac sie szklanke dwiema rekami (moze nie wyglada to zbyt ladnie ale przynajmniej sie nie trzesa)
- staram sie nie myslec o tym co robie - jem czy pije, czy podpisuje sie (rzadko kiedy dziala
- prosze kogos zeby zaniosl za mnie np kawe czy cos (staram sie znalesc w towarzystwie chociaz jedna osobe ktorej moge zwierzyc sie z problemu. to pomaga)
Kolega wczesniej pisal o maturach.. spokojnie nie masz sie co martwic. mialam w tym roku i nie bylo tragedi. na ustnych nie musisz nic trzymac w rekach a poza tym ludzie odbiora to normalnie- wiekszosc osob ktore na codzien tego nie maja w takim momencie trzesa sie cale. najzabawniejsze jest to ze jak zobaczylam kolezanke w takim stanie mi przeszlo jak reka odjal... pomyslalam ze nie ma czego sie bac i polski zdalam na 100%
niestety niedawno chcialam znalesc prace na wakacje i zalatwili mi jako... kelnerka. jak wiadomo wyszla z tego porazka- pierwsza tace z cudem donioslam a a druga nie pozwolila mi moja psychika. widzialam co sie swieci i podziekowalam zeby bardziej sie nie skompromitowac.
gdyby ktos chcial o tym pogadac zapraszam na gg 588313. jeszcze nie znalazlam wsrod znajomych nikogo z ta przypadloscia a do nie dawna myslalam ze mam to tylko ja na swiecie ;] moze zlaczymy info i damy sobie z tym rade
Ania














