Oczywiście, że podstawą są leki dobrze dobrane. Psychoterapia też robi swoje, z tym, że wizyta u psychologa jest długotrwała. Wymaga regularnych wizyt, często to wiąże się z kosztami. Psychologów ci u nas dostatek. Nie uważajmy też każdego psychiatry za niemylnego. Jeżeli leczenie przebiega dla nas niekorzystnie, zmieńmy lekarza. Ja mam dobrego lekarza. Leczę się u niego już 6 lat. Z tym,że moja choroba ma tendencję do nawrotów, jestem lekooporna, a choroba-
depresja dopadła mnie 10 lat temu.Czuję się jak alkocholik, który zawsze nim będzie, mimo, że nie pije. Mam ciągłe nawroty i do tej pory nie mogę się pozbyć tego choróbska całkowicie. Jednak walczę dalej, ąż do końca. Całe szczęście, że rodzina mnie wspiera. Rozumie i nie potępia. Wsparcie bliskich jest bardzo ważne. Inaczej...to już tylko sznur na szyję. Na dodatek mam silne stany lękowe-nie do wytrzymania. Może kiedyś się doczekam życia bez tej piekielnie wyniszczającej choroby. Leczę się oczywiście lekami, bo
depresja i lęki jeszcze gorsze. Wiele razy miałam myśli samobójcze, ale rozsądek zwyciężał. Życzę wszystkim depresyjnym, żeby doczekali się w końcu wyzdrowienia i odzyskali zwykłą normalność...i spokój ducha.
Głosowałaś/eś już na tę wypowiedź