Zaloguj
Reklama

16. listopada obchodziliśmy Światowy Dzień Rzucania Palenia!

Autorzy: lek. Michał Marciniak
16. listopada obchodziliśmy Światowy Dzień Rzucania Palenia!
Fot. Shutterstock
(5)

Jeszcze w latach 80’ i 90’ ubiegłego wieku Polacy byli w niechlubnej czołówce światowej jeśli chodzi o ilość wypalanych papierosów, co miało przełożenie w dramatycznych danych odnośnie zachorowalności i umieralności z powodu jednego z „głównych zabójców” – nowotworu płuc. Od wielu lat wiadomo, że palenie tytoniu w bezpośredni sposób doprowadza do tego nowotworu i ilość tzw. paczkolat (czyli lat regularneo palenia tytoniu) koreluje z ryzykiem zachorowania. Po tych 30 latach, po wielu kampaniach społecznych i programach rządowych możemy, jako naród, powiedzieć – jesteśmy mądrzejsi, jest lepiej!

Reklama

W 1990 r sprzedaż papierosów wynosiła ok. 100 mld sztuk. Aktualna sprzedaż jest o 60% niższa i oscyluje w granicy 40 mld papierosów, co oznacza znaczny spadek ilości osób palących regularnie kupujących wyroby tytoniowe. Ze zmniejszoną sprzedażą papierosów jest skorelowana umieralność z powodu nowotworu płuc (w 1990r. ok. 60 / 100 000 a dane z 2016r. to już ok 20 / 100 000). To niewątpliwy sukces nas wszystkich, Polaków. Powód do dumy, ponieważ potrafiliśmy wziąć zdrowie w swoje ręce i realnie na nie wpłynąć. Bo zaprzestanie palenia to nie tylko mniejsze ryzyko zachorowania na nowotwór płuc (i inne nowotwory, m.in. żołądka, nerki, trzustki, pęcherza moczowego), ale także mniejsze ryzyko poważnych incydentów sercowo–naczyniowych – zawału serca, udaru mózgu, czy zatorowości płucnej. Brak nikotyny w krwi to wreszcie lepsza kontrola nadciśnienia tętniczego, niewydolności serca. Przyczyny „sercowe” to wciąż pierwszy zabójca w Polsce, ale dzięki ograniczeniu palenia tytoniu współczynniki umieralności w chorobach kardiologicznych także, z roku na rok, spadają.

W ostatnich dniach Watykan, słowami papieża Franciszka, wysłał jasny komunikat „żaden zysk nie może być legalny, jeśli zagraża życiu osób”. Od stycznia 2018r. na terenie Watykanu będzie obowiązywał całkowity zakaz handlu wyrobami tytoniowymi. Podobne rozwiązanie w Polsce raczej nie jest możliwe. Zresztą rolą państwa jest raczej właściwa edukacja i uświadamianie obywatelom konsekwencji m.in. palenia tytoniu, a nie ograniczanie, mimo wszystko, wolnego wyboru. Niemniej zakaz palenia w miejscach publicznych, czy sprzedaż papierosów mentolowych oraz typu "slime" (po które szczególnie chętnie sięga zwłaszcza młodzież) to te sfery, którymi polski rząd powinien się zająć, jeśli chcemy pretendować do kraju "wolnego od dymu tytoniowego".

Wykorzystajmy 16. listopada jako impuls do rzucenia palenia! To co prawda jedynie czwartek, a nie poniedziałek, nie początek miesiąca czy roku, ale nie trzeba czekać na „przełomową” chwilę i rzucić palenie już dzisiaj! Zwróć się do swojego lekarza rodzinnego o pomoc – istnieją farmakologiczne metody wspomagania leczenia zespołu uzależnienia od nikotyny!

Piśmiennictwo
Reklama
(5)
Komentarze