"W swoim życiu przeżyłam wiele lęków i niepokojów. Raz byłam u psychologa ale mnie zdenerwował i postanowiłam, że będę sobie sama radzić. Na swojej drodze spotkałam jednak bardzo sympatyczną panią doktor - psychiatrę. Bardzo mi pomogła i wcale nie przepisała mi leków, których tak się obawiasz. Poleciła mi jednak coś innego - jogę. Jaoga swego czasu bardzo mi pomogła. Szczególnie jedno ćwiczenie, które zaraz Ci opiszę. Możesz spróbować - na pewno nic nie stracisz. A więc Jack_s proste ćwiczenie na już i na poprawę nastroju: Przewietrz pokój, włącz jakieś pozytywne dźwięki
Pozdro Średnia
Wygląda na to, że joga, to jeden z elementów Terapii Richardsa, tam też jest zajęcie negatywnych myśli radośniejszymi (wyparcie tamtych). A joga nikogo nie zdziwi, nawet Twoich bliskich.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
















