Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

Najnowsze na forum
Oceń forum: 
 (3.7)
      Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta
       O grupie Forum  Wiadomości (261) Artykuły (49) Porady (9) Społeczność (685) Szukaj  
                     

      Forum - Psychiatria - grupa dla rodziny i pacjenta

      nie mam siły [15]

      • Dodano: 15-06-2009, 23:14
      •  
      •  
      •  
      •  
      Fajny post, cytuję poniżej:

      "W swoim życiu przeżyłam wiele lęków i niepokojów. Raz byłam u psychologa ale mnie zdenerwował i postanowiłam, że będę sobie sama radzić. Na swojej drodze spotkałam jednak bardzo sympatyczną panią doktor - psychiatrę. Bardzo mi pomogła i wcale nie przepisała mi leków, których tak się obawiasz. Poleciła mi jednak coś innego - jogę. Jaoga swego czasu bardzo mi pomogła. Szczególnie jedno ćwiczenie, które zaraz Ci opiszę. Możesz spróbować - na pewno nic nie stracisz. A więc Jack_s proste ćwiczenie na już i na poprawę nastroju: Przewietrz pokój, włącz jakieś pozytywne dźwięki icon_wink.gif i połóż się na podłodze. Staraj się o niczym nie myśleć. Jak już się wyciszysz to zrób głęboki wdech i na tym wdechu powiedz sobie w myślach: "Wdycham spokój", potem zrób wydech i na wydechu powtarzaj: "Wydycham niepokój, strach i lęki". Zrób 10 takich wdechów i wydechów, potem poleż jeszcze spokojnie przez chwilę. Powinno Ci to troszeczkę pomóc icon_wink.gif . Pozdrawiam!"

      Pozdro Średnia

      Wygląda na to, że joga, to jeden z elementów Terapii Richardsa, tam też jest zajęcie negatywnych myśli radośniejszymi (wyparcie tamtych). A joga nikogo nie zdziwi, nawet Twoich bliskich.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 16-07-2009, 20:10
      •  
      •  
      •  
      •  


      15-06-2009 o 18:54, gość :

      Słuchaj na tym forum które Ci poleciłam, przeczytałam wszystkie posty. Reasumując, ludzie (w większości) tam mają podobne do Ciebie odczucia. Nie chcą już brać leków, wspierają się wzajemnie. Twierdzą, że po odstawieniu leków problem wraca, a uboczne działanie leków to katorga. Mówią coś o Terapii Richardsa, wiele dobrego przeczytałam, ale na czym polega jeszcze nie, bo nie miałam czasu. Spróbuj, ja też nie widzę u siebie innego wyjścia tylko terapia, tam jest krok po kroku i spróbuję, bo bez leków, więc nie będzie traumy skutków ubocznych. Nikt nie musi wiedzieć, że coś tam ćwiczysz. Młoda (tak będę się do Ciebie zwracać), nie wiem czy to jest ta Richardsa, ale tam zapewne są posty jak na nich działa. Jaka by nie była, to też muszę coś zrobić z sobą, bo snuję się jak cień, a wszystko ponad wysiłek, sama nie wiem jak długo tak dam radę. Zaraz tam wejdę i poczytam, a Ty Młoda, też spróbuj. Trzymaj się zajrzę tu, bo może znajdziesz jakieś fajne forum i też mi coś podpowiesz. Pozdrawiam Średnia (jeszcze nie czuję się staro, chociaż czasami ????) icon_smile.gif
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 03-03-2010, 18:45
      •  
      •  
      •  
      •  
      Gość 2009-06-15 10:31:00 Wszystkim sie wydaje,ze jak popelnia samobojstwo skonczy sie swiat...nie...skonczy sie tylko twoj swiat,wszystko bedzie toczylo sie tak jak zwykle a o tobie wszyscy szybko zapomna..Masz chore wyobrazenia,ktore nie sa normalne..Powinnas jak najszybciej zglosic sie do psychiatry,bo wyglada to na ciezka depresje..nie ty jedna masz takie leki i wizje wlasnej smierci,ale to trzeba leczyc,a sama rozmowa o tym ci nie pomoze...trzymaj sie i jak najszybciej do lekarza!!!

      Czy ja to napisalam i nie pamietam??? Niemozliwe.Czuje dokladnie to samo.Mam 24 lata,5 lat z chlopakiem,niszcze nas przez chore jazdy.Nienawidze siebie.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 03-03-2010, 18:48
      •  
      •  
      •  
      •  
      Zły cytat.
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź
      • Dodano: 03-03-2010, 18:49
      •  
      •  
      •  
      •  
      Ten jest dobry
      Gość 2009-06-15 10:14:00 po co się starać, po co robić cokolwiek? niedługo znikną wszyscy mi bliscy, i ja ostatecznie też umrę. nie moge spac po nocach, caly czas wyobrazam sobie sytuacje, w ktorych zostaje mocno zraniona (najczesciej przez mojego chlopaka, ktory jest teraz za granica) i popelniam samobojstwo. nie moge przestac o tym myslec, sprawia mi to ogromny bol i nie moge przestac plakac, wpadam w histerie, a jednoczesnie czuje spelnienie. boje sie zabic, bo chocby po ostatnich samookaleczeniach moj chlopak bardzo to przezyl. przeraza mnie rowniez, ze jak popelnie samobojstwo zostane w swoim ciele z pelna swiadomoscia umyslu i zostane zakopana zywcem. jestem obsesyjnie zazdrosna. przez moje podswiadome zalozenia coraz bardziej go nienawidze. mam wyrzuty sumienia ze krzywdze wszytkich dookola, wpadam czesto w szal, krzycze i wyzywam, a pozniej przezywam stan wrecz katatoniczny. mam wyrzuty kiedy wymiotuje (jestem 2letnia bulimiczka), kiedy zapale papierosa, kiedy sie gdzies spoznie. jest mi bardzo smutno. nie czerpe zadnej radosci z zycia. boje sie najmniejszych cieni, odglosow, i dreczy mnie syndrom "zrob to, bo inaczej.. "chcialabym sie nie urodzic, nie wiem co mam robic.. jestem bardzo mloda i moje najwieksze pragnienie to nie istniec
      Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź

      Podobne dyskusje

      Komentowane konferencje